20 lutego 2018

Woda aloesowa - jak działa na naszą skórę?

Dzień dobry Kochani! 

Witam was serdecznie w kolejnym pięknym dniu! Dzisiaj chce napisać Wam kilka słów na temat pozytywnego działania wody alosowej na nasz organizm i na nasze ciało.
Woda z dodatkiem Aloesu staje się coraz bardziej popularna i w zasadzie teraz możemy ją kupić w każdym większym sklepie czy markecie.
Zapewne nieraz  zastanawiałyście się skąd dość wysoka cena tego produktu, ponieważ za półlitrową butelkę musimy zapłacić od 5 do nawet 8 zł.
Butelka z wodą aloesową jaką zobaczycie na poniższych zdjęciach jest oczywiście przykładowa, ja najczęściej sięgam po tę firmę ale w sklepie znajdziecie ich na prawdę sporo do wyboru. Skład w większości przypadków jest dokładnie taki sam. 

Zacznę na początek od tego co to w ogóle jest Aloes i do czego pierwotnie był wykorzystywany i nadal jest oczywiście.
Miąższ aloesu składa się w prawie 98% z wody, a pozostałe 2% to ponad 200 składników o dużej aktywności biologicznej.
Sok z aloesu leczy alergię i trudno gojące się rany, obniża poziom cukru, poprawia odporność. Maści, kremy i żele z aloesu pomocne są w wielu schorzeniach skórnych, np. owrzodzeniach, oparzeniach, ranach.  Silnie stymuluje on układ immunologiczny (odpornościowy) człowieka.

Aloes zawiera: niezbędne pierwiastki jak, miedź, magnez, mangan, sód, potas, chrom, wapń, fosfor, cynk i żelazo, które wpływają na prawidłowe funkcjonowanie układów enzymatycznych w różnych szlakach metabolicznych.
Witaminy – witamina C, β-karoten, kwas foliowy, cholinę, α-tokoferol (związek wchodzący w skład witaminy E) oraz witaminy z grupy B (B1, B2, B6, B12 ) 
Aminokwasy: alanina, arginina, kwas asparaginowy, kwas glutaminowy, glicyna, histydyna, hydroksyprolina, izoleucyna, leucyna, lizyna, metionina, fenyloalanina, prolina, treonina, tyrozyna, walina 
Enzymy takie jak: fosfataza alkaliczna, peroksydaza, katalaza, bradykinaza (wykazuje silne działanie przeciwzapalne), allinaza, celulaza, lipazy, amylaza, oksydazy, cyklooksygenaza, karboksylaza pirogronianowa oraz fosfataza alkaliczna
i wiele innych (nie będę wypisywać wszystkich bo zajmie to za wiele czasu a większość i te najważniejsze macie powyżej). 

Jak widzicie Aloes zawiera bardzo wiele substancji i składników aktywnych które mają bardzo pozytywny wpływ na nasz organizm jednakże należy stosować jako zwłaszcza jeżeli chodzi o dietę bardzo rozważnie (nie jest to zamiennik dla np wody, której powinniśmy pić minimum 1,5litra dziennie)  ponieważ aloes ma także działanie przeczyszczające więc zbyt duża jego ilość może powodować biegunkę a co za tym idzie również wypłukiwanie potrzebnych substancji z naszego organizmu.
Oczywiście jeżeli wypijemy jedną butelkę 500 ml wody aloesowej w ciągu dnia to nic nam się nie stanie a będzie miało to tylko pozytywny od dźwięk dla naszego organizmu. Woda aloesowa to nic innego jak zwykła woda mineralna która połącz ona jest z żalem aloeasowym .
Jak smakuje? Ciężko jest to opisać i porównać do konkretnego smaku. Przede wszystkim sama w sobie jest słodka - a co najlepsze nie zawiera cukrów tylko naturalne składniki. Miąższ z aloesu ma również malutkie pół przeźroczyste "kropelki" w sobie i to właśnie one zawierają najwięcej witamin i składników aktywnych. Podczas picia są one lekko wyczuwalne ale absolutnie nie zagęszczają wody i nie są nieprzyjemne. 
Niżej na zdjęciu możecie zobaczyć jak one wyglądają. 
Podsumowując woda aloesowa czy też eliksir aloesowy ma bardzo pozytywny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu. Wytwory z aloesu można stosować na zewnątrz poprzez kremy i żele jak również od wewnątrz "nawilżając" nasz organizm. Tak jak pisałam wyżej woda aloesowa nie może zastąpić nam picia zwyczajnej wody. Aloes ma właściwości oczyszczające organizm, wiele składników jakie zawiera oczyszcza organizm i narządy z toksyn. 
Pamiętajmy też, że taki napój aloesowy możemy wykonać samemu w domu (nie trzeba kupować gotowego w sklepie) 
Czysty miąższ z aloesu można kupić bez problemu online i w sklepach ze zdrową żywnością. Proporcja mieszania z wodą także znajdziemy w internecie. 
Dajcie mi znać czy piłyście kiedyś wodę z aloesem i jak Wam smakuje? 
BUZIAKI ! 

