30 maja 2018

Batoniki Be Raw by Ewa Chodakowska - czy są smaczne?

Dzień dobry kochani!

Bycie fit jest teraz bardzo popularne. Coraz więcej osób decyduje się na różnego rodzaju diety. Eliminuje wiele elementów ze swojego jadłospisu – między innymi słodycze.
Przyznaję, że należę do tych osób, dla których dzień bez słodyczy jest dniem straconym i nie wyobrażam sobie w ciągu dnia nie zjeść czegoś słodkiego.. ale staram się przy tym jeść zdrowo i stąd miedzy innymi dzisiejszy temat. Postanowiłam na własnej skórze sprawdzić czy przekąski i batoniki bez dodatku cukru (zawierające tylko cukry naturalne np. z owoców) są dobre?
Takim sposobem do koszyka trafiły batoniki Be Raw by Ewa Chodakowska.

Bez problemu dostaniemy je w większych sklepach czy np. Rossmann. Cena to mniej więcej 4-7 zł. 
Zacznę od batonika Proteinowego - cena regularna 6,99 zł 
Be RAW Baton protein 38% - surowe kakao w gorzkiej czekoladzie – masa netto: 60 g
Baton High Protein to aż 38% białka, oblane 86%-tową gorzką czekoladą. Dodatek daktyla, dojrzewającej na słońcu śliwki oraz kultowego superfood’a, czyli nasion chia nadaje mu niepowtarzalny smak.
  • bez glutenu
  • 100% naturalny
  • Superfood
  •  22,8 g białka

Składniki: koncentrat białka serwatki 36%, daktyle, gorzka czekolada 14% (miazga kakaowa 86%, tłuszcz kakaowy, cukier trzcinowy, emulgator: lecytyna rzepakowa, wanilia), śliwki 10%, surowe kakao 7%, wiórki kokosowe 3,3%, proteinowe płatki 3% (koncentrat białka serwatki, skrobia z tapioki), nasiona chia (salvia hispanica) 1,7%.

Może zawierać śladowe ilości: orzechów ziemnych, orzechów, soi.
Przyznaję, że skład obu batonów pozytywnie mnie zaskoczył. Jeśli chodzi o wersję proteinową jest to baton troszkę większy ale za to cena jest też trochę wyższa. I tuta zapewne większość z was złapała się za głowęm ze w sumie za mały batonik musimy zapłacić 7 zł .
Ale ma on bardziej „bogaty” składz. Myślę, że będzie to świetna przekąska np. po treningu. Batonik jest dość twardy i trochę musimy go rzuć.
Skala słodyczy jak dla mnie słaba w kierunku średniej. Zdecydowanie bardziej słodki jest ten drugi batonik. Ale ten za to jest bardziej sycący. 
Ogólnie oceniam go pozytwynie, kakao fajnie współgra z daktylami i śliwką. 
A drugi to batonik Energy - cena regularna 4,99 zł 
Be RAW Baton energy - surowe kakao, kokos - masa netto: 40g
Baton Energy Bar to wytrawny smak surowego kakao z aromatyczną nutą rajskiego kokosa i szczyptą chlorelli. Wzbogacona o daktyle i migdały będzie stanowić wartościowy element zdrowej  zbilansowanej diety.
  • bez glutenu
  • bez dodatku cukru
  • wegański
  • 100% naturalny

Składniki: daktyle, surowe kakao 15%, migdały 14%, wiórki kokosowe 12%, chlorella 1,5%.

Może zawierać śladowe ilości: orzechów arachidowych, soi, mleka.
Drugi batonik przypasował mi smakiem zdecydowanie bardziej. Myślę, że to zasługa wiórków kokosowych, migdałów i większej ilości kakao. I tak jak poprzedni miał zbitą konsystencję i ciężko się go gryzło wręcz żuło, tak ten jest dość twardy ale rozpływa się w ustach. Oczywiście mamy tu więcej chrupiących elementów np. w postaci migdałów.

