21 lipca 2015

Mini zakupy w The Body Shop

Hej kochani

dziś szybki post z moich ostatnich bardzo szybkich zakupów w The Body Shop.
Niestety w moim mieście z niewyjaśnionych dla mnie przyczyn zlikwidowali mi The Body Shop :( no ale korzystając z okazji, że ostatni weekend spędziłam w trójmieście, ostatniego dnia wybrałyśmy się z dziewczynami na zakupy do Galerii Bałtyckiej.
I tak oto całkiem przypadkiem przeszłam obok The Body Shop, co mnie bardzo ucieszyło. Już dawno chciałam zrobić tam małe zakupy. Głównie zależało mi na szmatce muślinowej, o której słyszałam wiele razy a jak już sie zebrałam żeby ją kupić to okazało się, że zamknęli mi sklep.
I tak oto korzystając z okazji stałam się posiadaczką owej szmatki.
Muślinowa szmatka do mycia twarzy służy do dokładnego mechanicznego oczyszczania twarzy. Wykonana jest w 100% z bawełny a jej unikalny splot pozwala na dokładne oczyszczenie twarzy.
Cena szmatki to 15 zł w cenie regularnej. Patrząc na to, że można ją prać, można używać jej wielokrotnie, więc cena wydaje mi się wporządku.
 
Kolejną rzeczą kupioną w zasadzie pod wpływem impulsu i pięknego zapachu jest woda toaletowa / mgiełka do ciała o zapachu japońskiej wiśni. Stało tam chyba 8 zapachów ale jak powąchałam ten to po prostu oszalałam. Została na półce ostatnia butelka, więc wiadomo że musiała trafić do mojego koszyka z zakupami.
Była w dodatku przeceniona z 55 zł na 29 zł więc myślę, że całkiem ok jak na pojemność 100 ml
Osobiście nie przepadam za masełkami z The Body Shop, są ok ale bez większego szału dlatego na tym moje zakupy się zakończyły :)
Tak jak pisałam na początku małe ale jak najbardziej udane i jestem bardzo zadowolona ;)

Zapach jest cudowny <3

BUZIACZKI !!!! <3 <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Masz swoje zdanie na ten temat? Pisz śmiało! Chętnie je poznam :)) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej :)

Dziękuję za każdy komentarz :):**