18 lutego 2018

ZAKUPY

Dzień dobry kochani!

Jakiś czas temu pojawił się post z pierwszymi zakupami w nowym roku. Były to  również zakupy z początków wyprzedaży -> <klik> . Teraz przyszedł czas na kontynuację tych zakupów i na kolejne łupy wyprzedażowe.

Zacznę od ciuchów bo ich jest zdecydowanie więcej. Przyznaję, że trochę poszalałam z zakupami ale też robiłam dość duże porządki i czystki w mojej szafie - część rzeczy wydałam, część poszło na sprzedaż. Zwolniło się w szafie odrobinę miejsca więc czas je zapełnić ;D
ZACZYNAMY!
Na pierwszy ogień pójdą zakupy z mojego ulubionego sklepu jakim jest ZARA. To, że lubię tą sieciówkę pisałam Wam już nie raz. Dlatego też nie mogło jej tu dziś zabraknąć.
Rzeczą którą kupiłam można powiedzieć na totalnym szczęściu i z której jestem bardzo zadowolona to kurtka w stylu motocykolwym. Jest w ciemno granatowym kolorze z czarnymi wstawkami. W środku na całości ma cieplutkiego czarnego misia, który sprawia że jest na prawdę bardzo ciepła.
Drugą rzeczą z ZARA  jest czarna bluza z perełkami i lekko rozszerzonymi na końcówkach rękawami. Jest wykonana z bardzo milutkiego materiału.
Kolejne zakupy pochodzą z Mohito.
Na początek czarna sukienka z falbaną na jedno ramię. Czarne sukienki to u mnie totalny klasyk i bardzo je lubię. Mam ich w szafie dużo ale uważam, że ich nigdy nie jest za wiele.
Ale właśnie z racji tego, że czarnego w szafie mam dużo druga sukienka jaką wybrałam jest w kolorze różowym. Prosta o żakardowej strukturze, bardzo mi się spodobała.
Kolejną rzeczą jest czarny sweterek z półgolfem. Bardzo ładny i dopasowany w kroju z lekko rozkloszowanymi rękawami na końcówkach. I ten sweterek kupiłam aby lekko go przerobić i u góry dodać zdobienia z perełek.
Jeden z nielicznych kupionych na tegorocznych wyprzedażach T-shirt, pudrowo brzoskwiniowy.
Z akcesoriów zimowych kupiłam czarne rękawiczki - a zdecydowałam się na nie ponieważ w składzie mają 80% wełny i będą bardzo ciepłe.
Zakupy, które pokazywałam Wam na InstaStory w sklepie Etam to dwa piękne staniki z koronkowym zdobieniem. Nie mogłam się zdecydować więc wzięłam oba czyli czarny i czerwony.
Sweterek a w zasadzie płaszczy z dzianiny sweterkowej kupiłam w Stradivariusie za raptem 50 zł. Bardzo ładnie leży i ślicznie wygląda. No i przede wszystkim jest bardzo ciepły.
Na koniec małe zakupy kosmetyczne i jedzenie.
W Hebe kupiłam trzy produkty: maseczkę do twarzy z Garnier, Garnier Fructis szampon do włosów jak również płynną matową pomadkę z Bell do testów.
Korzystając z promocji 2 + 2 w Rossmann kupiłam kilka przekąsek zdrowych między innymi batoniki Be Rawr by Ewa Chodakowska. Oraz wodę aloesową.
I to w zasadzie całe moje zakupy. Jestem bardzo ciekawa czy podpatrzyłyście coś dla siebie? Może coś Wam się szczególnie spodobało?
Dajcie koniecznie znać!
BUZIAKI

15 lutego 2018

NOWOŚCI! Delia Cosmetics - makijaż

Dzień dobry kochani!