Jest on zdecydowanie bardziej słodki niż jego poprzednik, ale czy jest to jakaś duża słodycz? Nie powiedziałabym. Chociaż przyznaję, że mi smakował. 
Podsumowując oba batoniki mi smakowały. Nie były porywająco słodkie ale o ważnie nie były jałowe. Mają fajny smak. Jeśli jednak ktoś nie lubi daktyli to pewnie nie będzie to produkt dla niego bo wiekszość tych batoników jako podstawowy składnik ma daktyle właśnie.
Jesli miałabym wybierać to bardziej smakowała mi wejscja energy. Nie tylko ze względu na większą słodycz ale podpasowała mi smakiejm -bo bardzo lubię wiórki kokosowe i migdały.
Cena jest kwestią indywidualną, wiadomo że płacimy tutaj za dobry skład ale także za nazwisko więc to zostawiam do waszej oceny :)
Mam w planach przygotowanie jeszcze kilku postów w tej tematyce oraz porównania różnych firm. Dajcie znać czy taki pomysł Wam się podoba!
Jestem też ciekawa czy jadłyście już jakiś batonik z linii by Ewa Chodakowska - dajcie mi koniecznie znać!
BUZIAKI

28 maja 2018

RECENZJA! Delia Cosmetics Multicolor Blush

Dzień dobry kochane!
Witajcie w tym pięknym i słonecznym dniu ;) Mam nadzieję, że Wasze samopoczucie jest tak sam dobre jak moje i że jesteście gotowe na kolejną recenzję!
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam produkt dwa w jednym – ogólnie jest on nazwany różem, ale można go także wykorzystać do konturowania. I jest to multifunkcyjny róż w formie mozaiki z Delia Cosmetics.
Cena: 16 zł 
Mój odcień to 02 Bronze
Co pisze producent?
Aksamitny róż do policzków w formie mozaiki
Nadaje naturalne rumieńce i piękny koloryt skórze
Nie zostawia plam i łatwo stapia się z cerą
Łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze
Można stosować go mieszając wszystkie kolory jednocześnie bądź używac ich oddzielnie
Idealny na lekki makijaz w stylu makeup npo makeup
Może posłużyć jako cień do powiek
Dostępny w dwóch warintach kolorystycznych: beżowa, różowa, brzoskwiniowa oraz beżowa, brązowa, brzoskwiniowa
Jak jest naprawdę?
W plastikowym, przeźroczystym pojemniczku dostajemy 3 odcienie różo/bronzera. W przypadku mojego odcienia nr 2 - pierwsze u góry dwa jaśniejsze odcienie dobre sprawdzają się jako róż do policzków, za to bronz na dole jest dory do konturowania.
Tonacja jest ciepła, dlatego z aplikacją trzeba uważać - a to dlatego, ze jest to produkt dobrze napigmentowany. Nie chcemy przeciez zrobić sobie plam. Fajną opcją na ocieplenie buzi jest też łączenie wszystkich 3 odcieni dużym pędzelkiem. 
Myślę, że jest to bardzo dobra opcja na wyjazdy lub do torebki, kiedy chcemy zabrać jeden produkt i móc nim wykonać kilka czynności. Pudrowa konsystencja sprawia, że możemy produkt aplikować także na powieki. Plusem jest to, że dwa odcienie: róż i bronzer (na zdj po lewej) są matowe, a ten najjaśniejszy odcień ma w sobie lekkie drobinki.
Produkt ma przyjemną konsystencję i jest łatwy w aplikacji. Do dziennego, lekkiego makiajżu spisuje się na sprawdę bardzo dobrze. Podobny produkt kiedyś miałam z Rimmel i zużyłam go prawie w ccałości więc myślę, że tu będzie podobnie. Chociaż nie ukrywam że bronzer mógłby być w troszkę chłodniejszym odcieniu, jednak do nadanie koloru mojej bladej twarzy sprawa się dobrze.
Dajcie znać czy go miałyście i używałyście no i oczywiście jak Wam się sprawdził.
BUZIAKI!

