23 stycznia 2017

RECENZJA! TianDe - produkty do pielęgnacji włosów żeń-szeń

Witajcie kochani!

Dzisiaj na tapecie dwa produkty do pielęgnacji włosów. Jak wiecie mam bzika na punkcie moich włosów, więc jak pojawiają się produkty, które mnie zaciekawią to chętnie je testuje.
Przez ostatnie kilka tygodniu do pielęgnacji włosów używam dwóch produktów marki TianDe.
Nigdy wcześniej nie miałam doczynienia z ich produktami, dostałam kilka informacji że są na prawdę ciekawe, więc postanowiłam to sprawdzić.
TianDe Szampon odżywczy z korzeniem żeń-szenia 450 ml - 53,70 zł
TianDe Balsam regenerujący z ekstraktem z żeń-szenia 500g - 61,40 zł

Zacznę od szamponu i od tego co obiecuje nam producent:
Wyjątkowo wysoka zawartość ekstraktu z żeń-szenia zapewnia włosom idealne odżywienie, podnosi odporność skóry głowy, wydłuża żywotność mieszków włosowych. Odbudowuje strukturę włosa nadaje im intensywny połysk, przyspiesza wzrost i wydłuża ich cykl życia. Dzięki delikatnej formule szampon doskonale oczyszcza włosy sprawia że stają się miękkie i dobrze się układają. Specjalnie opracowany kompleks składników zapobiega powstawaniu łupieżu. Zalecany dla każdego rodzaju włosów niezależnie od wieku.


Jak jest na prawdę?
Zacznę od tego co mnie zaskoczyło na początku, to fakt, że w butelce faktycznie jest prawdziwy korzeń żeń szenia. Ale do samego produktu... Szampon jest dość drogi, dlatego wymagania były spore. Faktycznie bardzo ładnie oczyszcza włosy i nie trzeba go dużo aby dobrze się spienił. Głównym powodem dla którego zdecydowałam się na jego zakup to fakt, że ma odżywiać włosy, sprawić że będą błyszczące i że będą się dobrze układały. Muszę przyznać, że szampon odżywia włosy aczkolwiek nie jest to efekt wow jakiego bym oczekiwała. Włosy są dobrze oczyszczone, łądnie się układają po umyciu i zauważyłam poprawę stanu końcówek moich włosów - ale to raczej dzieki masce o której za chwile.
Coś o czym nie mogę nie wspomnieć to zapach. Niestety ale jeśli ktoś kupuje produkt dla zapachu to to nie będzie produkt dla niego. Zapach jest korzenny, ziemisty i niezbyt przyjemny. W przypadku szamponu nie jest on aż tak intensywny więc powiedziałabym, że ujdzie ale w przypadku maski O_O o matkoo... ale o tym zaraz :D

Podsumowując
+ dobrze oczyszcza włosy
+ wydajny
+ ładnie się pieni
+ odżywia włosy
+ naturalne składniki
+ włosy ładnie się błyszczą

- zapach
- cena
 Tak jak do szamponów nie przykładam aż tak ogromnej uwagi, musi działaś oczywiście ale to odżywka jest u mnie kluczowym elementem pielęgnacji. Mam włosy długi, rozjaśnione i zależy mi na tym aby były one piękne, zdrowe i lśniące.
Dzięki tej odżywce mi się to udaje.