Ostatni weekend karnawału za nami ale dla niektórych to nie koniec świętowania. Firma Delia Cosmetics postanowiła zaskoczyć swoje testerki i przesłać paczkę niespodziankę z produktami do makijażu w klimacie KARNAWAŁU właśnie.
Nie ukrywam, że bardzo mnie ta paczka ucieszyła, bo lubię testować ich nowości a w większości przypadków produkty te okazują się być na prawdę rewelacyjne.
W dzisiejszym poście chcę przedstawić Wam zawartość tej paczuszki i napisać trochę więcej na temat produktów, które w najbliższym czasie będę testowała.
Zacznę od makijażu twarzy i tutaj mam Wam do zaprezentowania dwa podkłady. 
LUMI & HEALTHY podkład rozświetlająco-nawilżający:
Cena: 22,50 dostępny w 4 odcieniach (ja dostałam dwa odcienie 11 Ivory, 12 Nude Beige)
Olśniewający makijaż, aksamitna cera i luksusowe uczucie nawilżenia skóry
  • nawilża
  • uwydatnia naturalny blask skóry
  • ujednolica koloryt
  • wygładza
  • niweluje niedoskonałości
  • nadaje zdrowy wygląd cery
  • zapewnia efekt perfekcyjnie rozświetlonej skóry
  • nie zatyka porów
  • nie zawiera: parabenów i oleju parafinowego
  • zawiera: witaminę PP, ekstrakt z baobabu oraz pigmenty rozświetlające
Do cery suchej, normalnej i mieszanej
Z produktów pudrowych mamy oczywiście puder transparentny jak również róż ale jest on w brązowych i chłodnych odcieniach więc dobrze sprawdzi się także do konturowania twarzy.
Puder prasowany Matt Pressed Powder:
Cena: 14,50
Doskonały do wykończenia makijażu po użyciu fluidu i matowienia cery w ciągu dnia
Do stosowania również samodzielnie, na krem, w celu wyrównania koloru cery 
5 naturalnych kolorów, dopasowanych do urody Polek
Praktyczne opakowanie z lusterkiem i puszkiem, idealne do poprawek makijażu
Róż Multicolor Blush- kolorowy 02
Cena: 16,00
Aksamitny róż do policzków o o trzech odcieniach -tonacje - beżowa, brązowa i brzoskwiniowa.
Łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze.
Nadaje policzkom zdrowy koloryt i zapewnia idealne wykończenie makijażu.
Zalecane nakładanie pędzlem do różu. Duże opakowanie 8 gram.
Przechodzimy do makijażu oka i tutaj naprawdę sporo nowości między innymi kredka do powiek, mascara oraz cztery cienie.
Kredka do powiek - soft eye pencil:
Cena: 7,00 zł
Miękka kredka do powiek z elegancką złotą skuwką. Idealna do wykonania codziennego makijażu. Pozwala na łatwe i szybkie wykonanie kresek wokół oczu. Kreski wykonane kredką Soft Eye Pencil nie rozmazują się i zachowują trwałość przez cały dzień. Dostępne w 5 kolorach, które można dobrać do makijażu lub koloru tęczówki:
czarnym, ciemnym brązowym ciemny grafitowym, granatowym i ciemny fioletowym.
Maskara New Look 3D Laches - efekt 3D - czarna:
Cena: 12 ml 16,50 zł
Nowoczesna, ultralekka formuła pozostawia na rzęsach elastyczny film, który perfekcyjnie pokrywa każdą rzęsę. Specjalna kombinacja miękkich wosków daje niezwykłą trwałość mascary i intensywnie czarny kolor. Stożkowa, silikonowa szczoteczka dociera do wszystkich rzęs, wyciągając je ku górze i dodając objętości. 
Cienie do powiek Soft Eyeshadow
Cena: 7,90 zł
Miękkie i mocno napigmentowane cienie do powiek. Wyjątkowo łatwe w aplikacji i bardzo trwałe.
Szeroka paleta 18 najmodniejszych kolorów: matowych, perłowych i satynowych pozwala dopasować makijaż do każdej okazji.
Najjaśnieszy z nich to jasny niebieski prawie wpadający w szarość - nr 11 Matt
Kolejny jest jasny i intensywny niebieski o perłowym wykończeniu - nr 10 Pearl
Ciemny granat także zawiera małe drobinki - nr 08 Matt
I czarny z drobinkami srebra - nr 18 Matt