26 maja 2018

FOR MEN - Nivea Men Sensitive żel pod prysznic

Dzień dobry kochani!

Zapraszam Was dziś na pierwszy post z nowej serii, jaka powstanie na moim blogu FOR MEN. I tak jak sama nazwa wskazuje przyjrzymy się trochę uważniej kosmetykom dla Panów. 
Już od jakiegoś czasu myślałam nad wprowadzeniem do bloga męskich akcentów i myślę, że czas najwyższy. 
W dzisiejszym poście kilka słów na temat żelu pod prysznic NIVEA Men Sensitive. 
Cena: 9,19 zł (rossmann) za 250 ml
Co o żelu pisze nam producent?
NIVEA Men Sensitive łagodzący żel pod prysznic dla mężczyzn przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji wrażliwej skóry. Łagodna formuła żelu zawierającego odżywcze mleczko bambusowe tworzy pianę, która nie tylko myje i odświeża skórę, ale również ją nawilża. Produkt nie zawiera alkoholu i ma przyjazne dla skóry pH, dzięki czemu nie pozostawia na niej uczucia suchości. Łagodzący żel pod prysznic Sensitive jest przeznaczony do ciała, twarzy i włosów. 
Do codziennej pielęgnacji, dla mężczyzn z wrażliwą skórą
Żel z odżywczym mleczkiem bambusowym
Jak jest?
Zacznę od tego, że żel ma bardzo ładny, męski zapach, który jest wyczuwalny na skórze i utrzymuje się na niej. Dla mnie to plus, bo chyba każda z nas lubi jak facet ładnie pachnie. 
Jego konsystencja jest żelowa (jak sama nazwa wskazuje), ale chcę tu bardziej zaznaczyć, że nie jest wodnista - tylko dość zwarta i dzięki temu nie trzeba wylewać pół opakowania żeby się umyć. 
Ładnie się pieni i odświeża skórę.
Jest to żel do cery wrażliwej i uważam, że spełnia swoje zadanie. Skóra jest dobrze umyta i przy tym niewysuszona ani podrażniona. Myślę, że plusem jest też fakt, że można go używać zarówno do mycia ciała jak i włosów. Dzięki temu mamy produkt dwa w jednym  jest to super zwłaszcza na wyjazdy, czy np na siłownie. 

Plusy:
+ ładny, męski zapach
+ dobrze się pieni
+ nie podrażnia skóry
+ nie wysusza
+ cena
Minusy:
- nie widzę
Podsumowując żel Nivea Sensitive spisał się bardzo dobrze i wykonuje swoje zadanie. Jest to produkt wielofunkcyjny a jak zapewne doskonale wiecie Panowie ( w większości) nie lubią używać kilku produktów na raz.

