, , , , , ,

Wish lista - akcesoria marek luksusowych

Dzień dobry kochani!
Coraz większą uwagę zwracam na jakość rzeczy, które kupuję. Robiłam jakiś czas temu porządki w szafie <czytaj tu> i doszłam do wniosku, że w ciągu ostatnich dwóch lat do roku mój styl też się trochę zmienił. Nie kupuję już tylu rzeczy co kiedyś i coraz częściej stawiam na te z trochę wyższej półki, które są lepsze jakościowo i będą mi dłużej służyły.
Myślę, że lepiej dołożyć trochę więcej pieniędzy i kupić coś raz a porządnie niż co chwile wydawać drobniejsze kwoty na rzeczy, które po dwóch praniach nadają się tylko do chodzenia po domu, bo się sprały czy rozciągnęły.
Dziś zapraszam Was na drugą część mojej wish listy akcesoriów marek luksusowych, jakie chciałabym kupić w niedalekiej przyszłości. Jakiś czas temu pojawił się post z torebkami ekskluzywnymi <przeczytaj tu> a dziś skupie się na innych akcesoriach modowych.

Zacznę tym razem od akcesoriów marki Gucci.
Myślę, że słynnej nerki tej marki przedstawiać nie trzeba GG Marmont matelassé leather belt bag
Jedna z dwóch par butów sportowych, tutaj stawiałabym na klasykę, czyli białe buty z drobnymi eleentami ozdobnymi Ace sneaker with bees and stars lub Ace leather sneaker.
Brakuje mi w szafie dobrego, skórzanego, czarnego paska i myślę, że ten z GG byłby idealny jako jeden w szafie. Klasyczna wersja Leather belt with Double G buckle.
Podobają mi się także chusty GG jacquard pattern knitted scarf. Na zdjęciu zdecydowanie nie wygląda tak dobrze jak na żywo.
Kolejną rzeczą na mojej liście jest plecaczek z Louis Vuitton. Produkt w Polsce bardzo niedostępny, więc jeśli już to będę na niego „polować” zagranicą. Model, który mi się podoba to wersja praktycznie najmnijesza w wykończeniu Monogram Canvas - Palm Springs Backpack Mini.
Z LV mam już w swojej kolekcji kaszmirową chustę Monogram Shawl, którą bardzo lubię więc na mojej liście nie mogło jej zabraknąć. Obecnie mam całą czarną i teraz myślę nad szarą lub granatową – podobnie jak z Gucci, te elementy traktuję wymiennie – jeśli kupię szarą chustę z GG to już z LV nie będę jej brała.
Z Louis Vuitton kiedyś chciałabym także zaopatrzyć się w skórzaną bransoletkę albo Essential V Bracelet albo LV Twist Bracelet
Na mojej wish liście nie mogło zabraknąć butów. Oto kilka modeli, które szczególnie mi się podobają. Od lewej Run Away Trainer i Star Trail Ankle Boot.

I jak już jesteśmy przy butach to nie mogę nie wspomnieć o szpilkach od Christian Louboutin. Wystarczyłaby mi do pełni szczęście jedna para, klasycznych czarny, lakierowanych szpile na wysokim obcasie ze słynną czerwoną podeszwą.

I myślę, że tym akcentem zakończę moją listę. Jak widzicie nie ma w niej za dużo biżuterii, ale przyznaje, że w tej kwestii pierścionek zaręczynowy a następnie obrączka mi całkowicie wystarczą :D
Dajcie znać, czy Wy macie tego typu wish liste i czy są akcesoria wysokopółkowe, które Wam się marzą? Jestem bardzo ciekawa, może jest coś co i mi w oko wpadnie 😊
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , ,

