12 stycznia 2013

Kosmetyki, które zawiodły w roku 2012

Hej ;)

Dziś przyszedł czas na kolejne podsumowanie roku 2012 . Wcześniej były pozytywy teraz czas na negatywy. Ja rzadko trafiam na totalne buble, czy też produkty które kupuję a okazują się po prostu nie dla mnie. Jednak jeśli patrząc na cały rok wstecz - znalazłam kilka produktów które nie do końca się u mnie sprawdziły, lub których działania nie widzę.
Na wstępie pragnę jednak podkreślić, że jeżeli coś u mnie się nie sprawdziło to nie znaczy, że dla Was też musi być to produkt nieudany.
Każdy ma inną cerę możemy określić ją tłustą normalną itd, ale nawet jeśli masz cerę tłustą tak jak ja to może mieć ona zupełnie inny skład i dany produkt akurat dla twojego typu może się sprawdzić.
Zacznę od filmiku:


No i kilka słów:

Zacznę od kolorówki, bo tu są tylko dwa drobiazgi - z czego jeden to kompletny bubel ! I to chyba będzie jedyny bubel roku 2012.

Mascara -L'Oreal Paris Explosion 
- bubel i produkt który nadaje się tylko do wyrzucenia ;( 
- tuszu jest pełno wszędzie na około, na szczoteczce go nie ma
- tusz skleja rzęsy , męcząc się kilka minut i tak nic to nie daje 
- jednym słowem masakra! (więcej w filmiku) 

BB Cream - Garnier
- zatkał mi pory
- pojawiły się pryszcze
- ogromne świecenie się skóry
-nie do cery tłustej jaką posiadam
(tutaj napiszę małą uwagę bo wiem, że ten bb cream ma wielu zwolenników - cieszę się jeśli wam ten produkt się sprawdza, ale dla mojej cery jest nie dobry no i za ciemny)

Ostatni produkt on już podchodzi troszkę pod pielęgnację to Ziaja - kokosowy balsam do ust:
-wodnisty
- uczucie nawilżenie bardzo krótkie , jakbyśmy posmarowały usta wodą
Przejdźmy do pielęgnacji :
Tu znalazły się produkty głównie, których działania ja nie widzę:
Zacznę od twarzy:

Effaclar DUO:
- nie widzę działania tego produktu na swojej twarzy
- wydaje mi się, że jest, a właściwie był dla mnie za słaby
Ziaja demakijaż:
- woda, woda i jeszcze raz woda
- słabo radzi sobie ze zwykłym makijażem , o wodoodpornym można zapomnieć , że zmyje 
- jak dostanie się do oczu to szczypie
Masque aqua tonic - maseczka nawilżająca do spłukiwania:
- nie widzę działania tej maseczki
- bardzo słabe nawilżenie

Ciało:

Kulka z Garnier różowa:
- tak jak dezodorant uwielbiam , tak kulki nienawidzę
- nie chroni przed poceniem, mało tego pod pachami jest jeszcze bardziej mokro
- nie pachnie tak ładnie jak dezodorant
- nie wchłania się i odznacza mokre ślady na ubraniach
Lactacyd femina- emulsja do higieny intymnej :
- nie powiem, że jest zły ale nie do mojego ph skóry
- bardzo wysuszył mi skórę i musiałam go odstawić

Włosy:

Elseve odżywka bez spłukiwania:
- nic nie robi
Syoss -odżywka w sprayu do włosów zniszczonych
- nic nie robi
Pantene - spray chroniący przed wysoką temperaturą:
-nie mogę powiedzieć, że nie chroni
- na początku był super ALE
- po miesiącu stosowania (nie częstego) zaczął obciążać i przetłuszczać włosy
- po użyciu włosy były po kilkunastu h do mycia, tłuste jakbym je wysmarowała olejem

I to jest wszystko na dziś :)
Tak jak Wam napisałam wyżej te produkty mi się nie sprawdziły co nie zanczy że dla Was nie będą dobre. 

Pozdrawiam!  

2 komentarze:

  1. Fajnie wyszedł filmik.
    Dobrze, że mówisz o bublach, wiadomo po co nie sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie BB Garnier to tez bubel

    OdpowiedzUsuń

Masz swoje zdanie na ten temat? Pisz śmiało! Chętnie je poznam :)) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej :)

Dziękuję za każdy komentarz :):**