Mam nadzieję, że nowa seria Wam się spodoba!
BUZIAKI


23 maja 2018

RECENZJA! Catrice Liquid Coverage

Dzień dobry kochane!
Zapraszam Was dziś na recenzję podkładu, który jest Wam już na pewno bardzo dobrze znany. Kilka razy na moim blogu wspominałam o nim ale tak na prawdę nigdy nie pojawiła się konkretna recenzja. Na Instagramie wiele z Was pisała, że podkład ten stał się Waszym ulubieńcem - jestem ciekawa czy tak jest dalej. 
Przyznam szczerze, że ja kupiłam go dopiero po kilku tygodniach odkąd stał się szaleńczo promowany przez vlogerki i blogerki . Wszędzie odcień najjaśniejszy był wyprzedany i co szłam do Hebe to były puste półki. 
Stwierdziłam trudno... nie będę, co drugi dzień biegać do drogerii i jak kiedyś na niego trafię to kupię i w końcu udało się. 
Podkład nie jest drogi, kosztuje około 30 zł i ma standardową pojemność 30 ml. Ja mam odcień 010 Light Beige - najjaśniejszy.
Co pisze nam o podkładzie producent:
Druga Skóra. Podkład HD Liquid Coverage to wygładzona cera z efektem “high definition”. Wyjątkowo lekka formuła, którą aplikuje się pipetą, oferuje wysokie krycie i utrzymuje się na skórze do 24 godzin.  Cera wygląda nieskazitelnie, a przy tym naturalnie, podkładu nie czuć na skórze. Skóra jest gotowa na światła jupiterów i bycie w centrum kamery!
A jak jest na prawdę?
Na początek warto wspomnieć o opakowaniu. Szklana buteleczka z pipetą. Tego często się nie spotyka, ale przyznaję że ułatwia to proces aplikacji i sprawia że jest to bardziej estetyczne i czyste. Ja często nakładam pipetą produkt od razu na twarz. 
Konsystencja - produkt jest płynny i to jest zauważalne od razu, leje się i jak nałożymy go na dłoń to musimy uważać żeby nam nie kapnął ani nie spłynął. Ale jakoś mi to nie przeszkadza, bo przez to jest lekki w aplikacji. 
Bardzo dużo dziewczyn kupiło go ze względu na super krycie i faktycznie krycie jest duże i można je budować. Nie zalecam jednak nakładać dwóch warstw bo zrobicie sobie efekt maski a tego raczej nie chcemy. 
Jeśli chodzi o efekt na twarzy to tutaj wszystko zależy od dnia i tego, jaki moja skóra ma humor. Raz ten podkład wygląda świetnie i podoba mi się jak buzia jest wygładzona, wszystkie niedoskonałości są zakryte. Czasem jednak jest on dla mnie po prostu za ciężki. 
Mimo iż ładnie stapia się ze skórą i wygładza to czuje go na twarzy i mam wrażenie, że po kilku godzinach widać że skóra jest trochę nim zmęczona. 
Wiem, że część dziewczyn zapycha - u mnie na szczęście to nie występuje, ale może to też kwestia tego, że nie używam go każdego dnia, tylko korzystam też z innych podkładów. 
Ogólnie podkład jak za tą cenę jest na prawdę fajny. Jeśli macie cerę problematyczną to na pewno będziecie z niego zadowolone. Bo utrzymuje się cały dzień i nie będziecie musiały się martwić o to jak wygląda. 
Dajcie znać, co sądzicie o tym produkcie i jeśli go miałyście jak się u Was sprawdził! Jestem bardzo ciekawa
BUZIAKI

21 maja 2018

FIT śniadanie - mus truskawkowy z nasionami chia z owocami i migdałami

Cześć kochani!
Zapraszam Was dziś na post kulinarny. Dawno takiego na moim blogu niebyło i czas trochę to zmienić, zwłaszcza, że ostatnio sporo gotuję.
Dzisiaj zaczniemy łagodnie od super propozycji owocowej na śniadanie. Jest to myślę świetna opcja dla osób, które rano nie mają zbyt dużo czasu na przygotowania, ponieważ to danie można przygotować wieczorem i rano będzie idealne do zjedzenia.  
Zacznę od tego co będzie nam potrzebne na 1 porcję:
1 łyżka (stołowa) Nasion Chia
2 łyżki mleka
1 łyżeczka miodu
2 łyżki czubate jogurtu naturalnego
Truskawki

