30 października 2011

Nawilżanie dłoni : )

  Dziś szybka notka o pielęgnacji dłoni. Dłonie są naszą wizytówką i w starszym wieku bardzo często na nich widać większe oznaki starzenia się skóry. Wiadomo, na twarzy również się one pojawiają ale można je zakryć, zniwelować a nawet usunąć (za pomocą różnych zabiegów kosmetycznych / chirurgicznych) ale na dłoniach nie. Dlatego należy o nie dbać i również dobrze je nawilżać. :))

Kilka rad jak dbać o dłonie:
- Myj ręce w letniej, nigdy w gorącej wodzie.
- Używaj mydeł bezzapachowych lub delikatnych preparatów myjących, które natłuszczają naskórek, a jednocześnie mają obojętne lub kwaśne pH.
- Po każdym myciu wmasuj w dłonie krem do rąk. Warto mieć tubkę kremu w łazience, w pracy i w torebce, by korzystać z niego jak najczęściej. W ciągu dnia używaj kremów o lżejszej konsystencji - nawilżających, a na noc bardziej tłustych - odżywczych.
- Prace domowe wykonuj w gumowych rękawiczkach. Wiadomo środki czyszczące mają w sobie dużo chemii, która niszczy nasze dłonie.
- Raz na tydzień zrób piling enzymatyczny lub drobnoziarnisty - rozjaśni i wygładzi naskórek. Potem połóż grubszą warstwę kremu lub maskę odżywczą, która dostarczy skórze wartościowych składników.
- Jeśli masz problem z nadmierną potliwością dłoni, stosuj kremy z dodatkiem mentolu, który przyjemnie odświeża i chłodzi.


Oto produkty, które ja obecnie posiadam do nawilżania dłoni:
Garnier intensywna pielęgnacja. Jego hipoalergiczna i bezzapachowa formuła została specjalnie dostosowana do potrzeb skóry wrażliwej. Zawiera allantoinę, aby łagodzić podrażnienia oraz olejek z palmy, aby wygładzać i odżywiać skórę. Jego kremowa, nietłusta i nieklejąca konsystencja szybko się wchłania i umożliwia łatwą aplikację.

Anida krem do rąk z witaminą A i E. Doskonale wygładza, regeneruje oraz chroni dłonie i paznokcie. 
 I dobrze wam znany olejek nawilżający z firmy Oriflame. Pokazywałam, go już wcześniej :) Bardzo fajny, delikatny i nie plamiący olejek. Relaks dla dłoni. Rozpuść kilka kropli w ciepłej wodzie, zanurz ręce na 5-10 minut. Może być też wmasowywany w skórę i paznokcie. Wzbogacony zmiękczającym olejkiem ze słodkich migdałów. 

A Wy czego stosujecie do pielęgnacji dłoni? :)
Buziaki Liliana xOxO

29 października 2011

Nawilżanie ciała

Witajcie moi drodzy :))
Dziś przedstawię Wam większość moich produktów do nawilżania ciała. Na początku powiem, że mam skórę delikatną, alergiczną i zdolną do przesuszania się.
Jeśli chodzi o produkty do nawilżania z reguły kupuję takie, które nadają się też do cery niemowlęcej, bo wtedy mam pewność, że jest to produkt na prawdę delikatny i dobry dla mojej skóry. Ale oczywiście mam też inne produkty nawilżające, które dobrze się u mnie sprawdzają.

Pierwszym produktem jest balsam do ciała Johnson's body care. Ja mam do skóry normalnej, dlatego że był on przeze mnie kupowany dość dawno temu . Ale sprawdza się idealnie ! Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze . Wzbogacony naturalnymi substancjami nawilżającymi, zawarta w nim witamina E chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, spowalnia proces starzenia. Balsam pomaga zwalczyć trzy oznaki suchości skóry: zmniejsza łuszczenie i uczucie ściągnięcia, przywraca świeżość matowej skórze. Przyznaje u mnie sprawdza się idealnie i na pewno nie raz go jeszcze kupię. Jest bardzo wydajny.

