25 lipca 2014

Małe zakupy z UK - kosmetyki

Hej kochani!!

Zapraszam Was dziś na post z małymi zakupami kosmetycznymi z Wielkiej Brytanii. Ostatnio przylatywała do mnie ciocia która na stałe mieszka w uk. Więc wykorzystałam okazję i poprosiłam ją o kilka drobiazgów. Zdecydowałam się na produkty, których w Polsce oczywiście nie dostanę. Nie spodziewajcie się wielkiego szaleństwa, nie nie. Kosmetyków w chwili obecnej mam tak wiele, że nie kupuję nowych. A przynajmniej staram się chociaż przechodząc wśród tych wszystkich kolorowych półek nie raz nie mogę się powstrzymać!
Poprosiłam ją jednak o kilka produktów które chciałabym przetestować oraz o takie, które już nie raz widzieliście na moim blogu.
To co? Zaczynamy :D

Na pierwszy rzut pójdą produkty do pielęgnacji. Tutaj niestety nie dostałam wszystkiego z mojej listy ale dobre i to:
Szampon i odżywka brazilian keratin smooth każdy ma po 385 ml.
Dalej oczywiście moje ulubione suche szampony z Batiste po 200 ml
I dwa produkty do pielęgnacji twarzy, o których słyszałam ale nie miałam okazji ich jeszcze wypróbować
Krem do twarzy w firmy Clean & Clear - dual action
oraz Botanics - matujący krem na dzień
Zobaczymy jak się sprawdzą! Na pewno dam Wam znać za jakiś czas!

Przejdźmy do kolorówki :
Tu standardowo produkty z Natural Collection . Tania ale jakże fajna marka. Zawsze jak jestem w uk coś sobie z tamtą kupuje. Standardowo ulubiony puder ! oraz nowe odcienie róż brzoskwiniowy i kuleczki brązujące tym razem ciemniejsze niż poprzednio :)
Kolejnym produktem jest korektor. Myślę, że też doskonale Wam znany - Lasting Perfection z collection 2000, mój to zawsze odcień fair.
Teraz kolorówka, której jeszcze nie miałam . Na początek pomadki - czerwoooone! Dużo słyszałam dobrego o pomadkach z MUA ale nigdy ich nie kupiłam. Zdecydowałam się na dwie pomadki czerwone. Zapytacie ale po co ci dwie takie same pomadki? Otóż nie są one takie same . Ta w czarnym opakowaniu jest to z podstawowej kolekcji czerwona pomadka. Ta w białym opakowaniu jest to pomadka z "nowej" kolekcji pomadek o wykończeniu całkowicie matowym. Jestem ciekawa jak się spiszą !
Dwa ostatnie produkty, to produkty z Maybelline. Co prawda tusz jest dostępny w Polsce, ale była akcja kup jeden a drugi otrzymasz za pół ceny - więc wybrałam mascarę. Lubię w wielkiej brytani to że tusze są pakowane w folie. Kupujemy tusz i mamy pewność że nie było on już odkręcony 15 razy przez innych ludzi, którzy oczywiście nie wiedzą co to jest tester .
Bardziej zależało mi na tym drugim produkcie ! Co to jest? Produkt, którego porównuje się do słynnego produkty firmy benefit. A mianowicie baza pod makijaż. Porównywana jest przez zagraniczne youtuberki do bazy Benefit Porfessional Primer. Nie mogę się doczekać aż go wypróbuję i dam wam znać! Jeśli ten produkt okaże się genialny to dla niejednej osoby będzie to meega wielka oszczędność bo nie oszukujmy się ale benefi kosztuje ok 25 funtów. W Polsce to aż sie boję sprawdzać. Za to Maybelline New Baby Skin kosztuje 8 funtów. Mam nadzieję, że w Polsce niedługo będzie dostępny.
To tyle jeśli chodzi o moje małe zakupy . Mam nadzieję, że posta Wam się podoba . Jeśli miałbyście już któryś z tych produktów to czekam niecierpliwie na Wasze opinie! Jeśli zrobiłyście ciekawe zakupy też podzielcie się tym z nami !
Pozdrawiam Was gorąco buziaczki!!