, , , , , , , ,

Zadbaj o swoje oczy - na co zwrócić uwagę + porównanie kropli do oczu

Dzień dobry kochani!
Witam Was w nowym tygodniu, mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku i zaczęliście nowy dzień z taką samą ilością pozytywnej energii jak ja. Dzisiaj chciałabym poruszyć ważny temat jakim są nasze oczy i dbanie o ich dobrą kondycję.
Wiele osób o tym nie myśli do póki nie wydarzy się coś niedobrego, dlatego warto wiedzieć, co dla naszych oczu jest potrzebne i co sprawi, że będą w lepszej kondycji.

1. Zacznijmy od diety, bo to podstawa, o którą łatwo możemy zadbać. Naszym oczom potrzebna jest dieta bogata w kwasy omega-3, luteinę, cynk oraz witaminy A, C i E. Tutaj oczywiście najlepsze będą warzywa i owoce, pieczywo pełnoziarniste, orzechy i ryby.
2. Mruganie – tak ono też jest ważne. Czy wiecie, że w ciągu minuty człowiek mruga od 8-12 razy? A podczas intensywnej pracy, gdy jesteśmy skupieni tylko 3-4 razy co może powodować wysuszanie się oka a to może powodować podrażnienia i stany zapalne. Dlatego osobom, które pracują przed komputerem, długo prowadzą samochód itp. Zaleca się robienie przerw i odpoczynek no i oczywiście jak najczęstsze mruganie.
3. Jak jeszcze warto wspomagać swoje oczy? A na przykład nosząc okulary przeciwsłoneczne. Groźnymi skutkami nadmiernego nasłoneczniania oczu są między innymi uszkodzenia plamki żółtej, zaćma, czy nowotwory oczu. Prawidłowo dobrane okulary korekcyjne w filtrami także poprawią ich kondycję i zmniejszą zmęczenie. Aktywność fizyczna – tak ona także, ponieważ poprawia krążenie krwi.
4. Na oczy możemy robić sobie także kompresy i okłady np. z torebki po herbacie z rumianku.
5. Pomocne mogą być także krople do oczu i o nich także chciałabym Wam dziś opowiedzieć, ponieważ mamy ich kilka rodzajów i nie każde na Wasze dolegliwości będą dobre.
Warto wiedzieć, że krople do oczu nie są równe i że mamy krople nawilżające, na alergie, z antybiotykiem (np. po zabiegach, lub do stanów zapalnych). Na rynku znajdziemy także tak zwane „sztuczne łzy” które zawierają hialuronian sodu, czyli element składowy ludzkich łez.
Dziś chciałabym przedstawić Wam kilka różnych firm i rodzajów właśnie z uwzględnieniem do czego najlepiej się sprawdzą i jak sprawdziły się mi. Ja noszę okulary już od kilku dobrych lat, oczywiście naprzemiennie z soczewkami. Po całym dniu noszenia soczewek, siedzenia przed komputerem kilak godzin bez przerwy czy podczas kilku godzinnej jazdy samochodem czuje zmęczenie i wysuszenie oczu, dlatego krople towarzyszą mi praktycznie codziennie. 
Na początek krople, które na pewno są dobrze znane i jak ich nie stosowaliści to zapewne chociaż o nich słyszeliście. 
Starazolin HydroBalance PPH dwa opakowania każde po 5 ml razem 10 ml za ok 15 zł
Krople Starazolin HydroBalance PPH wykazują skuteczne i długotrwałe działanie nawilżające. Przynoszą szybką ulgę przy odczuwaniu suchości, podrażnienia, zmęczenia oczu oraz uczucia piasku  pod  powiekami.
Krople te mają dwie wersję czerwoną (ok11zł) i niebieską która jest silniej nawilżająca i osobiście tą wersję bardziej Wam polecam. Cena 15 zł za 10 ml jest bardzo przystępna i krople starczą Wam na dłuższy czas. Dodatkowo rozwiązanie dwóch mniejszych buteleczek jest praktyczne – krople nie zajmują dużo miejsca a dodatkowo do wydłuża ich okres ważności. 
Fajnie nawilżają i są super do codziennego stosowania. 
Citogla 10 ml kosztuje 26 zł
Sterylny roztwór do oczu z cytykoliną (2%) i kwasem hialuronowym (0,2%) o wysokiej masie cząsteczkowej. Posiada właściwości nawilżające i ochronne, dzięki czemu łagodzi podrażnienia i uczucie pieczenia. Kwas hialuronowy wspiera utrzymanie odpowiedniego poziomu natłuszczenia i nawilżenia powierzchni oka.
I powiem Wam, że są to do tej pory najlepsze krople do oczy jakie kiedykolwiek stosowałam. Nie dość, że świetnie nawilżają, to są łagodne i efekt nawilżenia oraz ukojenia oka utrzymuje się przy nich najdłużej. 
Evotears za 3ml płacimy ok 50 zł
EvoTears to krople do oczu, które nie zawierają wody, środków konserwujących ani fosforanów. Jedynym składnikiem kropli EvoTears jest oktan perfluoroheksylu (F6H8). Dzięki temu preparat tworzy stabilną warstwę lipidową, która długo utrzymuje się na filmie łzowym. W ten sposób EvoTears łagodzi utrzymujące się lub nasilone objawy i chroni oko przed podrażnieniami. 
Krople te są jednymi z droższych, z jakimi się spotkałam do tej pory, i mają zaskakującą konsystencję, bo faktycznie nie jest ona wodnista a bardziej oleista. Mimo zastraszającej wręcz ceny krople te do moich dolegliwości sprawdziły się najsłabiej. Bardziej polecane są osobom, które miały przeprowadzone zabiegi na oczy i potrzebują silnej regeneracji. 
Allergodil 6 ml kosztuje ok 24 zł
to krople lecznicze o działaniu przeciwalergicznym do stosowania w alergicznym zapaleniu spojówek. Łagodzą objawy swędzenia, zaczerwienienia oraz łzawienia oczu.
Tak jak sama nazwa wskazuje są to krople dla alergików i przyznaje, że działa bardzo fajnie. Moja mama stosuje je podczas alergii na pyłki i są one bardzo pomocne zwłaszcza w tym czasie. 
Oczywiście przedstawione przeze mnie krople to tylko nieliczne przykłady. Na rynku mamy ich naprawdę dużo. Ale warto zwracać uwagę na ich składniki i przeznaczenie, aby realnie pomogły naszym oczom. A żeby wiedzieć czego potrzebujemy warto odpowiedzieć sobie na pytanie na co najbardziej narażone są nasze oczy i na jakie czynniki zewnętrzne je wystawiamy – jak to jest u Was?
Warto wspomnieć, że krople załagodzą nam objawy, ale pamiętajcie, że jeśli problem się nasila czy krople nie działają – warto udać się do lekarza specjalisty na badania.
Stosujecie krople do oczu? Na co zwracacie uwagę przy ich wyborze? Dajcie koniecznie znać!
BUZIAKI