Kolejnym produktem również z firmy Johnson's jest Johnson's baby łagodna oliwka. Bardzo delikatny olejek, który świetnie nawilża skórę. Obawiałam się, że będzie zostawiał tłuste plamy, ale ku mojemu zdziwieniu szybko i ładnie się wchłania w skórę i pozostawia ją miękka.

Jak wiecie ostatnio w Biedronce kupiłam balsam Regenerujący z wygładzającą formuła. Z naturalnymi składnikami. Sprawdza się dobrze. Szybko się wchłania, pięknie pachnie i nawilżenie jest wspaniałe i mega delikatne!
Następnie używam balsamu z firmy L'Oreal. Właściwie jest to mleczko przeciw wysuszaniu skóry, ujędrniające i modelujące, wzbogacone o kolagen. Mleczko jest łatwe do rozprowadzenia, natychmiast wnika w skórę, nie pozostawiając tłustej warstwy. Ma bardzo przyjemny zapach, wyposażone jest w wygodny dozownik z pompką.
Jeśli chodzi o szybkie nawilżanie polecam zwykły kremik Nivea Soft. Lekki, delikatny, dobrze nawilżający. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego osadu na ciele.

W Biedronce zakupiłam ostatnio też Masło do ciała o zapachu Mango. Niestety jeszcze go nie używałam dlatego niewiele o niem mogę napisać.

Dalej filtry :
Avon Sun + z SPF 50. Jest napisane, że jest on do twarzy ale ja go używam tylko do ciała. Ma gęstą konsystencję, jest dosyć tłusty, zostawia świecącą powłokę na ciele. Dlatego nie używam go do twarzy jest zbyt ciężki i buzia się po nim świeci niemiłosiernie. Ale jeśli chodzi o ciało, no w upalne dni w ogrodzie, nad morzem itp jak najbadziej świetny. SPF 50 jest to duży filtr i ładnie chroni skórę

Kolejny to również SPF 50 ale tym razem z Ziaji. Kupiła mi go moja mama, ze względu na to, że ja swojego zapomniałam a był nam potrzebny. Mała wygodna buteleczka, dobry filtr, ładnie nawilża i chroni. Kupuję filtry do ciała zwykle 50, ze względu na to, że mam bardzo jasną karnację i łatwo mi o oparzenia słoneczne.

Kolejne dwa produkty to już bardziej coś na wieczór / zabawę / imprezę:
Złocisty olejek mineralny w spraju z połyskującymi drobinami złota. Nawilżenie ok ale nie duże. Bardziej kupiłam go na większe wyjścia niż do codziennego użytku.  Ale jeśli chodzi o całonocne imprezy sprawdza się dobrze. Nie muszę martwić się o suche plamy na ciele, ładnie się mieni i nie jest tłusty.

Kolejną rzeczą jest balsam, który kupiłam we Francji. Jest to body lotion o przepięknym zapachu. Balsam lekko nawilżający pozostawiający na naszym ciele piękny zapach!

Mam nadzieję, że zawarte w poście informacje się Wam przydadzą ! Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na ostatnie już dni !! ROZDANIA !!

Buziaki Liliana xOxO

28 października 2011

Makijaż z paletką Sleek Oh So Special

      Dostałam dużo próśb o wrzucanie większej ilości makijaży , tak więc dziś kolejny :D Użyłam do niego paletki, którą już dobrze znacie : Sleek Oh So Special. A oto wynik :


Paletka sprawdza się bardzo dobrze ! Cienie są mocno na pigmentowane i lekkie dotknięcie pędzlem sprawia, że na powiece mamy piękny i soczysty kolor !
Cienie, których użyłam są zaznaczone:) :

Co myślicie o tym makijażu?





Buziaki Liliana xOxO

Halloween !!

      Moi drodzy Halloween zbliża się wielkimi krokami :D Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam to święto i zawsze organizujemy domówkę ze znajomymi, lub też wychodzimy całą paczką na miasto. Oczywiście Halloween to przebieranki i malowanie , dynie i psikusy !! Już jutro pojawią się moje propozycje makijażowe właśnie na Halloween ! Zapraszam bardzo serdecznie !

