30 czerwca 2017

RECENZJA! Marion DETOX - oczyszczający plaster na nos

Dzień dobry kochane!

Zostajemy w temacie produktów Marion z nowej serii DETOX. Wczoraj pojawiła się recenzją dwóch produktów pielęgnacyjnych do twarzy <znajdziecie ją tu> a dzis szybki post o Oczyszczającym plasterku na nos z tej samej serii.
Cena: 2,50 zł za sztukę 
 

Plaster na nos zawiera naturalne substancje, które usuwają zanieczyszczenia i odblokowują pory.
Aktywny węgiel z bambusa działa antybakteryjnie, oczyszczająco i ściągająco. Przyciąga zanieczyszczenia jak magnes, pozostawiając pory czyste i zwężone.
Oczar wirginijski ma działanie odświeżające, przeciwzapalne i kojące. Zmniejsza wydzielanie sebum i zapobiega powstawaniu zaskórników.
Efekt widoczny już po jednej aplikacji! 
No dobrze zacznijmy najpierw od podstaw. Za 2,30 zł kupujemy saszetkę, w której znajdziemy jedną sztukę plastra na nos. Jeśli chodzi o wielkość, na mój nos powiedziałabym że jest na styk. Jednak mógłby być troszkę większy, ponieważ np mężczyźni już mogą mieć problem aby plaster pokrył ich cały nos. 
Plaster z jednej strony jest standardowo biały a z drugiej intensywnie czarny i właśnie tą czarną stroną aplikujemy go na lekko zwilżony nos. Zostawiając na 10-15 min aż plasterek zrobi się twardy.
Aplikacja jest prosta i nie wymaga wielkich umiejętności. Mocno trzyma się on nosa, nie ślizga się ani nie rozmazuje.
Po 15 min czuć już lekkie ściągnięcie skóry a plaster jest całkowicie suchy. Odrywanie go nie należy do najprzyjemniejszych czynności - ale to tylko potwierdza, że dobrze trzyma się skóry.
Efekt końcowy - tu powiedziałabym że jest pół na pół. Nos owszem jest gładki i oczyszczony, ale tylko z wierzchniej warstwy brudu i naskórka. Zaskórniki tak jak pod skórą siedziały tak siedzą. Dopiero oczyszczanie manualne przyniosło efekt jaki chciałam, czyli całkowitego oczyszczenia.
Tutaj od razu też zaznaczę, że ja nie mam jakiś dużych wągrów czy zanieczyszczeń na nosie, więc nie wiem jak plasterek sprawdzi się u osoby, u której na nosie faktycznie konkretnie się dzieje. 
Jak widzicie na zdjętym plasterku nie bardzo widać aby jakieś wągry były wyciągnięte. Widać pojedyncze kropki i lekkie przybrudzenie ale to bardziej od naskórka niż wągrów. 
Przyznam Wam szczerze, że używałam plastrów różnych firm i w żadnym przypadku nie uzyskałam efektu jak na reklamach, że ze skóry wręcz wychodzą zaskórniki same i w całości. 
Skóra jest oczyszczona na zewnątrz - owszem. Ale nie jest to dogłębne oczyszczenie, więc dla mnie już ogólnie pisząc plastry na nos to nie jest metoda po którą będę sięgać. Bo póki co żadna firma mnie nie powaliła efektem. 

Jestem bardzo ciekawa czy Wy używacie plastrów na nos? I czy Wam się sprawdzają? Znalazłyście już może te z efektem WOW?
Dajcie mi koniecznie znać w komentarzach !
BUZIAKI !

1 komentarz:

Masz swoje zdanie na ten temat? Pisz śmiało! Chętnie je poznam :)) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej :)

Dziękuję za każdy komentarz :):**