29 listopada 2016

RECENZJA ! Delia żelowa Henna do brwi i rzęs

Hej kochani!

Witam Was serdecznie w to piękne popołudnie i zapraszam na recenzję henny :)

Żelowa henna Delia Cosmetics
Cena: 14,89 zł
Do 15 aplikacji
Kolor: czarny /ciemny brąz
W skład zestawu wchodzą:
tubka czarnej henny
aktywator
plastikowy maleńki pojemniczek
plastikowa szpatułka do mieszania, ze szczoteczką do aplikacji
Przygotowanie henny jest faktycznie banalnie proste. Wszystko również mamy opisane na opakowaniu.
Na początku trochę się bałam, że są dostępne tylko dwa odcienie i że henna wyjdzie zbyt ciemna, ale przytrzymałam ją troszkę krócej i wyszło w sam raz.
Brak zapachu jest plusem i ułatwia aplikację.
Dodatki do opakowania:
Jak na moje mała miseczka - wykonana ze słabej jakość plastiku, jeśli będziemy nie ostrożni to będzie jednorazowego użytku
Szpatułka - bardzo wygodna zarówno do mieszania jak i do aplikacji henny
 Przejdźmy do nakładania:
przygotowałam sobie waciki, ciepłą wodę i krem nawilżający
 Rozrobiłam hennę zgodnie z instrukcją: 1 cm żelu i 6 kropli aktywatora ( jak dla mnie henny wyszło zbyt dużo - dużo mi jej zostało - dlatego następnym razem przygotuję połowę)
Aplikacja - tu akurat rzęsy .. brwi już po hennie ( dosłownie około minuty trzymania - dało naturalny efekt)
 A po zmyciu:
Podsumowując:
+ łatwość aplikacji
+ szybka do przygotowania
+ starcza na wile aplikacji
+ łatwo dostępna
+ przystępna cena

- tylko dwa odcienie ( do zniesienia wystarczy króciutko trzymać, aczkolwiek jakiś odcień dla blondynek by się przydał)
- mimo starannego zmywania szczypała mnie w oczy

Ogólna ocena 4/5


24 listopada 2016

Sylikonowa szczoteczka do mycia twarzy

Hej kochani !
Witam Was bardzo serdecznie w kolejnym poście!
Dzisiaj na tapecie - Różowa, sylikonowa szczoteczka do mycia twarzy.
Jest to szczoteczka, którą kupiłam w Primarku i kosztowała mnie zaledwie 1 funta. Czyli około 5 zł.
Postanowiłam ją zakupić, dlatego że uważam iż jest to bardzo praktyczny i przyjemny gadżet, który przydaje się podczas codziennej pielęgnacji twarzy. Sylikonowa szczoteczka do jest dobrym gadżetem zarówno do skutecznego usuwania zanieczyszczeń z twarzy ale również do masażu i odblokowywania porów.
Oczywiście mały rozmiar nadaje się idealnie na wyjazdy, jeśli nie chcemy lub nie mamy miejsca żeby zabrać elektryczną szczoteczkę do mycia twarzy :)
Ma ona bardzo praktyczny uchwyt z tyłu, dzięki któremu możemy precyzyjnie używać szczoteczki a twarzy i mamy pewność że nie wyślizgnie nam się ona z dłoni.
 Dzięki miękkim i gęstym silikonowym włoskom twoje oczyszczamy skórę twarzy z zanieczyszczeń i delikatnie masujemy poprawiając ukrwienie skóry.
Jest też bardzo prosta w czyszczeniu :) wystarczy bieżąca ciepła woda:
A Wy czego używacie do czyszczenia swojej twarzy? Czy prócz płynu używacie jakiejś szczoteczki czy też szmatki?
Ja oczywiście mam wiele tego typu akcesoriów. Od szczoteczki elektrycznej takiej jak Clerasonic, po właśnie szczoteczki sylikonowe oraz szmatki muślinowe do czyszczenia twarzy. Dajcie mi znać czy chcielibyście zobaczyć porównanie skuteczności tych produktów ;)  chętnie ją dla Was przygotuję. 