Krótko o tym święcie:

Zwyczaj związany z maskaradą i odnoszący się do święta zmarłych, obchodzony w wielu krajach nocą 31 października, czyli przed dniem Wszystkich Świętych. Odniesienia do Halloween są często widoczne w kulturze popularnej, głównie amerykańskiej. Halloween najhuczniej jest obchodzony w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Mimo, że dzień nie jest świętem urzędowym, cieszy się po święcie Bożego Narodzenia największą popularnością. 
Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain. Ponad 2 tys. lat temu w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych. Celtowie wierzyli, iż w dzień Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ów dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk.
W drugiej połowie XX wieku święto trafiło do zachodniej Europy. Halloween w Polsce pojawiło się pod koniec lat 90.

A Wy ?!! Też obchodzicie Halloween? :D Jeśli tak jak go obchodzicie? Jak się przebieracie? Jestem bardzo ciekawa Waszych  propozycji na ten dzień :))

Buziaki Liliana xOxO

27 października 2011

Recenzja - Rimmel Black Extreme Volume Flash

Kolejna recenzja tym razem tuszu do rzęs z Rimmel Black Extreme Volume Flash .
Dostałam go w prezencie i używałam około 3 miesięcy, poczym kupiłam Ony by One i dostała go moja mama :P Ale przez te 3 miesiące poznałam go dobrze stąd krótka recenzja na jego temat. Mój odcień to Intensywna Czerń koszt to ok. 20 zł za 8ml.

 Co zauważyłam:
+ kolor mega mega intensywny
+ nie skleja rzęs (moja mama ma krótkie i rzadkie rzęsy i jest bardzo zadowolona z efektu)
+ wyraźnie pogrubia rzęsy
+ nie ma problemu ze zmywaniem, mimo iż jest wodoodporny , płyn do demakijażu radzi sobie dobrze
+ nie kruszy się

- szczoteczka, nie wiem czemu ale bardzo mi się nie podoba wygląda jakby włosie było posklejane
- jeśli ktoś ma długie i gęste rzęsy (jak ja) bardzo łatwo o sklejenie rzęs! Trzeba  z nim popracować, żeby mieć swoją technikę nie sklejania rzęs ale za dużo tuszu i marny efekt jedna wielka rzęsa
- jest rzadki, przez co może pozostawiać ślady (trzeba chwilę poczekać aż wyschnie)
 Tak więc podsumowując polecam tą mascare osobom, które mają krótkie i rzadkie rzęsy. Nie powiem, że jest zła, dlatego, że kiedy ja jej używałam to rzadko zdarzało się, żebym miała mocno posklejanie rzęsy. Jednak osobom, które nie umiejętnie używają tusze nie polecam, bo będą miały dużo problemów z dobrym nałożeniem tego tuszu. :) 

Buziaki Liliana xOxO

Paletka Sleek - Oh So Special

     Mam ją od kilku miesięcy (od lipca) ale widzę, że jest jakiś wysyp tych paletek na blogach teraz :P dlatego też nie będę gorsza i pokażę Wam swoją paletkę Sleek Oh So Special ! Ja swoją kupiłam będąc u rodziny w UK w Superdrug za 6,50 f. Wiem, że jest wielkie BOOM na paletki Sleek ale nie chciałam kupować wszystkich postanowiłam znaleźć taką, która miałaby w sobie zarówno cienie jasne, naturalne, jakiś kolorek i oczywiście cienie ciemne do np smoki eye lub wieczorowego makijażu. I ta paletka sprawdza się idealnie to takich makijaży! :D Jest mała , poręczna i idealnie mieści się w małej kosmetyczce i np w torebce!  Jest to bardzo praktyczne, gdyż często zdarza mi się wyjeżdżać na 2 , 3 dni i nie biorę dużego bagażu.  Paletka nieduża, która będzie zawierała cienie na każdą okazję to coś w sam raz na takie krótkie wyjazdy, gdzie chcemy ograniczyć ilość branych rzeczy / kosmetyków do minimum , sprawdza się IDEALNIE !!
 Niestety w PL nie są dostępne ale łatwo można je kupić na allegro lub innych stronach internetowych.
Paletka zawiera 12 cieni o wadze 1,1g.  Jeśli chodzi o kolorki to są w paletce cienie matowe oraz perłowe co mnie bardzo cieszy bo to ją urozmaica.
W sumie jest pół na pół ;) 6 jasnych odcieni i 6 ciemnych !  Jak widzicie poniżej. Cienie są bardzo na pigmentowane !! Niewielka ich ilość i mamy piękny makijaż. Ładnie się rozcierają i nie osypują.