Zacznę od opisu producenta:
Balsam dogłębnie odżywia, regeneruje i wygładza wypełniając ubytki w strukturze włosa. Chroni przed utratą wilgoci oraz szkodliwym promieniowaniem UV.
Zawarty w balsamie żeń-szeń ma doskonałe właściwości zapobiegające wypadaniu włosów. Jest bogatym źródłem aminokwasów,witamin i minerałów. Poprawia mikrokrążenie w skórze głowy co skutkuje lepszym dotlenieniem i odżywieniem cebulek włosów. Efekt stosowania jest widoczny już po 3-4 tygodniach, włosy są pobudzone do wzrostu i zyskują na objętości.
Odżywka zaskoczyła mnie swoim działaniem. Ten produkt również nie należał do najtańszych dlatego oczekiwałam widocznych rezultatów. I na szczęście się nie zawiodłam. Maska ma gęstą ale dość lekką konsystencję. Dobrze nakłada się na włosy i ich nie obciąża. Dla szybkiego efektu wystarczy zostawić ja na jakieś 2-3 min i spłukać, dla większej i bardziej intensywnej regeneracji zostawiamy ją na 20 min. Stosowałam ją i tak i tak. Oczekiwania? Poprawienie kondycji zwłaszcza końcówek włosów, dobre układanie się włosów do umyciu, łatwość w rozczesywaniu - zdrowy i piękny wygląd włosów. Czy zostało to spełnione - tak, tak i jeszcze raz tak! Co mnie bardzo cieszy. Włosy są ładne, odżywione, końcówki zauważanie w lepszej kondycji i ładnie sie układają.
Oczywiście tak jak w przypadku szamponu muszę wspomnieć o zapachu. Tu jest gorzej bo zapach korzenny , trochę ziołowy, ziemisty jest bardzo intensywny i po prostu nieciekawy. Co gorsze zostaje na włosach i jest mocno wyczuwalny, co mi osobiście przeszkadza. Ale działanie jest warte jego używania!
Opakowanie jest wygodne i ma specjalną osłonkę w środku, dzięki której woda pod prysznicem nie dostaje nam się do balsamu i go nie rozwadnia.
 Podsumowując:
+ dobra regeneracja
+ ułatwia rozczesywanie
+ łatwy w aplikacji
+ włosy są gładki i lśniące
+ poprawia kondycje końcówek włosów

- ZAPACH
- cena

Jeśli chodzi o oba produkty to jestem z nich zadowolona. Nie żałuję zakupu. Czy kupiłabym je ponownie? Myślę, że maskę do włosów jak najbardziej, bo jej działanie na prawdę pozytywnie mnie zaskoczyło. Jeśli chodzi o szampon to myślę, że za tą cenę znajdą się szampony lepsze, lub że w tej cenie kupiłabym dwa inne produkty o równie dobrym działaniu ;)

Dajcie mi znać czy miałyście już okazję używać produktów tej firmy i oczywiście co o nich sądzicie.
BUZIAKI

21 stycznia 2017

ROZDANIE !!

HEJ KOCHANI!!

Dziś szybki post informacyjny!

Na moim INSTAGRAMIE ruszyło ROZDANIE !!
Z okazji przekroczenia 500 obserwatorów postanowiłam zorganizować rozdanie na które serdecznie Was zapraszam !
Wystarczy, że klikniecie --> < TUTAJ > i zaobserwujecie mój profil @lilianaa.blog

Do zgarnięcia super nagrody:
⭐️ Paletka WIBO Go Nude Smoky Edition
⭐️ Real Techniques Miracle Complexing Sponge
⭐️ i Makeup Revolution Pro Fix Spray

ZAPRASZAM DO WZIĘCIA UDZIAŁU I OBSERWOWANIA MOJEGO PROFILU
BUZIAKI !!!

19 stycznia 2017

RECENZJA ! L'Oreal Nutri Gold - olejek do pielęgnacji twarzy

Hej Kochani!