Ściskam Gorąco i życzę udanego WEEKENDU
BUZIAKI <3

19 listopada 2016

Małe zakupy - tekstylia świąteczne

Hej kochani!

Witam Was w dzisiejszym poście. Zapraszam na małe zakupy można powiedzieć, że świąteczne z Pepco.

Nie zdarza mi się często zaglądać do tego sklepu, ale przyznaję że można w nim znaleźć ciekawe akcesoria do domu w na prawdę niskich cenach.
Moim głównym celem zakupów były świąteczne poszewki na poduszki, które zauważyłam w najnowszej gazetce (od 18.11.2016)
Poszewka na poduszkę 9,99 zł szt:
 Całkiem przypadkiem znalazłam urocze skarpetki zaledwie po 4,99 zł szt
 I na koniec wydaje mi się super okazja : Koc z mikrofibry (meeeeega miękki) 130x 170 za jedyne 19,99zł

Jestem zadowolona i zakupy uważam za udane :) Jeśli szukaliście właśnie tego typu dekoracji w świątecznym klimacie to polecam zajrzeć właśnie do Pepco :)
BUZIAKI
XOXO

16 listopada 2016

RECENZJA ! LOreal True Match korektor + podkład

Hej kochani!

Witam Was w kolejnej recenzji! Dzisiaj na tapecie dwa produkty z na pewno dobrze Wam znanej serii True Match od firmy L'Oreal.
Przyznam szczerze, że dość długo zastanawiałam się nad kupnem podkładu i korektora właśnie tej firmy. Raz ze względu na cenę a dwa że tak na prawdę opinie są bardzo różne. Zwłaszcza jeśli chodzi o podkład, to jeden z tych produktów, która albo się kocha albo nienawidzi.

Ale zacznijmy od początku. Ja oba produkty kupiłam na zimowych wyprzedażach w Rossmann, więc zapłaciłam za nie połowę ceny regularnej i stwierdziłam, że jeśli sama nie zobaczę jak działają to tak na prawdę się nie dowiem.

Na pierwszy ogień pójdzie korektor. Ja ogólnie jakbym się uparła mogłabym odstawić podkład na półkę i używać tylko korektora. Jedyną rzeczą jaką chciałabym jakoś poprawić na mojej twarzy to cienie pod oczami, które powodują że wyglądam jakbym była zmęczona.
Mój korektor ma rozjaśniać okolicę pod oczami jak również być lekki i mieć całkiem niezłe krycie. I na te 3 elementy zawsze zwracam uwagę podczas testowania korektorów. Rzadko kiedy mam jakiegoś pryszcza czy krostę do zakrycia, więc to nie ma większego znaczenia.
No dobrze, zacznijmy :)
Co obiecuje nam producent ( co dziwne nie znalazłam produktu na formowej str L'Oreala - ale od czego jest internet :)

Korektor z popularnej serii True Match. Dopasowuje się do koloru oraz struktur skóry. Dzięki zawartości Opti - Match świetnie wyrównuje kolor skóry, ukrywa niedoskonałości oraz cienie pod oczami. Nie wysusz. Beztłuszczowa formuła.
Cena regularna : 35,99 zł za 5 ml
Mój odcień : 01 Ivory (najjaśniejszy)

Pierwszą rzeczą o której chcę powiedzieć to na pewno fakt, że cała seria True Match ma bardzo dużą gamę kolorystyczną i faktycznie odcienie Ivory najjaśniejsze są bardzo jasne i pasują do takich bladziochów jak ja :D
Krycie ma faktycznie całkiem niezłe jestem zadowolona, bo strefa pod okiem jest rozświetlona a cienie zakryte. Konsystencja jest płynna i bardzo lekka co nie wpływa na krycie tego korektora. To na pewno duży plus. Więc ogólnie jestem zadowolona. Jedyną rzeczą, która mnie denerwuje przy stosowaniu tego korektora to to, że mam wrażenie że podkreśla zmarszczki pod oczami. Nie jest to może wielki efekt, który byłby bardzo rażący ale jednak przy innych korektorach nie są one tak widoczne jak tu.  i to w zasadzie jedyna rzecz do której bym się przy nim przyczepiła.