Na pewno nie raz pojawi się na moim blogu makijaż, w którym zobaczycie te cienie w akcji! A Wy co myślicie o fimie Sleek i o paletkach oczywiście? Jakie są wasze ulubione kolorki ?

Buziaki Liliana xOxO

Recenzja - L'Oreal Telescopic Explosion Mascara

Dziś recenzja tuszu z firmy L’Oreal Telescopic Explosion Mascara . Kupiłam ją zachęcona wieloma reklamami, które zapewniały, że jest ona znakomita. Muszę przyznać, że przez pomyłkę kupiłam brązową, ale zorientowałam się w domu po rozpakowaniu więc już trudno.. Stwierdziłam OK. jestem blondynką o jasnej karnacji brąz też będzie dobry. Kilka słów o szczoteczce jest ona mała i okrągła, dobrze sprawdza się do malowania dolnych rzęs, ale do górny już nie tak dobrze ;/ Zapłaciłam za nią ponad 50 zł i szczerze się na niej zawiodłam .. 
Co zauważyłam:
+ kolor jest intensywny
+ opakowanie przyciąga wzrok
+ nie uczula
+ nie kruszy się
+ dobrze rozczesuje dolne rzęsy
- nie nadaje się do górnych rzęs
- szczoteczka jest do nich za mała
- na patyczku od szczoteczki zbiera się tusz przez co podczas malowania ląduje on na rzęsach i skleja je niemiłosiernie
- dałam jej szanse i musiałam mocno wyginać rękę żeby móc dobrze pomalować górne rzęsy
- na szczoteczce zbiera się za dużo tuszu przez co robią się grudki
- trzeba mieć dużą precyzje i ogromną cierpliwość
- okropny zapach
- cena

Jednym słowem jak dla mnie pieniądze wyrzucone w błoto. Używałam jej krótko, bo już nie mogłam wytrzymać spędzania 5 minut na samym malowaniu rzęs! Nie polecam, jeśli ktoś jest niecierpliwy, spieszy się, zależy mu na czasie, jest precyzyjny to nie jest tusz dla niego!  Teraz stoi u mnie na półce i używam go czasem do dolnych rzęs.

Buziaki Liliana xOxO

26 października 2011

Recenzja - Rimmel Sexy Curves

      Dziś recenzja kolejnego tuszu do rzęs Rimmel Sexy Curves (fioletowy). Jest jeszcze kilka wersji tego tuszu, ja wybrałam podkręcający rzęsy w odcieniu: Intensywna Czerń. Muszę przyznać, ze nie spodziewałam się rewelacji po ty tuszu, ale był on miłym zaskoczeniem i używałam go dosyć długo. Ma bardzo fajną szczoteczkę która dobrze rozczesuje rzęsy z czego jestem bardzo zadowolona, bo nienawidzę pozlepianych rzęs! Kupiłam go w promocji za 19,99 zł więc jest stosunkowo tani. 

Co zaobserwowałam:
+ ładny, intensywny, długo utrzymujący się kolor
+ szczoteczka w fikuśnym kształcie dobrze rozdziela i podkręca rzęsy
+ nie kruszy się
+ nie skleja rzęs
+ brak zapachu
+ pogrubia rzęsy
+ niska cena
+łatwo się zmywa

- po kilku miesiącach stał się gęsty i zaczęły się robić grudki, które osadzają się w tubce
- jeśli nałożymy za dużo trzeba go zmyć i nałożyć od nowa, gdyż szybko schnie i za duża warstwa jak zaschnie to nic się z nią nie da zrobić
Podsumowując jestem zadowolona z tego tuszu :) i na pewno mogę go polecić! 

Buziaki Liliana xOxO

Zabieg kreatynowy na włosy !!

         Jak już pewnie wiecie mam fobie na temat moich włosów. Obejrzałam dziś filmik na YT nieesi25 o kreatynowym zabiegu prostowania włosów i bardzo podoba mi się efekt!! 

