23 czerwca 2017

Projekt denko!

Dzień dobry kochane!

Kolejny miesięc za nami, więc pojawia się projekt denko! Akcja zużywania zalegających produktów trwa i cały czas idzie na pełnych obrotach.
Jestem z tego bardzo zadowolona, bo produkty mi nie zalegają, blog żyje nowymi recenzjami a ja przy okazji dbania o siebie sprawiam, że rzeczy się nie marnują.
Zacznijmy zatem od kolorówki, bo tu kilka ciekawych produktów!
Zacznę od podkładu Maybelline Dream Matte Mousse - fajny produkt, ze specyficzną konsystencją musu. Delikatne krycie i naturalny efekt, jednakże skończył mi się bardzo szybko
Eyeliner i Mascara La Luxe Paris - dobry eyeliner z ładnym pigmentem, mascara ładnie podkreśla rzęsy, bez spektakularnego efektu, ale przy moich długich rzęsach wyglądał to na prawdę dobrze, chociaż szybko zaczęła wysychać i tracić kolor -> Recenzję znajdziecie <TU>
Mascara Flormar maXXL Volume Lash Mascara - świetna szczoteczka, idealnie rozdzielała rzęsy no i sam tusz - niezniszczalny, ciężki do zmycia
Mascara Hean  Big Lashes XXL - jeden z moich ulubionych tuszy, super pigment i genialna szczoteczka (recenzja niebawem)
Dalej pielęgnacja włosów:
Zacznę od szampony z firmy Syoss Kreatin Hair Perfection  - ładnie się pienił, wydajny nawet bardzo i ładnie oczyszczał włosy - lubię szampony i odżywki z tej firmy
Dalej dwa produkty z firmy OGX Brazilian keratin smooth szampon i odżywka - mała pojemność, więc dość szybko je użyłam, produkty pięknie pachną i są przyjemne w użyciu. Szampon ładne się pieni i dobrze oczyszcza, odżywka to bardziej taka ekspresówka i ładnie wygładza włosy.
Po dłuższym czasie postanowiłam też wyrzucić szczotkę ala Tangle Teezer, była dołączona do jakiś produktów pielęgnacyjnych, które kiedyś kupowałam. Spisywała się dobrze, ale szybko zaczęły się w niej wyginać "włoski" - teraz używam oryginalnego tangle Teezera i jest znacznie lepszy, ale ten nie był zły - spełniał swoje zadanie
Następną grupą produktów, które zebrałam są produkty pielęgnacyjne do twarzy i ciała:
Zacznę od dwóch kremów pod oczy Garnier Roll On zielony - tak jak wersję z korektorem bardzo lubię, właśnie za delikatne działanie i krycie, tak wersja nawilżająca jest dla mnie za słaba. Fajnie masuje okolice pod okiem, ale nawilżenie jest słabe.
Żel pod oczy ze SkinLab z kolagenem - to całkiem inna bajka, produkt może i drogi ale świetnie nawilża okolice pod oczami, wygładza i rozjaśnia. (recenzja niebawem) Jednak ze względu na żelową konsystencję nadaje się tylko na noc.
Maleństwo to balsamik do ust z Le Petit Marseillais - bardzo przyjemny zapach, ładnie nawilżał usta, zużyłam caluteńki i jestem zadowolona
Na koniec w tej grupie, krem do rąk z firmy Joanna waniliowy - powiedziałabym standardowy, ładnie nawilżający i pachnący krem. Nie tworzy tłustej warstwy i szybko się wchłania
Mój ulubiony zmywacz do paznokci ever Isana wersja zielona - najlepszy po prostu
Oraz nowość, o której niebawem kilka słów, to nasączone płatki kosmetyczne kupione przez mnie w angielskim SuperDrug za kilka funciaków - Cleansing Pads Tea Tree - są na prawdę świetne
Na koniec zostają zapachy:
Już ostatnio pisałam Wam, że używam różnych zapachów w tym samym czasie, dlatego zwykle jak się kończą to hurtowo :D
Takim oto sposobem mamy 3 słodkie zapachy : Halle Berry Exotic Jasmine, CK Eternity Moment oraz Mgiełka do ciała z Yves Rocher o zapachu  kwiatu wiśni - recenzja mgiełek z tej serii <TU>
 Jak widzicie produktów nazbierało się całkiem sporo, a w kolejce już ustawiają się następne!
Dajcie znać, czy miałyście któryś z tych kosmetyków i jak Wam się sprawdził!
BUZIAKI !!

1 komentarz:

  1. Nie miałam nic z tych produktów, ale zastanawaa mnie ten eyeliner
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Masz swoje zdanie na ten temat? Pisz śmiało! Chętnie je poznam :)) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej :)

Dziękuję za każdy komentarz :):**