+ lekka konsystencja
+ dobre krycie
+ jasny kolor idealny do rozświetlenia pod okiem
+ nie wysusza
+ niweluje cienie pod oczami
+ dobry na drobne niedoskonałości (małe pryszcze czy zaczerwienienia)

- cena ( znam równie dobre a nawet lepsze korektory za połowe tej ceny)
- zbiera się delikatnie w zmarszczkach pod oczami ( na twarzy nie, bo nakładam go dla rozświetlenia w okolice nosa i ust i tu jest ok)
- jeśli ktoś ma duże problemy skórne i potrzebuje je zamaskować ten korektor sobie z tym nie poradzi.

Ogólna ocena 4/5

Przejdźmy teraz do podkładu. Tutaj czytania będzie więcej :P
Ja mam jeszcze tą wersję "starą" 
Co obiecuje nam producent :

Podkład w naturalnych odcieniach, rozprowadzający się bez smug, idealnie dopasowujący się do koloru skóry. Nie daje efektu maski przy jednoczesnym średnim kryciu. Formuła podkładu wzbogacona o ultra drobne pigmenty, idealnie rozprowadza się na skórze i podkreśla jej naturalny kolor.
Technologia łączenia składników pozwala na uzyskanie jednolitej, aksamitnej konsystencji dla perfekcyjnego dopasowania ze strukturą skóry. Pełna harmonia podkładu ze skórą. Składniki formuły oferują nawilżenie skóry przez 8h. Świeży wygląd skóry przez cały dzień.
Cena regularna : ok 45 zł za 30ml - opakowanie z pompką
Mój odcień : Ivory N1

Jak jest na prawdę?
No i tu się zaczyna cała historia :D Kupiła skusiłam się i tak jak po pierwszym dniu kiedy miałam ten podkład nałożony na twarz - byłam prawie cały dzień w domu plus drobne zakupy - byłam nim zachwycona tak następnego dnia czar prysł i to z dużym hukiem.
Ehh ... szkoda .. zużyje go pewnie latem do "no makeup make up" bo do tego ewentualnie będzie się nadawał. ale od początku.
Bardzo płynna konsystencja, dobrze że ma pompkę bo w przeciwnym razie zużyłabym go w dwa tygodnie. bardzo jasny kolor, dobry dla bladych ludzi :D takich jak ja,więc wpasował się dobrze. Krycie słabe, chyba że dołożymy kolejną warstwę wtedy wygląda dobrze jeśli mamy coś do zakrycia.
Faktycznie nie robi smug i dobrze wtapia się w skórę. Ale..
No właśnie niestety pojawiło się ale i to już przy drugim zastosowaniu. Pierwsza sprawa, mam cerę tłustą i niestety ale twarz się po kilku godzinach zaczyna świecić. Ja w ciągu dnia nie jestem przyzwyczajona poprawiać makijaż i nawet nie chcę tego robić. Ma on wyglądać w ciągu dnia tak abym się nie musiała martwić czy coś mam do poprawki czy nie. Tu niestety nie dość że po kilku h pojawia się świecenie skóry to co najgorsze podkład ściera się z twarzy.
Próbowałam go nakładać z primerem, z różnych firm (miałam wrażenie że jest jeszcze gorzej) nic to nie dało, krem przed - czekałam aż się wchłonie używam Cetaphilu i z żadnym innym podkładem nie miałam problemów. Tu niestety tragedia. Do pracy nie mogę iść z podkładem, który mogę zetrzeć do czystej skóry jednym niemachnięciem palca. Pierwsze co zauważyłam że starł się na brodzie i wokół ust - nie było go tam wcale. później jak próbowałam zniwelować świecenie zaczął się ścierać od razu. No i niestety bez względu na to jak i z czym go nie nakładam efekt jest ten sam.
Na lato, będzie ok na plażę czy na szybkie wyjście gdzie tylko będę chciała wyrównać chwilowo koloryt, żeby wyglądać na wypoczętą ale do pracy czy na większe wyjście mówię zdecydowanie NIE.
Z dodatkowych pozytywów tak na koniec mogę dodać, że fajnie że ma spf, nawilżająca formuła faktycznie sprawia że nie wysusza skóry i nie zapycha!