Zimą nasza skóra narażona jest na różnego rodzaju wariacje pogodowe. Temperatury nie rozpieszczają, raz pada, raz słońce a nasza skóra krzyczy o pomoc.
Dziś kilka słów na temat olejku, który stosuję już od kilku miesięcy i przyznam, że na stałe zagościł on w mojej pielęgnacji.
Olejkowy rytuał NUTRI GOLD - olejek do twarzy do cery mieszanej ( jest również wersja do cery suchej)
Cena: ok 40 zł za 30 ml
 Skóra mieszana składa się ze stref suchych i tłustych, wydzielających nadmierną ilość sebum. Ma rozszerzone pory, traci swój blask i zdrowy wygląd. Aby przywrócić jej równowagę, potrzebujesz więcej niż tylko nawilżenia. Laboratoria L'Oréal Paris wyselekcjonowały 8 Drogocennych Olejków znanych ze swych właściwości regulujących wydzielanie sebum i łagodzących. Olejek do Twarzy Nutri-Gold Olejkowy Rytuał przywraca równowagę skórze mieszanej: zwęża pory i odżywia, przywracając skórze normalnej i mieszanej naturalny blask i zdrowy wygląd. Jego aromatyczny zapach daje uczucie zmysłowej przyjemności i doskonale odpręża.
OLEJKI:
oregano,
trawa cytrynowa,
melisa,
palczatka cytrynowa,
goździk,
rozmaryn,
lawenda,
rumianek
 Jak jest na prawdę?
Olejek kupujemy w bardzo ładnej, eleganckiej szklanej buteleczce z pipetą. Ułatwia to jego aplikacje od razu na twarz.
Powiedziałabym, że jest to typ suchego olejku, ponieważ gładko rozprowadza się na skórze ale nie zostawia tłustych śladów i ładnie równomiernie się wchłania. Ja go stosuję przy mojej wieczornej pielęgnacji, chociaż na opakowaniu mamy informację, że może być on stosowany pod makijaż.
Tak jak wspomniałam wcześniej stosuję go wieczorem. Myję twarz, czasem robię peeling i wtedy go aplikuję. Niewielka jego ilość wystarczy na całą twarz, szyję i dekolt. I w takiej postaci zostawiam i idę spać. Jeśli potrzebuję większego nawilżenia to po jakiś 5-10 min nakładam na niego mój krem na noc.
Rano skóra jest delikatna, gładka i bardzo miękka. Stosuję go już od dłuższego czasu i faktycznie mogę stwierdzić, że kondycja skóry się poprawiła. Nie uczula ani nie robią mi się żadne pryszcze czy zaskórniki.
+ wygodny w użyciu
+ ładnie nawilża
+ wygładza skórę
+ dużo składników naturalnych
+ delikatny zapach
+ łatwo dostępny i myślę, że jak na L'Oreal cena normalna

- minusów nie widzę :)

Mam nadzieję, że moja recenzja Wam się spodoba. Stosowałyście już któryś z produktów z serii Nutri Gold? Chętnie się dowiem co o nich sądzicie.
Tymczasem życzę udanego dnia!
BUZIAKI
XOXO

Jeśli chcesz być na bieżąco Obserwuj mnie na --> INSTAGRAM <--

13 stycznia 2017

Zimowy LOOKBOOK

Hej kochani!

Mam nadzieję, że u Was wszystko wporządku i że nowy rok zaczyna się w samych kolorowych barwach :)
Zapraszam Was dziś na szybki post z kilkoma zimowymi stylizacjami - mam nadzieję, że Wam się spodobają. Więcej zimowych stylizacji znajdziecie również w BlogMas 16 ;) -> <klik>

Strój nr 1
Koszula: Bershka
Spodnie: ZARA
Kożuszek: ZARA
Buty: DeeZee
Szalik: H&M
Torebka: Mohito
 

Strój nr 2

Sweter: Reserved
Spodnie: ZARA
Bezrękawnik: Mango
Szal: Mohito ( z wełną)
Wisiorek: no name
Okulary: Primark
Buty: DeeZee
Torebka: Primark

Strój nr 3
Kurtka: River Island
Futro
Spodnie: Bershka
Buty: DeeZee
Nauszniki: 4F

Strój nr 4
Koszula: Next
Spodnie: Bershka
Kurtka: River Island
Bezrękawnik: ZARA
Kozaki: River Island
Szal: Reserved

Jeśli chcecie być na bieżąco ze strojami dnia to zapraszam do Obserwowania mojego INSTAGRAM

BUZIAKI 

09 stycznia 2017

ULUBIEŃCY ROKU 2016 - Makijaż

Hej kochani! 

