15 stycznia 2018

RECENZJA! Delia Cosmetics - Dermo System - woda micelarna

Dzień dobry kochani! 

Jak wiecie jakiś czas temu otrzymałam paczkę z firmy Delia w której znalazła masę fantastycznych produktów do pielęgnacji twarzy. Z racji tego że pielęgnacja twarzy jest niezmiernie ważna i codzienne zmywanie makijażu zwłaszcza przed snem jest bardzo istotne dzisiaj zaczynam serię recenzji właśnie produktów jakie znalazłam w przesyłce.
Zacznę od produktu po który sięgam najczęściej i który zwykle towarzyszy mi w mojej pielęgnacji twarzy jest to woda Micelarna. I przyznaję, że to najczęstsza forma jaką wybieram do demakijażu. 

Woda micelarna do twarzy i okolic oczu
200 ml

Opis producenta: 
  • błyskawicznie oczyszcza
  • nie szczypie w oczy
  • nawilża, koi i daje uczucie komfortu
  • nie ściąga skóry
  • nie podrażnia!
  • nie wymaga użycia wody
  • jest odpowiednia dla każdego typu cery
  • zawiera: alantoinę, D-panthenol, ekstrakt z ryżu, kompozycję zapachową bez alergenów
  • nie zawiera: alkoholu, silikonów, parabenów, barwników

Jak jest na prawdę?
Przyznaję, że obietnice producenta są na prawdę imponujące i to co zapewnia jeśliby się sprawdziło to byłby to produkt idealny. 
Zacznę od tego, że produkt ten jest bezzapachowy. Dobrze radzi sobie z rozpuszczeniem makijażu i nie trzeba go dużo. Zmywanie nim jest proste i bez większych podrażnień. Co do właściwości nawilżających tutaj nie zauważyłam większego działania. Fajnie, że produkt nie zawiera sylikonów ani parabenów. Nie uczula i faktycznie nie szczypie w oczy co uważam, że jest dużym plusem. 
Podsumowując testowanie produktów z Delia zawsze sprawia mi ogromną przyjemność. Są to dobre jakościowo kosmetyki w przystępnych cenach i ogólnodostępne. Płyn ten dobrze mi się sprawdził i na pewno wrócę do niego ponownie. Póki co mam jeszcze trochę innych płynów do przetestowania. 
Dajcie koniecznie znać czy miałyście styczność z tą marką no i produktami pielęgnacyjnymi?
Jestem bardzo ciekawa co sądzicie!
BUZIAKI

13 stycznia 2018

ZAKUPY

Hej kochani! 
Witam Was w kolejnym poście w nowym roku! Dzisiaj zapraszam na szybki wpis z moimi ostatnimi zakupami.
Sezon wyprzedaży się rozpoczął jest to dobry moment aby móc kupić rzeczy na które od dawna mieliśmy ochotę wziąć kosmetyki które od dawna chciałyśmy przetestować.

Zacznę od zakupów jakie poczyniłam w Sephora. 
Z racji tego, że mój beauty blender już niestety nie nadaje się do użytku (a służył mi długo) postanowiłam zakupić kolejny ponieważ uważam że jest to jedna z lepszych gąbeczek do makijażu Ever. 
Słyszałam ogólnie opinie że wersja różowa różni się czymś od wersji czarnej szczerze mówiąc nie wiem ile w tym prawdy więc jeżeli wy wiecie to dajcie mi koniecznie znać jaka jest różnica ale sama postanowiłam też to sprawdzić dlatego zakupiłam i wersję różową i wersję czarną.
Kolejnym zakupem z Sephory jaki poczyniłam zaraz na początku roku jest zestaw do ust od Kat von D. Jest to zestaw który zawiera w sobie zarówno pomadkę tradycyjną jak i płyną pomadkę Z najbardziej znanej serii jaką stworzyła Kat. Udało mi się również dostać te produkty w odcieniu który Kate Von D najbardziej lubi i jest to odcień który nazywa się Mother
Kolejnym produktem jaki zakupiłam jest nowy zapach. Już to woda toaletowa stworzona przez Karl Lagafert. 
Bardzo przyjemny, stonowany i słodki zapach w sam raz na codzień. 