+ nie zapycha
+ nie uczula
+ duża gama kolorystyczna
+ SPF
+ nawilża
+ pompka
+ lejąca konsystencja sprawia, że podkład jest praktycznie nie wyczuwalny na skórze
+ lekka formuła

- słabe krycie przy jednej warstwie
- ściera się po kilku godzinach
- po kilku godzinach skóra się świeci i to mocno
- wymaga poprawek w ciągu dnia

Ogólna ocena: 2/5
Niestety trafiło na mnie, że się z tym podkładem nie polubiliśmy. Efekt który robi na twarzy, słabe krycie i praktyczne nikłe utrzymywanie się sprawia, że to nie jest podkład który kupię ponownie i nie wiem czy do końca do zużyję. Aczkolwiek w połączeniu z innym podkładem da się go jeszcze nosić, więc podejrzewam,  że będę go używała do rozjaśniania podkładów. Korektor jest fajny i zużyłam go praktycznie do ostatnich kropel, tak podkład jeszcze trochę postoi na półce mojej toaletki.

A Wy do której grupy kobiet należycie? Sprawdził się Wam ten produkt? Miałyście już z nim doczynienia? Czekam na Wasze opinie!
BUZIAKI
XOXO

12 listopada 2016

Makijaż dzienny - krok po kroku !

Dzień dobry !

Kolejny makijaż dzienny - bardziej szczegółowy tak jak chciałyście :)
Dostaje sporo pytań jakich produktów dokładnie używam, że mój makijaż trzyma się cały dzień i przez wiele godzin wygląda świeżo, dlatego dzisiaj zobaczycie jakimi kosmetykami wykonuję mój dzienny makijaż. Prosty, dość szybki i na co dzień jak dla mnie idealny.
Na co stawiam w dziennym makijażu?
Przede wszystkim szybkość wykonania, utrzymywanie się cały dzień oraz żeby twarz wyglądała świeżo, zdrowo i naturalnie. Wydaje mi się że właśnie taki efekt uzyskuję ;)

Zacznijmy zatem od podstaw!
Po porannej pielęgnacji nakładam krem na twarz, mój ulubiony to na chwilę obecną Cetaphil. Następnie nakładam krem pod oczy Garnier Roll on oraz balsam na usta.

MAKIJAŻ
Krok pierwszy - podkład
Mój jak na razie NUMER JEDEN - Rimmel Stay Matte - odcień 100 Ivory
nakładam cienką warstwę, rozsmarowuje podkład palcami - tak jest mi najwygodniej, najszybciej i zauważyłam, że w przypadku podkładu o konsystencji musu to najbardziej skuteczny sposób aplikacji.
Krok drugi - korektor
tutaj w zasadzie jest różnie, nie mam ulubionego korektora. Ważne żeby był jasny, lekki i dobrze rozświetlał okolice pod okiem. Bardzo często używam Collection 2000 Lasting Perfection 01, Loreal True Match 01 Ivory, a w chwili obecnej testuję korektor z Catrise i spisuje się jak na razie ok ale zobaczymy co będzie dalej ;)
Korektor aplikuję/ rozmazuję za pomocą gąbeczki Beauty Blender i aplikuję go pod oczy, w okolice nosa, bardzo delikatnie na brodę i środek czoła w celu rozświetlenia.

Krok trzeci - utrwalenie - puder
ten krok ma dwie fazy
Latem z racji tego, że jestem opalona używam dwóch produktów do zmatowienia twarzy. Zimą używam tylko pudru prasowanego :) 
pierwsza faza to utrwalenie korektora w miejscach strategicznych czyli głównie pod  oczami oraz na strefie T - tu używam pudru prasowanego z Rimmel Stay Matte w odcieniu 003 Peach Glow - mój numer jeden jeśli chodzi o pudry prasowane !
na resztę twarzy nakładam puder sypki, w bardzo małej ilości z firmy Hean - Bamboo Fixing powder w odcieniu naturall
rozcieram go pędzelkiem najpierw na resztę miejsc które mi pozostały a następnie czystym pędzelkiem przejeżdżam po całości twarzy, żeby wszystko ładnie współgrało.
Dzięki temu moja twarz ma naturalny kolor i nie jest jaśniejsza od szyi ;)