Czas na drugą część noworocznego podsumowania ulubieńców. Dziś zapraszam Was na produkty do makijażu i akcesoria, które w minionym roku używałam najczęściej.
Podkład:
w minonym roku przetestowałam jakieś 5 lub 6 nowych podkładów, z różnych półek cenowych. Ale przyznam szczerze, że żaden nie zachwycił mnie na tyle żeby stać się ulubieńcem roku. Na wyróżnienie jednak zasługuje podkład Revlon Nearly Naked, który fajnie sie u mnie sprawdza do delikatnego makijażu, lub makijaż typu no makeup makeup, ponieważ nie ma mocnego krycia. I drugi bardzo przyjemny w używaniu podkład mineralny z Rimmel Lasting Finish.
Jak narazie moim ulubionym podkładem zostaje nadal  Rimmel stay matte <klik>, a odkąd używam go z BeautyBlenderm skóra wygląda przepięknie i naturalnie. 

Korektory:
Dwa korektory,które w 2016 roku używałam non stop. L'Oreal, który niestety ale się skończył. Swoją drogą szykuje mi się spry projekt denko :D a drugi z Catrice, który powiem Wam że kupiłam całkiem przypadkiem w Hebe na jakiejś promocji i na prawdę zrobił na mnie pozytywne wrażenie.
Catrice Liquid Camouflage korektor
L'Oreal true mach korektor <klik>
Puder:
W minionym roku bardzo dużo używałam budru z Hean, supki , ładnie matujący i nie robiący efektu maski puder bambusowy. polceam go serdecznie, bo nie jest drogi a na prawdę dobrze się spisuje. Drugim pudrem, który uzywam od dwóch miesięcy praktycznie codziennie i jestem z niego zadowolona to puder z Bourjois. 
Bourjois Healthy Balance puder
hean bamboo fixer powter

Kontrowanie:
przy ulubieńcach roku nie mogę nie wspomnieć o 3 produktach do konturowania. Rimmel trio, niezawodne dla mnie przy codziennym makiajżu, jeśli zależy Wam na natralnym efekcie to polecam gorąco! Do tego na wieczorne wyjście dwa rozświetlaecze, złoty z Wibo i szampański z The Balm. 
Rimmel by Kate Moss trio do konturowania
Wibo Glamour Shimmer <klik>
The Balm Mary Lou Manizer <klik>
Cienie:
W zeszłym roku na moich powiekach przeważały neutralne odcienie, beżu , bronzu czy złota i eyeliner. Dlatego do ulubieńców zdecydowanie zaliczam peltkę Sleek Oh So Special, która tych cieni ma pod dostatkiem. i odkrycie roku 2016 czy paletka z Wibo Neutral, która uważam jest genialna na każdą okazję. Cieszę się że mamy na rynku coraz więcej dobrych produktów  w przystępnych cenach. 
Wibo Neutral paletka cieni <klik>
Sleek Paletka Oh so special
L'Oreal Color Infaillible - Forever Pink 

Eyeliner:
Tak jak pisałam wyżej eyeliner był nieodłącznym elementem makijażu oka w zeszłym roku stąd aż dwa linery. Jeden w pisaku a drugi tradycyjny płynny. Oba spisują się świetnie. 
Eveline 
Hean