Karnawał nie byłoby bez pięknie ozdobionych paznokci dlatego na koniec w paczuszce znalazłam pięknie połyskujący fioletowy lakier do paznokci z serii Corael Galaxy jest to odcień G08.
Cena: 5,00 zl
Kolekcja lakierów zawiera 16 kolorów od perłowych po klasyczne błyszczące i kremowe.
Kolekcja oparta jest na nowej, szybciej schnącej formule. 
Została również wzbogacona o nowy płaski, gruby, zaokrąglony pędzelek, dzięki któremu wykonanie manicure jest znacznie szybsze.
Jak wiecie moimi ulubionymi pomadkami do ust są matowe płynne pomadki właśnie z Delia bardzo często po nie sięgam ponieważ są świetnej jakości i długo się utrzymują dlatego tym bardziej cieszę się, że będę miała możliwość przetestowania kolejnej. Tym razem Matowa Płynna pomadka ale w wersji Metallic. Kolor, który dostałam to Jennifer. 
Pomadka matowa metaliczna, trwała, płynna 5ml DELIA COSMETICS:
Cena: 15,90 zl
Postaje na ustach przez klika godzin, nawet po zjedzeniu posiłku.
Nie będziesz czuła wysuszonych ust, jak przy większości tego typu pomadek, ponieważ receptura została wykonana z nowoczesnych polimerów zapobiegających temu odczuciu.
Łatwo wykonasz równy kontur ust, a przyjemny zapach pomadki jest jej dodatkowym atutem.
Elegancie, niezbyt duże opakowanie, będzie luksusowo prezentować się w Twojej kosmetyczce.
Sprawdzi się w 100%-ach u kobiet, które na co dzień używają pomadek i chcą, żeby jak najdłużej utrzymywała się na ustach.
Nie musisz pamiętać numeru koloru, wystarczy, że skojarzysz do z gwiazdą POP, którą został nazwany:Christina, Kathy, Britney, Celine, Jennifer.
I tak właśnie prezentują się dzisiejsze nowości! Dajcie znać czy miałyście któryś z tych produktów a może któregoś jesteście szczególnie ciekawe?
BUZIAKI

13 lutego 2018

RECENZJA! Delia Dermo System - dwufazowe płyny do demkijażu

Dzień dobry kochani! 

Zapraszam Was dzisiaj na kolejną część recenzji produktów pielęgnacyjnych do demakijażu z firmyDelia Cosmetics z serii Dermo system.
Dzisiaj przedstawiam Wam dwa produkty do demakijażu a co je ze sobą łączy to to że są to produkty dwufazowe.
Wspominałam Wam już nieraz że codzienny demakijaż i pielęgnacja twarzy jest niezmiernie ważna i tego się Trzymajmy. Dzisiaj troszeczkę więcej uwagi chciałbym poświęcić produktom dwufazowym bo mają one zarówno masę zwolenników jak i przeciwników.
Płyny do demakijażu dwufazowe zwykle zawierają w sobie również olejki które mają przyspieszać rozpuszczanie makijażu zwłaszcza makijażu wodoodpornego jak również zapobiegać nadmiernemu przesuszeniu się skóry podczas ich używania.
Nie każdy jednak lubi używać olejków w okolice oczu dlatego też napisałam wyżej że mamy zarówno zwolenników jak i przeciwników.
Ja przyznam Wam szczerze że używam płynu w dwufazowych zwłaszcza kiedy zmywałem mocny makijaż ale lubię też zmywać nimi makijaż po prostu z twarzy typu podkład korektor ponieważ one bardzo fajnie sobie z nimi radzą.
Jak pierwszy płyn dwufazowy do demakijażu okolic oczu i ust
200 ml