Do smaku możemy wybrać różne świeże i suszone owoce, nasiona, orzechy czy wiórki kokosowe. Ja zdecydowałam się na: świeże truskawki i banana, migdały, słonecznik łuskany, żurawinę, nasiona Goji. Z racji tego, że nie miałam miodu, użyłam syropu klonowego.
Do tego śniadania najlepiej jest użyć pojemniczek zamykany (zwłaszcza, jeśli chcemy go zabrać ze sobą do pracy) ja wykorzystałam po prostu słoiczki – sprawdzają się świetnie.
Sposób przygotowania jest banalnie prosty.
Miksujemy truskawki (kilka średniej wielkości sztuk) razem z mlekiem i miodem. Do tego dodajemy łyżkę nasion Chia i mieszamy. Nie martwcie się, że nasion wydaje się mało na tyle musu z truskawek, będzie ich w sam raz :D
 Mus z nasionami wlewamy na dno pojemniczka, tak mniej więcej do połowy i odstawiamy do lodówki na około 3-4 godziny, lub na całą noc.
Pod wpływem substancji wydzielanych przez nasiona mus zmieni się w lekką galaretkę i nie będzie się wylewał. Na wierzch zostaje nam tylko nałożyć jogurt naturalny i dodać wybrane przez siebie dodatki.
I GOTOWE :D

Musicie przyznać, że wygląda to bardzo apetycznie i potwierdzam smakuje bardzo dobrze. Jest to świetna opcja na letnie śniadanie czy przekąskę. Jest lekkie ale zarazem sycące no i w zasadzie FIT.
Dajcie znać co myślicie o takiej opcji na pyszne śniadanko i czy już same próbowałyście je wykonać?
BUZIAKI

19 maja 2018

RECENZJA! Mincer Pharm serum olejkowe z witaminą C

Cześć kochani!
Pielęgnacja twarzy jest dla mnie bardzo ważna. Coraz częściej sięgam po bardziej skoncentrowane produkty, aby zapewnić jej maksymalne nawilżenie i ujednolicenie. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam produkt, którego testowanie dopiero zaczynam, ale jestem bardzo ciekawa czy miałyście już z nim styczność.
Mowa o serum olejkowe z witaminą C z Mincer Pharm.

Cena to ok 70 zł za 15ml
Nadzwyczajnym składnikiem aktywnym tego serum jest witamina C. W serum No 606 zastosowano niezwykle stabilną, wyjątkowo odporną na oksydację i wysokie temperatury witaminę C TETRA w bardzo dużym stężeniu 70mg/ml. Ta unikalna odmiana witaminy C jest rozpuszczalna tylko w olejach. Jej doskonałe właściwości są konsekwencją wysokiej stabilności oraz rewelacyjnej wchłanialności. To z kolei przekłada się na skuteczną ochronę przed działaniem promieni UVA/UVB, przedwczesnym starzeniem, niedoskonałościami, przebarwieniami, rozszerzaniem naczyń krwionośnych i „zmęczeniem” skóry. Przeciwstarzeniowe serum olejkowe gwarantuje zastrzyk energii dla skóry, przeznaczone jest do wszystkich typów cery. Można używać na dzień i na noc.
Skóra jest zregenerowana, wzmocniona, napięta, wypoczęta, promienna i pełna energii. Zmarszczki i przebarwienia zredukowane, naczynka wzmocnione, koloryt skóry ujednolicony. Przy regularnym stosowaniu wygląd skóry ulega wyraźnej poprawie. Uwaga: chronić przed działaniem światła i promieni słonecznych.
Przeciwstarzeniowe serum olejkowe. Zastrzyk energii dla skóry.
Typ cery: wszystkie typy cery.
Pora dnia: dzień i noc.
Składniki aktywne: witamina C Tetra 70mg/ml, olejek z rokitnika, Omega Plus.
Rezultat: zregenerowana, wzmocniona, napięta, wypoczęta, promienna i pełna energii skóra. Koloryt skóry ujednolicony. Przy regularnym stosowaniu wygląd skóry ulega wyraźnej poprawie.
Wskazówki: można stosować jako samodzielny produkt (przed nałożeniem kremu) lub wzbogacić ulubiony krem kilkoma kroplami serum.
Serum używam podczas mojej wieczornej pielęgnacji. Jestem już po kilku aplikacjach i przyznaję, że uczucie, jakie stwarza na mojej skórze jest naprawdę bardzo przyjemne.
Rano jak wstaje moja twarz jest promienna i mam wrażenie, że widać na niej mniej oznaki niewyspania. Pipetka zdecydowanie ułatwia aplikację i dozowanie. Konsystencja jest przyjemna, ale oleista i trzeba się na to nastawić. To też skłoniło mnie, aby produkt ten stosować na noc, mimo iż wchłania się on dość szybko jak na olejek.
Jestem bardzo ciekawa czy miałyście już może ten produkt i jak Wam się sprawdził?
Dajcie koniecznie znać!
BUZIAKI