Share:
Read More
, , , , , , , ,

Biologique Recherche / Topestetic.pl

Dzień dobry kochani!
Tak jak wspominałam Wam kiedyś na stronie Topestetic.pl znajdziecie wiele unikatowych marek. Ja sama dzięki nim poznałam firmy i ich produkty, z którymi nigdzie się wcześniej nie spotkałam. Dzisiejszy wpis chciałbym poświęcić właśnie jednej z takich firm a jest to Biologique Recherche.
Jest to francuska marka stworzona 40 lat temu przez lekarza, biologa i fizjoterapeute (Philippe, Yvan oraz Josette Allouche) połaczenie wiedzy z tych trzech dziedzin przyczyniło się do powstania wyjątkowych kosmetyków. Dziś Biologique Recherche ma reputację zdumiewającej skuteczności opartej na klinicznym podejściu do pielęgnacji urody przy użyciu celowo czystych, skoncentrowanych, surowych składników, a także innowacyjnych i drobiazgowych protokołów i procedur. Komsetyki tej firmy wykorzystywane są w cenionych salonach kosmetycznych a także hotelach i SPA w ponad 60 krajach na świecie. A najbardziej słynny salon firmy Biologique Recherche znajduje się w Paryżu przy Polach Elizejskich i nosi nazwę Ambasada Urody.

Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że mogłam przetestować kosmetyki tej firmy. Te 30ml buteleczki kryją w sobie masę dobry składników dla naszej skóry głowy oraz ciała. Miałam możliwość spróbowania kosmetyku do pielęgnacji włosów oraz ciała.
I od ciała zacznę!
Huile Beefiques jest to ekskluzywny suchy olejek do ciała z bogatą formułą, która ma nie tylko nawilżać, ale także odżywiać skórę całego ciała. Jest pozbawiony tłustych i lepiących się składników i ma pozostawiać skórę gładką oraz miękką w dotyku. Można go stosować do każdego rodzaju cery, zwłaszcza tej ze skłonnością do przesuszania się.