RECENZJA! Revers Cosmetics Lumi Strobing

Dzień dobry kochani!
Ale się ostatnio dzieje! Czy u Was też? Ja ostatnio mam tyle rzeczy do zrobienia, że kompletnie nie mam na nic czasu a dodatkowo zaczął się sezon wyjazdowo weselny i w praktycznie każdy weekend coś robimy czy jedziemy :D
Ale nie narzekam, bo lubię jak dużo się dzieje. Oczywiście nie zwalniam tempa z recenzjami, a jak już jesteśmy w ślubnych klimatach to warto zadbać w takie dni o glow! Więc oczywiście nie może zabraknąć u mnie nowej paletki rozświetlaczy z Revers Cosmetics Lumi Strobing. 
Jak widzicie mamy tutaj zestaw 3 rozświetlaczy wypełnionych błyszczącym pigmentem. Na stronie producenta możemy przeczytać, że mają się one idealne blendować i pozostawiać perfekcyjny, ultrabłyszczący połysk. Możemy je łączyć ze sobą lub nakładać samodzielnie. Krycie można budować, przez co każdy może dostosować ilości do swoich potrzeb. Formuła ma być lekka i długo się utrzymywać.
Za 12,5 g produktów płacimy 14,99 zł 
Zacznę od tego, że gama kolorystyczna jest dobrze dobrana. Mamy odcień bardzo jasny, wręcz lodowy, następnie lekko złotawy a na koniec delikatnie szampański. Opakowanie jest plastikowe i dobrze wykonane. Po otwarciu widzimy, że rozświetlacze mają falowane tłoczenie na górze.
Jeśli chodzi o konsystencję to przyznaję, że jest lekka i „delikatnie” kremowa. Jest to pudrowy efekt, ale jest ona na tyle zwięzła, że nic się nie sypie i nie kruszy.

Pigmentacja jest dobra, jestem z niej zadowolona i faktycznie możemy ją budować. Już pierwsze pociągnięcie pędzlem daje bardzo ładny połysk, który długo się utrzymuje i nie blednie, więc jest to duży plus.
Najbardziej z całej trójki przypadł mi do gustu kolor ostatni, czyli ten lekko szampański – idealnie sprawdza się na co dzień. Jednak, jeśli chodzi o większe wyjście lubię mieszać go z pierwszym, chłodnym odcieniem. Wtedy uzyskujemy naprawdę mocny efekt.
Na zdjęciach możecie zobaczyć rozświetlacze w świetle dziennym w pokoju oraz jak ładnie mienią się w świetle słonczenym. Jak Wam się podoba taki efekt? Mi bardzo. 
Dajcie znać, który odcień Wam najbardziej się podoba i po jakie kolory rozświetlaczy sięgacie na co dzień i na wieczorne wyjście.
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , ,

Podsumowanie czerwca

Dzień dobry kochani!
Czy tylko ja nie mogę uwierzyć, że już zaczął się drugi tydzień lipca? Kiedy planujecie urlop? Ja najchętniej już teraz wyjechałabym na jakieś tropikalne wyspy!
Mój czerwiec niestety nie zaczął się zbyt kolorowo, bo pod koniec maja trafiłam do szpitala z atakiem bólu nerki i niestety okazało się, że mam kamyk, którego będę musiała się pozbyć. I niestety w pierwsze dni czerwca czułam się fatalnie i leżałam pod podłączoną kroplówką. :(

No ale nie można się załamywać tylko iść dalej i jak początek czerwca to także urodziny mojego mężczyzny! Bardzo długo zastanawiałam się nad dobrym prezentem, który dałby super wspomnienia – nie ma co, ale raz w życiu kończy się 30 lat! Nie mogło zatem zabraknąć dobrego ciacha, wina oraz niespodzianki. A jeśli chodzi o prezent to wybrałam ze strony PrezenMarzeń przejażdżkę za kierownicą Lamborgini po torze w Poznaniu – jako ogromny fan motoryzacji bardzo się ucieszył, więc na pewno czeka nas niebawem wycieczka do Poznania na weekend.
W czerwcu także postanowiłam lekko odświeżyć swój rower i zabrać go ze sobą nad morze – pierwsza przejażdżka wzdłuż wybrzeża zaliczona a niebawem będzie ich więcej. Lubicie jeździć na rowerze?
Było też pierwsze opalanko i świeża rybka z kutra.
Czerwiec to też dla nas rozpoczęcie sezonu ślubnego – byliśmy na ślubie i weselu znajomych, a w lipcu na początku czekała nas kolejna imprezka (o niej jednak w kolejnym wpisie)
Remont w łazience towarzyszył nam przez cały miesiąc, ale mogę śmiało powiedzieć, że MISJA ZAKOŃCZONA SUKCESEM!
Nie mogło też zabraknąć recenzji na blogu!
I jedzonka :D mniam w ostatni dzień czerwca wybrałam się z przyjaciółką na obiadek.
Mini podsumowanie zdjęć na Instagramie <jeśli jeszcze Cię tam ze mną nie ma to Obserwuj koniecznie>
Jak widzicie w czerwcu sporo się działo i praktycznie każdy weekend mieliśmy zaplanowany. Nie ukrywam, że przydałoby mi się kilka dni wolnego, ze trochę odpocząć i odespać hihi . Dajcie koniecznie znać, co działo się u Was w czerwcu! Przed nami lipiec i zapowiada się również tak samo intensywnie.

BUZIAKI
Share:
Read More