- Na czym to polega:
Formuła opiera się na keratynie, stanowiącej naturalny budulec włosa. To jest podstawowa cecha, odróżniająca tę metodę od tzw. trwałej prostującej, w której substancja chemiczna (najczęściej tioglikol amonu) powoduje zrywanie mostków dwusiarczkowych, odpowiedzialnych za utrzymanie naturalnego wzorca skrętu włosów. Metoda keratynowa zaś nie ingeruje w we wnętrze włosa (a więc nie nie ma ryzyka zniszczenia jego struktury). Polega na zaprasowywaniu w pasma włosów keratyny, która szczelnie otacza włos. Dzięki temu dochodzi do wygładzenia włosów i zredukowania ich nadmiernej puszystości (czupryna przestaje być "pierzasta"). Przy odpowiedniej metodzie prasowania można uzyskać podniesienie włosów u nasady, by uniknąć nadmiernego przylegania pasm do skóry głowy.
- Efekt
Ostateczny rezultat zabiegu zależy od typu i gęstości włosów. Im grubsze i bardziej gęste, tym trudniej poddają się wygładzeniu. Najlepszy efekt uzyskiwany jest na włosach bardzo puszących się, ale z natury cienkich.
Fryzjerzy zajmujący się wykonywaniem tego zabiegu zastrzegają, że nie należy oczekiwać, iż po wyjściu spod prysznica będziemy mieli od razu idealne włosy bez potrzeby ich ułożenia. Metoda keratynowa ma na celu skrócenie czasu potrzebnego na modelowanie włosów, nie eliminuje zaś konieczności ich układania. Po każdym umyciu włosów zalecane jest wysuszenie pasm przy użyciu szczotki szkieletowej (płaskiej) i suszarki. Tu dodam, że po ENCANTO miałam efekt włosów po prostownicy bez suszarki.
- Na jak długo prostuje włosy?
Od 3 do 5 miesięcy w zależności od rodzaju włosów ( grube, kręcone), ilości zabiegów chemicznych (koloryzacje, rozjaśnianie) wykonanych po terapii. Również wpływ ma częstość mycia włosów.
-Jak dbać o włosy po zabiegu?
Niewskazane jest:
używanie szamponów zawierających sól (niemal wszystkie preparaty tego typu z supermarketowej półki mają ją w swoim składzie)
stosowanie odżywek bez keratyny
Te czynniki powodują utratę keratyny, a więc skracają trwałość zabiegu. Ponadto, korzystanie z chlorowanego basenu wymaga uprzedniego zabezpieczenia włosów odżywką i spłukania ich wodą po zakończeniu kąpieli.
 Na polskim rynku jest dostępna nowa metoda prostowania włosów, która różni się od pozostałych tym, że może być stosowana nawet na włosach rozjaśnianych i zniszczonych.
Metoda, o której mowa to Keratin Complex Hair Therapy by Coppola. Jej formuła opiera się na keratynie, stanowiącej naturalny budulec włosa. To jest podstawowa cecha, odróżniająca tę metodę od tzw. trwałej prostującej, w której substancja chemiczna (najczęściej tioglikol amonu) powoduje zrywanie mostków dwusiarczkowych, odpowiedzialnych za utrzymanie naturalnego wzorca skrętu włosów. Metoda keratynowa zaś nie ingeruje w we wnętrze włosa (a więc nie nie ma ryzyka zniszczenia jego struktury). Polega na zaprasowywaniu w pasma włosów keratyny, która szczelnie otacza włos. Dzięki temu dochodzi do wygładzenia włosów i zredukowania ich nadmiernej puszystości (czupryna przestaje być "pierzasta"). Przy odpowiedniej metodzie prasowania można uzyskać podniesienie włosów u nasady, by uniknąć nadmiernego przylegania pasm do skóry głowy. 

Jedyne co nie mogę znaleźć ceny tego zabiegu.. na forach ceny wahają się od 100 do nawet ponad 1000 zł .. Ale skontaktuję się z moją fryzjerką i na pewno Wam napisze !