W swoim składzie zawiera: olej sezamowy, olej kokosowy, olej słonecznikowy, olej z pestek moreli, olejek ylang-ylang, wyciąg z gardenii, wyciąg z pomidora, wyciąg z rozmarynu, wyciąg z marchwi oraz olej z annato. 
Zacznę od tego, że skład tego olejku chyba rozwiewa wszelkie wątpliwości na temat jego jakości. Jak przeczytała go po raz pierwszy to wręcz mnie zatkało, musicie przyznać, że jest po prostu genialny. Naturalne olejki z wielu roślin, wyciągi które nie tylko nawilżają, ale także mają pozytywne odziaływanie na naszą skórę. Plus dla tego kosmetyku, że można go stosować zarówno na twarzy jak i na ciało. Ja zdecydowanie bardziej preferuję ciało. Ma on lekko złotawy odcień i nadaje pięknego ZDROWEGO blasku skórze – i żebyśmy dobrze się zrozumieli, nie świeci się on. Skóra wygląda promiennie i zdrowo. Myślę, że super będzie wyglądał na opalonej cerze a po kąpieli słonecznej dobrze nawilży skórę oraz złagodzi.
Efekt nawilżenia jest bardzo przyjemny i faktycznie skóra się po nim nie lepi. Ładnie się wchłania i pozostawia skórę aksamitną w dotyku – jestem oczarowana tym kosmetykiem i jego działaniem. 
Drugim kosmetykiem, który chcę Wam dziś przedstawić jest Shampooning Reaitan VIP O2. Oczywiście, że nie mogło u mnie zabraknąć szamponu. Doskonale wiecie jak bardzo lubię kosmetyki pielęgnacyjne do włosów. A jak czytam, że taka marka ma je także w swojej ofercie to nie mogło być inaczej.
Jest to dotleniający szampon do każdego rodzaju włosów, który ma je dokładnie oczyszczać oraz regulować pracę skóry głowy. W swoim składzie zawiera między innymi drożdże piwne, witaminy oraz ekskluzywny kompleks roślin, które odpowiadają za poprawną kondycję naszej skóry głowy. Szampon ten w swoim składzie zawiera także ekskluzywny kompleks dotleniający Biologique Recherche, który chroni je przed zanieczyszczeniami zewnętrznymi, nadaje włosom piękny blask i wygładza je. Dzięki pozytywnemu oddziaływaniu na skórę głowy zmniejsza on łupież, wzmacnia włosy i nadaje im miękkości. Z dodatkowych składników znajdziemy Witaminę B3, ocet cydrowy oraz wyciąg z jedwabiu. 
Szampon ma przyjemną, żelową konsystencję i jak widzicie niżej jest praktycznie przeźroczysty. Nie trzeba go dużo aplikować na włosy, ponieważ dobrze się pieni i równie dobrze oczyszcza włosy, ale także skórę głowy. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to zapach, ponieważ w moim odczuciu nie jest on aż taki przyjemny, dość mocno ziołowo- leczniczy. No ale z racji tego, że na włosy zwykle nakładam jeszcze później maskę oraz spray to zapach tak bardzo mi nie przeszkadza a w tym przypadku to o działanie chodzi. A już po pierwszym umyciu odczułam różnicę na mojej skórze głowy, bo faktycznie była ładnie oczyszczona i czułam się mega świeżo. Włosy były ładnie umyte, ale w moim przypadku i przy tak długich włosach bez odżywki i tak się nie obędzie.
Jak wicie do zamówień z Topestetic zawsze dostajemy jakieś gartisy i próbki. W gratisach znalazłam notesik, długopis i smyczkę, które prezentowałam Wam w poprzednim wpisie <zachęcam doprzeczytania> oczywiście były też próbki różnych kosmetyków, ale dziś chciałabym przedstawić Wam to maleństwo, ponieważ także jest to marka Biologique Recherche i produkt o nazwie Lotion P50.
A czemu chciałabym Wam o nim wspomnieć, ponieważ Topestetic wysyłając nam próbki stara się dostosować je do potrzeb i wymagań naszej skóry, więc bardzo ucieszyłam się widząc tą ampułkę. A zawiera ona w sobie Złuszczający lotion do skóry tłustej.
Będzie on świetny dla osób z cerą tłustą i mieszaną, ponieważ zawiera w sobie kwasy AHA, BHA oraz PHA, które dobrze oczyszczają skórę, ale także niwelują wydzielanie sebum i poprawiają jej kondycję. Ta mała buteleczka zawiera też w sobie naturalne wyciągi roślin oraz witaminy z grupy B (B1, B2,B5), witaminę E, PP i składniki nawilżające.
Jak widzicie kosmetyk ten zapowiada się bardzo dobrze, dlatego też postanowiłam przybliżyć go Wam bardziej szczegółowo. 