BRWI
Brwi to element o którym zapomnieć nie mogę, bo czegoś brakuje mi na twarzy jak są niepomalowane. Do ich przyciemnienia używam cieni do brwi z Inglota. Zdecydowanie ulubiony produkt, który mam i używam już od kilku lat. Niezmiennie :)

OCZY
Makijaż oka jest bardzo prosty do wykonania a jednocześnie świeży i wyrazisty.
Zawsze bazą są cienie - tutaj nie mam jednego zestawu a kilka i ten który mi w rękę wpadnie lub na który mam chęć na moje powieki ląduje :)
Robię delikatne smoky eye -
1) zawsze w załamanie po całości nakładam cień matowy albo beżowy albo brzoskwiniowy ewentualnie brązowy (jeśli mam ochotę na mocniejszy makijaż)
2) w zewnętrzny kącik nakładam ciemny cień i rozcieram: ciemny brąz, czarny, granat - w zasadzie to na co przyjdzie mi ochota
3) na 3/4 ruchomej powieki nakładam cień jasny, zwykle delikatnie świecący lub cały brokatowy, tak aby makijaż rozświetlić i żeby oko nie było zbyt ciemne - w końcu to makijaż dzienny
4) w wewnętrzny kącik nakładam jasny świecący - rozświetlający cień aby oko otworzyć
W zależności od nastroju nakładam też delikatnie cienie na dolną powiekę :)

Absolutnym MUST HAVE ostatnio w moim makijażu jest eyeliner ! Bez niego nie ruszam się z domu. Kiedy zależy mi na naprawdę szybkim makijażu nakładam tylko cień bazowy na całą powiekę i eyeliner do tego tusz na rzęsy i jestem gotowa :) Używam różnych eyelinerów, głównie płynnych lub w pisaku, ale czasem też bawię się żelowym - tu wiadomo zależy od czasu rano :D
Na koniec oczywiście tusz do rzęs - jedna warstwa wystarczy całkowicie

TWARZ
dużym puchatym pędzelkiem strzepuję cienie, które ewentualnie się osypały
ostatnim krokiem jest konturowanie twarzy
Od kilku tygodni moim totalnym ulubieńcem jest trio z Rimmela by Kate Moss lub Paletka Wibo do konturowania.
Bronzer + róż delikatnie i nie zawsze + rozświetlacz, bardzo naturalny i bez dużego efektu świecenia
I GOTOWE

Ile mniej więcej zajmuje mi zrobienie takiego makijażu? Około 10 max 15 minut :) - łącznie z kremami i porannym myciem.

Mam nadzieję, że post Wam się spodoba ;) jeśli chcecie więcej makijaży dajcie mi koniecznie znać ;)
Po więcej zdjęć zapraszam oczywiście na mój Instagram < KLIK >
BUZIAKI
XOXO

07 listopada 2016

Jesienny LOOKBOOK 2

Witajcie kochani!

Jesień zagościła w Polsce już na dobre, za oknem niestety jak nie deszcz to szaro buro i ponuro. Dlatego postanowiłam przygotować dla Was lookbook z kilkoma jesiennymi stylizacjami ;)

Osoby, które śledzą mnie na Instagramie są na bieżąco i już częściowo widziały te stroje ale dziś możecie zobaczyć je z bliska :)
ZAPRASZAM

Strój nr 1
płaszcz: Mango
bluzka: Reserved
spodnie: Zara
torebka: River Island
okulary: Ray-Ban
buty:DeeZee

Strój nr 2
sweter: Top Shop
spodnie: Zara
kapelusz: Parfois
torba: Stradivarius
buty: Wojas
naszyjnik: allegro

Strój nr 3
kurtka: Lee Jeans
sweter: Top Shop
spodnie: Zara
buty: DeeZee
okulary: Reserved

Mam nadzieję, że moje stylizacje Wam się podobają ;) Dajcie mi koniecznie znać co Wy lubicie nosić w te chłodniejsze dni. Moimi zdecydowanymi ulubieńcami są duże ciepłe swetry. Można je wystylizować na wiele sposobów.
Pozdrawiam Was gorąco <3