Tusze do rzęs: 
Jak otworzyłam moją szufladkę z tuszami do rzęs to się trochę przeraziłam :D aż tyle ich tam było ale wiedziałam że wśród nich są moi dwaj zdecydowani ulubieńcy minionego roku. Intensywny kolor, dobre rozdzielenie i podkreślenie rzęs, wodoodporność i niezawodność w każdej sytuacji. 
L'Oreal Volume Million Lashes
Bourjois Twist up the Volume 
Usta:
To, że jestem miłośniczką pmadek z Rimmel z serii by Kate Moss wie już chyba każdy bo mam ich na prawdę sporą kolekcję. Dlatego nie mogło ich zabraknąć na mojej liście. Do tego pomadka w kredce do zadań specjalnych od Bourjois - naturalny, długotrwały look i dobre nawilżenie. 
Rimmel by kate moss pomadki
Bourjois Color Boost

Na koniec kilka słów o akcesoriach: 
Gąbeczki do makijażu na stałe zagościły w mojej toaketce i przy codziennym makijażu. Dodatkowo w 2016 roku 4 urodziny w mojej kolekcji obchodziły zestawy pędzi z Real Techniques - > więcej dowiecie się <TU>
Beautyblender i Real Techniques Miracle Sponge 
Pędzle z Real Techniques <klik>

Czekam oczywiście na Wasze podsumowanie makijażowe. Jeśli, któryś produkt Was zaciekawił i chcielibyście jego recenzję to dajcie mi koniecznie znać !
BUZIAKI


06 stycznia 2017

ULUBIEŃCY ROKU 2016 - Pielęgnacja

Hej kochani!
Witam Was bardzo serdecznie w nowym roku i oczywiście nowym poście na blogu! 
Tak jak pisałam Wam na Instagramie początek roku jest czasem podsumowań. 

Dlatego dzisiaj zapraszam Was na ulubione produkty do pielęgnacji roku 2016! 


Zacznijmy od pielęgnacji twarzy:

Zacznę od dwóch produktów do demakijażu. Bioderma od kilku dobrych lat jest moim numerem jeden jeśli chodzi o zmywanie makijażu. Doskonale radzi sobie z makijażem wodoodpornym i dodatkowo jest łagodna dla skóry i okolic oczu. 
Na początku 2016 roku na jakiejś promocji w SuperPharm kupiłam płyn micelarny z firmy Garnier. I przyznam się szczerze, że z Garniera nie używam z byt dużej ilości rzeczy ale ten płyn na prawdę zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Może nie jest tak rewelacyjny jak Bioderma ale porównywalnie dobry. Radzi sobie z makijażem wodoodpornym bardzo fajnie i aż tak nie podrażnia skóry co dla mnie jest tez bardzo ważne. Więc duży plus! 
Biorema Sensibio H2O
Garnien płyn micelarny zielony
Ulubieniec, o którym już Wam pisałam nie raz to maska z LUSH, zachęcam do przeczytania recenzji, która jakiś czas temu pojawiła się na bogu <klik> 
Lush Mask of Magnaminty

Mam cerę tłustą i wrażliwą, żel z La Roche Posay odkryłam jakieś 5 a nawet 6 lat temu i wracam do niego za każdym razem. 
La roche Posay Effaclar żel do twarzy

Odkrycie końcówki 2015 i początku 2016 roku - krem który ma w sobie wszystko czego moja skóra potrzebuje dla dobrego nawilżenia. Lekka formuła, szybko się wchłania, dobrze nawilża i nie zapycha. Mógłby mieć SPF ale to aż tak mi nie przeszkadza, bo mam filtr w podkładzie.
Cetaphil <klik>

Dwa produkty z L'Oreal do bardziej skoncentrowanej pielęgnacji twarzy. Rok 2016 był dla mnie rokiem, gdzie większą uwagę zwróciłam na produkty do twarzy i do poprawienia kondycji skóry. Mimo , iż teraz na moją skórę absolutnie narzekać nie mogę, to jednak cały czas uważam że jej pielęgnacja i nakładanie dobrych produktów jest ważne. Serum Skin Perfection polecam osobą, które nie mają dużych problemów ze skórą i szukają lekko działającego odżywczego serum. Jeśli jednak ktoś potrzebuje bardziej skoncentrowanej formuły i większego nawilżenia to polecam Olejek Nutri Gold, którego używam od jakiś 4 miesięcy i jestem z niego bardzo zadowolona. 
Serum do twarzy L'Oreal Skin Perfection
L'Oreal - Olejek Nutri Gold 