Co na temat produktu pisze producent:

  • nie szczypie w oczy
  • błyskawicznie oczyszcza
  • nawilża i wygładza
  • nie podrażnia!
  • jest odpowiedni dla każdego typu cery
  • zawiera: pielęgnujący kompleks lipidowy
  • nie zawiera: alkoholu, parabenów, kompozycji zapachowej
Jak jest na prawdę?
Płyn ma przyjemny zapach ale bardzo delikatny i praktycznie nie wyczuwalny. Przed użyciem oczywiście musimy go wstrząsnąć. Oba składniki dobrze się ze sobą mieszają ale też szybko wracają do stanu poprzedniego. Dlatego zalecam wstrząsnąć go przed każdym wylaniem na wacik.
Z racji zawartych olejków dobrze radzi sobie ze zmyciem makijażu i dobrze rozpuszcza mascarę wodoodporną.
Coś co mnie cieszy to fakt że olejek nie jest zbyt ciężki dla oczu. Nie uczula ani nie podrażnia. I coś co lubię, to fakt że skóra wokół oczu po demakijażu nie jest wysuszona. 
Hipoalergiczny płyn dwufazowy do demakijażu
150 ml


    Co na temat produktu pisze producent:

    • usuwa makijaż
    • oczyszcza i nawilża
    • nie szczypie w oczy
    • nie podrażnia!
    • jest odpowiedni dla cery wrażliwej ze skłonnością do alergii
    • zawiera: pielęgnacyjny kompleks lipidowy, olej marula, ekstrakt ze świetlika
    • nie zawiera: alkoholu, parabenów, kompozycji zapachowej
    Jak jest na prawdę?
    Przyznam szczerze, że ten płyn działa bardzo podobnie do powyższego. Jest to mniejsze opakowanie, więc lepiej sprawdzi się podczas wyjazdu. Ta wersja jest jednak znacznie bardziej łagodna od tej niebieskiej. I tutaj przy produktach wodoodpornych nie radzi sobie tak świetnie ale przy normalnym makijażu jest wporządku.
    Podobnie jak poprzedni nie podrażnia ani nie uczula. I nie jest ciężki dla skóry wokół oczu.
    Podsumowując
    Z obu produktów jestem zadowolona. Aczkolwiek gdybym miałam wybrać jeden to zdecydowanie bardziej wolę wersję niebieską - tradycyjną. Znacznie lepiej radzi sobie z makijażem wodoodpornym a tego typu produkty również używam przy dziennym makijażu.


    11 lutego 2018

    TANIE NIE ZNACZY ZŁE! Cienie My Secret

    Hej kochani!

    Dzisiaj pod lupę pójdzie kilka cieni z firmy my secret które mam już bardzo długi czas w swojej kolekcji i które używam dość często.

    Będę odnosić się tutaj do kolorów które ja osobiście posiadam ponieważ wiem że nie każdy kolor jest tak dobrze napigmentowany. 
    Z trzech odcieni które mam dwa polecam wam absolutnie z czystym sumieniem. Trzeci tez jest fajny ale juz nie tak napigmentowany jak reszta - o tym niżej.  Są bardzo dobre super napigmentowane długo się utrzymują nie osypują się i nic złego się z nimi nie dzieje.
    Na zdjęciu zobaczycie dwa odcienie - brąz i róż. Brakuje trzeciego, który jakiś czas temu znalazł się w projekcie denko - biały. 
    Cena: ok 5 zł 
    Białego odcienia, którego już dziś Wam niestety nie przedstawię używałam codziennie do rozświetlenia łuku brwiowego jak również wewnętrznego kącika oka.
    Drugi dzień to odcień bardzo intensywnego czekoladowego brązu. Ten kolor jest tak Mocno napigmentowany że naprawdę trzeba z nim bardzo uważać. Ale nie ma problemu z rozciera nie ma go na powiece i bardzo dobrze nadaje się do przyciemnienia makijażu. 
    Posiadam jeszcze trzeci odcień Z tej serii jasnoróżowy tutaj mam mieszane uczucia, bo tak jak na dłoni wyszedł ładnie tak  jest on bardzo słabo widoczny na powiece. Ale jako jasny cień bazowy będzie okej. 
    Podsumowując:
    + Pigmentacjia
    + utrzymywanie się 
    + nie wysuszają powieki 
    + dostępność 
    + cena