Kolejna część zakupów to ubrania i dodatki.
I to znalazły się między innymi zakupy z Mohito w sklepie online zamówiłam sobie sukienkę, sweterek jak również koszulę.
W tym roku postanowiłam wzbogacić moją garderobę o sukienki bawełniane takie które bez problemu nadawały by się na co dzień do pracy. I właśnie między innymi taką sukienkę zamówiłam by odcieniu szarym do której dodam tylko marynarkę Botki na lekkim obcasie i jestem gotowa do wyjścia.
Sweterek zauroczył mnie kolorem mimo iż nie jestem dużą fanką różowego jak również Falbanka która idzie przez jego środek.
A koszulę to zawsze dla mnie dobry dodatek do dżinsów zwłaszcza jeżeli pracujemy w biurze i chcemy wyglądać elegancko ale jednocześnie modnie i zamówiłam białą koszulę z delikatnym wzorem.
Kolejne rzeczy są z New Look - to zaraz po Zarze jeden z moich ulubionych sklepów. Tutaj o dziwo jeszcze znalazłam kilka rzeczy w moim rozmiarze i takim oto sposobem moja szafa wzbogaciła się o czarną sukienkę, która obłędnie podkreśla talię oraz letni brzoskwiniowy kombinezon.
Sporo kombinezonów letnich znalazło się na wyprzedaży, więc będąc drugi raz w sklepie zdecydowałam się jeszcze na dwa modele. Pierwszy biały z koronką - krótkie spodenki i bardziej elegancki. A drugi myślę, że będzie  świetny na letnie wieczorne wyjście - czarny w kwiaty.
 I na koniec chcę Wam pokazać czerwoną sukienkę, którą kupiłam moja mama ale okazała się być za ciasna dla niej - więc przejęłam :D (muszę ją tylko troszkę zwęzić tu i tam) . Bardzo ładna, luźna z pięknymi kwiatami.
I to by było w dzisiejszym poście wszystko. Jestem bardzo zadowolona z zakupów i ciekawi mnie czy może podpatrzyłyście coś dla siebie albo coś Wam się szczególnie spodobało. Zapewne to nie ostatnie moje zakupy na wyprzedaży więc możecie spodziewać się kontynuacji :D
BUZIAKI

10 stycznia 2018

Zestaw Pep start od Clinique

Dzień dobry kochani! 
Dzisiaj zapraszam was na szybki post w którym pokażę wam kilka produktów od Clinique jakie dostałam  na święta. 
Zestaw zawiera:
Pep-Start Hydrorush SPF20 50ml
Pep-Start 2-in-1 Exfoliating Cleanser 30ml
Pep-Start Eye 7ml
PEP-START HYDRORUSH SPF20 MOISTURIZER
Pep-Start HydroRush SPF20 Moisturizer zawiera substancje przeciwutleniające, przeciwzapalne i wzmacniające barierę ochronną skóry formułę, które zabezpieczą Twoją skórę przed niekorzystnym wpływem środowiska. Wypróbuj kosmetyk nawilżający, jednocześnie regulujący poziom produkcji sebum i zapewniający kompleksową ochronę przed stresorami środowiskowymi. Efekt? Skóra przygotowana na wyzwania nadchodzącego dnia.
PEP-START EYE CREAM PIELĘGNACJA OCZU
krem o lekkiej formule, która rozjaśnia, ożywia i odświeża skórę pod oczami zarówno tuż po zastosowaniu jak i w miarę regularnego używania. Innowacyjny, sferyczny aplikator masujący uwalnia skórę pod oczami od opuchlizny, sprawiając, że wygląda świeżo, gładko i jest świetnie przygotowana pod makijaż. Nałóż odrobinę kremu, a przekonasz się, że Twoje spojrzenie rozjaśni się w mgnieniu oka.
PEP-START 2-IN-1 EXFOLIATING CLEANSER OCZYSZCZANIE
Pep-Start 2-in-1 Exfoliating Cleanser od Clinique to szybkie i efektywne połączenie formuły złuszczającej naskórek i oczyszczającej skórę w wygodnej, poręcznej tubce. Energetyzujący i oczyszczający żel nie zawiera tłuszczu. Po nałożeniu żel zmienia się w pianę błyskawicznie oczyszczając i odświeżając skórę twarzy. Mieszanka substancji złuszczających naskórek fizycznie i chemicznie pozostawia cerę miękką, wygładzoną i doskonale przygotowaną na błyskawiczne nałożenie makijażu przez miłośniczkę aktywnego trybu życia.
Zestawu jestem bardzo zadowolona i już nie mogę się doczekać aż zacznę wszystkie te produkty używać. Zwłaszcza jestem bardzo ciekawa kremu pod oczy.
Buziaki! 

06 stycznia 2018

Odkrycia roku 2017 - pielęgnacja

Dzień dobry kochani! 

Zapraszam dzisiaj na drugą część postu związanego z ulubionymi produktami a w zasadzie produktami które zaskoczyły mnie totalnie swoim działaniem w minionym roku.
Mimo tego iż w zeszłym roku przetestowałam naprawdę ogrom produktów i przyznaje że większość z nich sprawiła mi się naprawdę dobrze to takich totalnych perełek wybrałam tylko kilka aby podkreślić że właśnie one zasługują na  miano odkryć 2017 r.
Przyznam też że moja pielęgnacja twarzy nie zmienia się radykalnie i mam wiele produktów które używam od lat I z którymi moja skóra bardzo się lubi. Ale wiadomo że z biegiem czasu nasze pielęgnacja też ewolułuje i też się zmienia dlatego kilka produktów chciałabym wam przedstawić.