Krem pod oczy Skin Lab - żel pod oczy z kolagenem

Ziaja oczyszczające liście manuka Pasta głęboko oczyszczająca - Co tu dużo pisać: tani, dobry, ładnie oczyszczający i odświeżający peeling do cery tłustej
Usta:
Przy ustach kilka słów o dwóch produktach pielęgnacyjnych. W 2016 roku używałam ich namiętnie i w tym będzie tak samo. Dzięki tym produktom pilęgnację moich ust mam załatwioną w dwóch prostych krokach : scrub a następnie nawilżenie. Pięknie wyglądają, super pachną i dobrze działają. 
Lush Bubblegum Lips Scrub <klik>
EOS lip balm <klik>
Le Petit Marseillais balsam do ust
Włosy:
To że moim ulubionym produktem pielęgnacyjnym jest spray z GlissKur do włosów to już wie chyba każdy, bo piszę o nim nie przerwanie od kilku dobrych lat :D dlatego dziś go pominę i napiszę o tylko jednym produkcie, który w ubiegłym roku pozytywnie mnie zaskoczył i z którym moje włosy się polubiły
Szampon Kerastase Elixir Kultime Oleo Complexe 


Ciało: 
Przygotowanie produktów do pielęgnacji ciała przysporzyło  mi trochę problemów, bo jak weszłam do łazienki i zobaczyłam 5 otwartych żeli pod prysznic i drugie tyle balsamów itd to nie wiedziałam na co się zdecydować. Postanowiłam jednak nie pokazywać tu wszystkich produktów, bo w większości są to standardowe żele pod prysznic, które wybieram głownie po zapachu z firm takich jak Nivea, Dove itp.
Stwierdziłam jednak, że dwa żele do mycia ciała na tyle w minionym roku mnie urzekły, że Wam je pokażę. 

Pierwszy żel a w zasadzie ogólnie żele pod prysznic z Le Petit Marseillais .. te żele pachną OBŁĘDNIE. Bez względu jaki zapach wzięłam chciałam go mieć natychmiast. Dodatkowo ładnie się pieni i utrzymuje się na ciele długi czas. Moim ulubionym zapachem na pewno jest biała brzoskwinia i nektarynka. Kupuję go masowo :D Kolejnym produktem jest można powiedzieć dla mnie odkrycie minionego roku. Produkty Isana z Rossmann jakoś nigdy mnie nie przyciągały. Jedyne co to kupowałam mydła do mycia rąk. Skuszona wieloma opiniami o olejku do mycia ciała postanowiłam kupić jeden i przekonać się o co tyle szumu. A że kosztował jakieś 3,50 to za długo się nie zastanawiałam. Wybrałam zapach melon i gruszka,bo jakoś najbardziej mi podpasował. Bardzo pozytywne zaskoczenie pod prysznicem przy pierwszym użyciu. Ładne mycie, nawilżenie i piękny zapach na prawdę jestem zadowolona i polecam :D 
Żel do mycia ciała Le Petit Marseillais biała brzoskwinia i nektarynka
Isana olejek pod prysznic melon i gruszka


Na koniec zostają nam Akcesoria pielęgnacyjne
Tu nie mogę nie wspomnieć o :
Szczotce Tangel Tizzer
Szczoteczce elektrycznej do mycia twarzy
Szczoteczce elektrycznej OralB do mycia zębów 

Uważam to za mój niezbędnik pielęgnacyjny. 
Dajcie mi koniecznie znać jakie Wy produkty do pielęgnacji używaliście najczęściej w minionym roku. W następnym poście pojawią się ulubieńcy makijażowi :D


 BUZIAKI !!