    - Nie wszystkie odcienie są tak dobrze napigmentowane

    Ogólna ocena
    4/5

    Uważam, że jak na cienie za jakieś 5 zł spisują się na prawdę zaskakująco. Ja kupiłam je na jakiejś promocji więc płaciłam za nie jeszcze mniej i stwierdziłam, że warto spróbować a jak się nie sprawdzą to trudno - a tu proszę takie zaskoczenie.
    Miałyście już styczność z cieniami tej firmy? jak Wam się spisały? jestem ciekawa.
    BUZIAKI

    08 lutego 2018

    RECENZJA! K Lips od Lovely

    Dzień dobry kochani! 

    Zapraszam was dzisiaj na post w którym opowiem kilka słów o produkcie, który na pewno jest bardzo dobrze Wam już znany i który jest w mojej toaletce zasadzie odkąd pojawił się na półkach w Rossmann.
    Nie wiem czemu dopiero teraz zabieram się za pisanie recenzji ale mam już wyrobione zdanie i opinie i dzisiaj chcę się z Wami właśnie tym podzielić. Produkt o którym mówimy to słynne Duo z firmy Lovely, które jak większość z Was podsumowało jest bardzo mocno wzorowany na słynnym zestawie do konturowania i malowanie ust z Kylie Cosmetics.
    Za cenę 25,39 zł kupujemy zestaw który zawiera płynną pomadkę o matowym wykończeniu i konturówkę do ust w tym samym kolorze.
    Mój odcień to numer 2. Jest to jeden z moich ulubionych odcina co dzień czyli Brudny przygaszony róż. 
    Na stronie producenta prócz zawartości samego zestawu nie znajdziemy żadnych dodatkowych informacji na temat tego produktu tak więc nie ma obietnic dotyczących trwałości,  kolorystyki zasadzie odnośnie niczego.
    Ale po samym opakowaniu i faktycznie podobnym nawet wyglądzie grafiki tego produktu który przypomina chociaż trochę słynne kylie Cosmetics Lipstics. Nasze oczekiwania są w miarę duże.
    Przyznaję, że jak na samą markę jak pierwszy raz zobaczyłam cenę to pomyślałam że jest ona dość wysoka w porównaniu do reszty kosmetyków jakie znajdziemy w szafie lovely.
    A czy jest warta swojej ceny? 
    Myślę że z czystym sumieniem mogę stwierdzić że produkt jest warty swojej ceny. Nie jest to cena wygórowana w porównaniu do innych matowych pomadek jakie możemy dostać na polskim rynku nie mówiąc już o perfumeriach bo tam zwykle takie pomadki same bez konturówki kosztują około 100 zł. 
    Używam zarówno konturówki jak i płynnej pomadki razem i oddzielnie i oba produkty spisują się naprawdę dobrze.
    Konturówka jest miękka, ma bardzo ładny kolor dobrą pigmentację i nie trzeba wkładać dużo wysiłku aby bez problemu obrysować i wypełnić nią usta.
    Pomadka ma również ładny kolor i myślę że są one w dużej mierze zbliżone do siebie. 
    Pigmentacja jak za tą cenę jest zadowalająca nie muszę robić poprawek wystarczą dwa pociągnięcia aplikatorem i usta były pokryte w pełni kolorem. I to jest duży plus tego produktu.
    Jeśli chodzi o trwałość zdecydowanie zauważyłam że z konturówka pomadka jest bardziej trwała i bardziej Równolegle i równomiernie się wyciera podczas dnia.
    Aplikator jest standardowy jak w większości tego typu produktów. Jestem z niego zadowolona, nabiera wystarczającą ilość produktu i dobrze aplikuje produkt. 
    Trwałość może nie należy do najlepszych i do najmocniejszych. Podczas kontaktu z jedzeniem wyciera się ale przyznaje że robi to w sposób mało inwazyjny i wyciera się stopniowo.
    Jeśli tylko pijemy (nie jemy) to przyznaje że pomadka spokojnie 4- 5 h bez żadnego wycierania wytrzymuje na ustach i według mnie za tą cenę jest to dobry wynik.
     Podsumowując jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym produktem i przyznaję że chętnie sięgam po tą pomadkę jako uzupełnienie mojego dziennego makijażu. Ma bardzo ładny i naturalnie wyglądający kolor. Nie rozmazuje się po twarzy, nie wychodzi za linię i nie wysusza ust. Jak dla mnie bardzo trafiony produkt za niewielką cenę.
    Dajcie koniecznie znać czy miałyście styczność z płynnymi pomadkami od Lovely i co o nich sądzicie!?
    BUZIAKI !