Pierwszym produktem jest krem do nawilżania twarzy na dzień marki este Lauder.  Świetnie spisuje się na dzień, zawiera SPF. Po nim skóra jest piękna sprężysta i dobrze nawilżona dodatkowo świetnie spisuje się pod makijaż. Podobnie jak Golden Skin krem pod oczy z kawiorem, który również dzielnie towarzyszył mi cały miniony rok. 
Maski do twarzy z L’Oreal zwłaszcza czarna maska z serii czysta Glinka to zdecydowanie mój ulubieniec minionego roku.
Tonik, woda Różana z firmy Evree również przypadł mi bardzo do gustu i wprowadziłam go do mojej pielęgnacji codziennej. Jest bardzo przyjemne, łagodne i odświeżające dla skóry.
Serum do twarzy marki Bioliq również świetnie się spisywał w zeszłym roku dlatego też na początku tego postanowiłam kupić kolejne opakowania. Używała go również moja mama i zauważyła znaczną poprawę kondycji skóry.
Bardzo pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie również głęboko nawilżający krem odżywczy z marki Biotaniqe
Serum do rzęs z lushvolution sprawiło że w tym roku moje rzęsy wyglądały przecudnie i nadal są w świetnej kondycji.
Tak jak wspominałam Wam na początku mam kilka stałych punktów i produktów w pielęgnacji o których wspominałam Wam już nie raz i które nie zmieniają się przez lata.
Ale takie małe podsumowanie 2017 roku pod względem pielęgnacji na pewno się przydaje i mam nadzieję, że znalazłyście też tu coś dla siebie.
Dajcie koniecznie znać jakie produkty Was zaskoczyły pozytywnie lub stały się Waszymi ulubieńcami w zeszłym roku. 
BUZIAKI

03 stycznia 2018

Odkrycia roku 2017 - makijaż

Dzień dobry kochani!

Witam Was w pierwszym noworocznym poście! 
Jak udało się Wam świętowanie i witanie nowego roku? Mam nadzieję, że równie super jak mi!

Zapraszam was dziś na post w którym troszeczkę podsumujemy rok 2017. 
Ostatnio robiłam porządki w mojej toaletce i stwierdziłam że w minionym roku znalazło się kilka perełek i kilka naprawdę fajnych produktów o których warto Wam wspomnieć. O części z nich już  na pewno wspominałam wam  na moim instagramie jaki tutaj na blogu.
Dlatego też dzisiaj zapraszam was na odkrycia roku 2017! 
Mój pierwszy zestaw pędzli Zaeva otrzymałam rok temu na święta Bożego Narodzenia 2016 ale tak naprawdę zaczęłam ich używać dopiero na początku minionego roku. I stały się one moim totalnym ulubieńcem dlatego też w tym roku postanowiłam troszeczkę poszerzyć swoją kolekcję dlatego też one trafiają na moją listę odkryć.
Kolejnym produktem a w zasadzie produktami i z jakimi bardzo polubiłam się w tym roku są płynne matowe pomadki i tutaj na moje wyróżnienie zasługują trzy marki jest to Delia Cosmetics, Bourjois i Smashbox. <recenzja delia> <recenzja bourjois> <recenzja smashbox> 
Maskara z Loreal 4D Architekt - efekt jaki pozostawia na moich rzęsach mówi sam za siebie jest po prostu genialna. <recenzja tu> 
Paletka z Urban Decay - Naked 3 to produkt który w tym roku królował na moich powiekach i z którym bardzo się polubiłam.
Zdecydowanie odkryciem początku 2017 r. było trio z Rimmel London do konturowania twarzy i tutaj bronzer stał się moim absolutnym ulubieńcem co z resztą możecie zobaczyć po zużyciu i na pewno jest to produkt który zakupie ponownie zwłaszcza dla tego bronzera .
Kolejnym bronzerem z którym pokochałam się w tym roku jest Sephora w odcieniu 02
Testowałam wiele podkładów w minionym roku ale żaden z nich szału nie zrobił. Za to polubiłam się z korektorem Revlon. Jest to wersja w sztyfcie ale o bardzo kremowej konsystencji - pięknie kryje i ładnie rozświetla zwłaszcza okolice pod okiem. 
Produkt, który w mojej toaletce miałam od długiego czasu znalazł w 2017 roku swoje zastosowanie na moich brwiach. Pełni funkcję pomady i genialnie się do tego nadaje - mowa o kremowym cieniu z Maybelline Color Tattoo 
Na początku 2017 r. kupiłam także mój pierwszy zestaw do robienia Hybryd marki Semilac i od tamtej pory paznokcie hybrydowe są moim totalnym uzależnieniem i nie wyobrażam sobie już niczego innego na moich paznokciach.
I to w zasadzie wszystkie moje odkrycia  2017! W minionym roku testowałam masę fantastycznych produktów. Mam nadzieję, że 2018 przyniesie ich jeszcze więcej i że blog jeszcze bardziej się rozwinie. 
Dziękuję, że jesteście ze mną i że jest Nas coraz więcej!
Dajcie mi koniecznie znać w komentarzu jakie są Wasz kosmetyczne odkrycia zeszłoroczne! Chętnie je poznam - może znajdzie się coś nowego dla mnie. 
BUZIAKI