Czy któraś z Was słyszała, miała robiony taki zabieg? Jestem bardzo ciekawa rezultatów, cen, i odczuć ! Ile się efekt utrzymuję, jak długo trwa? Jakie są Wasze opinie na ten temat? :)

Buziaki Liliana xOxO

25 października 2011

Recenzja - Astor Perfect Stay 24h Multi Action


     Dziś recenzja Podkładu Astor, Perfect Stay 24h Multi Action . Mój jest w odcieniu najjaśniejszym 100. Najpierw opowiem jak go kupiłam.. stało się to za sprawą dużej promocji z kartą SuperPharm. :) Szukałam akurat dobrze kryjącego podkładu i ten spadł mi jak z nieba ! Nie miałam jeszcze wcześniej podkładów z Astor, więc postanowiłam go wypróbować. Za 30ml normalna cena to ok. 45zł mi udało się go kupić w promocji za 24,99 zł :) więc stwierdziłam, że nawet jak się nie sprawdzi to go komuś oddam lub po prostu nie będę go używała 25 zł to nie tragedia :P
Bardzo spodobało mi się to, że podkład posiada filtr SPF 18, jest beztłuszczowy i nie zatyka porów. I to głównie mnie skłoniło do zakupu. I fakt przyznaję nie zatyka porów.  Formuła podkładu zawiera opatentowane składniki m.in. polimery tworzące na skórze delikatny film, cząstki na bazie glinki naturalnej oraz żel krzemionkowy. Uzupełniona jest witaminami oraz minerałami. 

Co ja zaobserwowałam:

+ lekka formuła
+ dobre krycie
+ bez zapachu
+ nie zatyka porów
+ dobrze zlewa się z skórą
+ jest dostępny w 5 odcieniach
+długo się utrzymuje , może nie 24h ale 8-12h spokojnie
+ ma wykończenie satynowe, przez co nie ma efektu maski (no chyba, że go nałożymy Bóg wie ile)
+poręczne szklane opakowanie z wygodną pompką

- trzeba dobrze z nim popracować, żeby nie zostawały smugi na twarzy
- po kilku h zaczyna się świecić (ale wystarczy przypudrować i jest ok)
- może wysuszać skórę , uwidacznia suche skórki
 
Miałyście już kiedyś ten podkład? Jak u Was się sprawdził ? :)) Może macie do polecenia jakiś dobry podkład ?

Buziaki Liliana xOxO

24 października 2011

Recenzja - Astor Stimu Long

      I jeszcze dziś recenzja tuszu do rzęs : Astor StimuLong (tusz stymulujący wzrost rzęs)
Muszę przyznać, że kupiłam go bo chciałam sprawdzić tą formułę wzrostu rzęs i byłam bardzo mile zaskoczona i efektami i samym tuszem ! Miałam w swoim życiu wiele mascar i jeszcze tak wygodnej szczoteczki, tak fantastycznie rozczesującej każdą rzęsę jeszcze nie spotkałam ! Uwielbiam szczoteczkę tego tuszu! Ma ona włoski różnej długości przez co doskonale rozczesuje rzęsy i pokrywa je od nasady aż po końce! Co do koloru mam Intensywną czerń. Pokrycie jest bardzo dobre a kolor intensywny. Kosztuje ok40zł za 7ml.. ja go kupiłam, jak wchodził na rynek polski więc płaciłam za niego ok. 50zł ale nie żałuję. Największym zaskoczeniem był faktyczny wzrost rzęs może nie jakaś kolosalna różnica ale na pewno zauważalna, zwłaszcza zauważyłam wzrost na dolnych rzęsach bo je rzadziej kiedyś malowałam a teraz są mega długie i ciemniejsze. 
Co zaobserwowałam:
+ szczoteczka pięknie rozczesuje rzęsy
+ kolor jest intensywny i długotrwały
+ nie zauważyłam żadnych grudek a stosuję go ponad pół roku
+ zauważalny wzrost rzęs
+ nie skleja rzęs
+ nie kruszy się
+ wodoodporny, a mimo to płyn do demakijażu nie ma z nim problemów
+ nie uczula (przy noszeniu szkieł kontaktowych

Minusów u niego nie zauważyłam, u mnie sprawdził się idealnie ! 

Buziaki Liliana xOxO