Dajcie znać co myślicie o kosmetykach przedstawionych w tym poście. Znałyście wcześniej markę Biologique Recherche? Dla mnie była to ogromna przyjemność je testować i przyznaję, że składy i działanie mają bardzo dobre. A jaka jest Wasza opinia? Oczywiście zachęcam Was do odwiedzenia strony Topestetic, na której znajdziecie więcej produktów tej marki w większych opakowaniach.
BUZIAKI

Share:
Read More
, , , , , , ,

Sephora Glow Pallette

Dzień dobry kochani!
Luty luty! Gotowi na tłusty czwartek? Szczerze mówiąc nawet nie wiem jak to się stało że już mamy końcówkę lutego! I wiem, że w ostatnim czasie mówię tak dość często, ale z tego co zauważyłam nie tylko ja :D jestem ciekawa jak to wygląda u Was?
Efekt glow i ogólnie era rozświetla czy cały czas trwa. Wręcz z roku na rok stają się one coraz bardziej popularne i kobiety zaczynają być coraz bardziej odważne w tej kwestii. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzja oraz przedstawieniem produktu z marki Sephora, który gości u mnie w kosmetyczce już od dłuższego czasu, ale jakoś wcześniej nie sięgałam po niego tak często jak teraz.
Jest to Glow Pallette i na stronie w Sephorze znajdziecie ją za 69 zł.
Paletka zawiera w sobie cztery rozświetlacze w szampańsko złotych tonach. 
Paletka ta gości w moim makijażu codziennym w ostatnich kilku tygodniach i przyznaje, że jej kolorystyka bardzo mi odpowiada. Jak widzicie na zdjęciu jest ona w odcieniach neutralnych szampański dzięki czemu idealnie pasuje do mojej karnacji. Tak naprawdę każdy z tych czterech odcieni będzie dla mnie dobry o różnych porach roku.
Obecnie używam dwóch skrajnych, ponieważ są lekko jaśniejsze Jeden ma bardziej szampańsko  złote tony a drugi delikatnie jaśniejsze szampańsko różowe (co możecie zobaczyć na zdjęciach wyżej). Te zaś, które znajdują się po środku będą idealne latem do bardziej opalonej cery.
Dzięki takiemu dobraniu kolorów paletka ta zyskuje specjalne miejsce u mnie w kosmetyczce, ponieważ rzadko kiedy zdarza się, że z każdego odcienia będę mogła korzystać.
Wyżej możecie zobaczyć odcienie na skórze. Mają dobrą pigmentację, którą można budować. Coś za co ją polubiłam, to fakt, że możemy zrobić nią delikatny efekt na policzku, ale także dodać go odrobinę więcej, lub zaaplikować na mokro (po spryskaniu pędzelka fixerem) i wtedy ślicznie się błyszczą. Na dłoni możecie zobaczyć jedno pociągnięcie.
Nie robi ona lustrzanej tafli, to nie ten typ kosmetyku. Ale plus za to, że nie ma mocnych drobinek czy brokatu dzięki czemu uzyskujemy naprawdę ładny efekt.
Myślę, że paletka sama w sobie zasługuje na wyróżnienie, ponieważ bardzo podoba mi się jej wygląd i jest dobrze wykonana. Jest delikatnie ciężka i posiada dobrej jakości lusterko oraz materiał z zewnątrz jest delikatnie błyszczący dzięki czemu wygląda bardzo estetycznie i elegancko.
Dajcie koniecznie znać, jak podoba się Wam sama paletka i jej kolorystyka. Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona z jakości i wykończenia jakie mogę uzyskać tym kosmetykiem na buzi. Jaką kolorystykę rozświetlaczy Wy najchętniej wybieracie?
BUZIAKI
Share:
Read More