    06 lutego 2018

    RECENZJA! Lirene WITAMINOWY KOKTAJL DLA SKÓRY Rewitalizująca maska z witaminą C

    Dzień dobry Kochane! 

    Zapraszam Was dzisiaj na recenzję jednej z maseczek do twarzy firmy Lirene które jakiś czas temu kupiłam w SuperPharm. 
    Na pierwszy ogień pójdzie wersja różowa.Jest to maseczka rewitalizująca z witaminą C.
    Dokładna nazwa tego produktu to witaminowy koktajl dla skóry rewitalizująca maska z witaminą C peel off. 
    Można ją kupić w większości drogerii i cena to około 12 zł.
     Co pisze nam na jej temat producent:
    Rozświetlona, wyraźnie odmłodzona i gładka skóra jak po profesjonalnym zabiegu u kosmetyczki. Witaminowa maska z witaminą C typu peel off, zawierająca ekstrakt z aceroli o silnym działaniu antyoksydacyjnym, zapewni widoczne efekty już po 1 użyciu! Owoc aceroli, bogaty w naturalną witaminę C (jeden owoc zawiera jej w sobie tyle co kilogram cytryn!) i bioflawonoidy, spektakularnie wygładza skórę, wzmacnia oraz chroni włókna kolagenu i elastyny odpowiedzialne za jej jędrność i elastyczność. Poprawia koloryt, rozjaśniając poszarzałą i zmeczoną skórę oraz wspomaga jej wielopoziomową rewitalizację. Antyoksydacyjna siła witaminy C chroni skórę przed wolnymi rodnikami, niwelując drobne linie, zmarszczki oraz oznaki upływającego czasu. Dzięki witaminie C skóra jest promienna, elastyczna i pełna energii!
    Jak jest naprawdę?
    Zacznę od tego że maseczka jest dość duża ponieważ otrzymujemy aż 10 g produktu.
    Sposób przygotowania jest banalnie prosty wystarczy przesypać proszek do miseczki następnie odciąć dolną część  saszetki wzdłuż wyznaczonej linii. Napełnić tą część letnią wodą i wymieszać wszystko do uzyskania jednolitej konsystencji a następnie nakładamy ją na twarz. Od razu powiem Wam że maseczkę trzeba nakładać dość szybko ponieważ szybko ona także zastyga.
    Ja do jej aplikacji użyłam silikonowego pędzelka.
    Super sprawą jest fakt że jest to maseczka typu peel off i bardzo łatwo jest ją zdjąć z twarzy.
    Producent zaleca nałożyć gęstą i grubą warstwę maseczki na twarz omijając okolice oczu i dokładnie tak zrobiłam. Zostawiamy ją na twarzy na 10 – 15 min po czym zdejmujemy.
    Przy aplikacji maseczki na twarz od razu czujemy chłód i przyznaje że jest to bardzo kojące i odprężające od razu dla skóry. Maseczka dość szybko zastyga więc nie pobrudzimy wszystkiego naokoło.
    Bardzo łatwo ją zdjąć. Jedyna rzecz na którą zwrócę Wam uwagę to fakt aby omijać włoski zwłaszcza na granicy włosów na głowie, ponieważ maseczka dość mocno przywiera do tych włosków i później może być to niezbyt przyjemne kiedy będziemy ją zdejmować.
    Nałożenie zbyt cienkiej warstwy spowoduje że maseczka nie będzie się dobrze odklejała od skóry więc faktycznie jedna saszetka na jedną aplikację tak jak zaleca producent bo to ułatwi nam korzystanie z niej.

    Ale przejdźmy do samego działania. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym jak moja skóra wyglądała po użyciu tej maseczki.  Była zdecydowanie rozświetlona i ukojona. Bardzo miękka w dotyku i odżywiona. Nie było widać absolutnie żadnego zaczerwienienia a twarz wyglądała na wypoczęta.
    Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tej maseczki jest ona wygodna zarówno w przygotowaniu jak i w ściąganiu. Bardzo cieszę się że zawiera ona witaminę C która pozytywnie wpływa na jakość skóry i na pewno do tych maseczek wrócę. Jestem bardzo ciekawa jak spisze się maseczka w wersji ze złotem i na pewno za jakiś czas dam wam znać.
    Koniecznie napiszcie czy miałyście już styczność z tymi maseczkami i jak wam się sprawdziły? 
    Buziaki!! 

    04 lutego 2018

    TANIE NIE ZNACZY ZŁE! Krem matujące Green Pharmacy

    Witajcie kochani!

    Dzisiaj pielęgnacja i opowiem wam o kremie który odkryłam już jakiś dłuższy czas temu szukając jakiegoś taniego ale dobrze nawilżającego kremu na noc który by mnie nie uczulił ani nie zapchał a jednak dobrze nawilża skórę. 
    Mowa tu o kremie z firmy Green pharmacy Z firmy herbal Cosmetics
    Dokładna nazwa produktu to: 
    Matujących krem normalizujących z zieloną herbatą
    Cena: około 10 zł za 150 ml
    Co obiecuje nam Producent:
    Zawiera naturalne Kompleks matujące, ekstrakt z zielonej herbaty, olej Makadamia, olej z oliwek i pantenol. Matuje skórę, pochłania nadmiar sebum i reguluje i jego wydzielanie. Zmniejsza błyszczenie cery, Przedłuża trwałość makijażu. Cera nawilżona i elastyczna.
    Jak jest naprawdę:
    Kremy ma dość zbitą konsystencję, bardzo ładny Delikatny zapach troche ziołowy.  I uważam, że dobrze spisuje się do cery tłustej. Jeśli chodzi o jego właściwości matujące to faktycznie skóra po jego użyciu nie świeci się i nie zauważyłam dużego przetłuszczania się. Ale czy jest to efekt pełnego matu i efekt wow? Nie powiedziałabym ..
     Pod makijaż nadaje się dobrze, nic się nie waży I dobrze współgra z moim podkładem.
    Nawilżenie jest okej. Dlaczego tylko ok, dlatego że nawilżenie jest Delikatne i niezbyt mocne. Kiedy mamy słabszy dzień dla naszej skóry wtedy muszę nałożyć go dużą i grubą warstwę żeby nawilżenie było wystarczające. Gdybym miała oceniać samo nawilżanie byłoby to 3/5, Ale dlatego że krem jest Delikatny i faktycznie właściwości ma w porządku ocena jest trochę Wyższa.

    Jak za krem w cenie regularnej za 10 zł jest naprawdę bardzo dobry. I w tej cenie nie można się przyczepić do średniego nawilżania.
    + Cena 
    + wydajność (duża pojemność ) 
    + szybko się wchłania 
    + zapach 
    + nadaje się pod makijaż 
    + Delikatne nawilżenie 

    Uważam, że jeśli chodzi o krem z tej półki cenowej to nie ma wielu rzeczy do których możnaby było się przyczepić. Jeśli ktoś szuka delikatnie nawilżającego kremu to jak najbardziej ten się nadaje.
    BUZIAKI