16 maja 2018

RECENZJA! Oriflame FeetUp Comfort - krem do stóp

Dzień dobry kochane!
Zapraszam Was dziś na szybką recenzję. Dni są coraz dłuższe, robi się coraz cieplej i chętniej sięgamy po letnią garderobe. To, że o skórę ciała trzeba dbać wie każdy - tak samo jest ze stopami. 
Dlatego dzisiaj napisze Wam kilka słów o kremie z Oriflame do stóp właśnie. 
Dokłądnie nazywa się on Nawilżający krem do stóp na noc Feet Up Comfort.
Cena: 19,90 zł za 75 ml 
Co pisze nam producent:
Otul stopy bogatym, nawilżającym kremem na noc. Wzbogacony naturalnymi ekstraktami z awokado i aloesu, zmiękcza nawet najtwardszą skórę i pomaga koić zmęczone stopy. Testowany dermatologicznie.
Jak jest na prawdę? 
Zacznę od tego, że jeśli chodzi o nawilżanie stóp przez noc bardzo często prócz samego kremu na stopy zakładam też skarpetki bawełniane, które powodują że krem lepiej się wchłonie i dzięki temu efekt jest znacznie mocniejszy.
Ale wracając do kremiku. Kupujemy go w standardowej tubce, z której łatwo i prosto jest go wycisnąć. 
Zapach jest delikatny i bardzo świeży. Nie jest silny, więc dla osób które nie lubią mocnych woni będzie super. 
Jest to kuracja nocna, więc tak jak Wam napisałam wyżej używam go ze zwykłymi bawełnianymi skarpetkami. Nakładam niewielką ilość, rozprowadzam po całych stopach od góry i od dołu i zostawiam tak na całą noc. 
Krem jest bardzo skoncentrowany - nie musimy nakłądać go dużo żeby uzyskać ładny efekt. 
Następnego dnia stopy są miękkie, skóra odżywiona i zregenerowana. Bardzo podoba mi się efekt jaki daje i od razu widać, że nóżki są dobrze wypielęgnowane. 
Podsumowując - może nie jest to najtańszy krem dostępny na rynku (ale są znacznie droższe) ale efekt jest bardzo zadowalający i stopy wyglądają ładnie. 
Dajcie znać czy miałyście już ten produkt i jaki krem do stóp lubicie najbardziej !

BUZIAKI

14 maja 2018

RECENZJA! Chusteczki do demakijażu Cetaphil

Witajcie kochani!

Kolejna szybka recenzja dzisiaj przed Wami i kolejny produkt do demakijażu przetestowany. Nie jest to jednak żaden płyn ani mleczko a chusteczki.
To, że emulsja do twarzy i ciała z Cetaphil jest jedną z moich ulubionych i polecam ją zawsze i każdemu wie już chyba każdy. Całkiem przypadkiem w moje ręce trafiło opakowanie chusteczek do demakiajżu.
Opakowanie zawiera 25 sztuk i jego cena to około 30 zł.
Cetaphil chusteczki oczyszczające dla skóry wrażliwej są idealne do codziennego oczyszczania skóry twarzy z makijażu i zanieczyszczeń. Delikatne dla Twojej skóry i wrażliwe na jej potrzeby chusteczki nie uszkodzą naturalnej warstwy ochronnej skóry, ani nie zakłócą prawidłowego pH. Gwarantuje to skórze poczucie czystości i świeżości po każdym użyciu. Są tak delikatne, że można ich używać każdego dnia.
  • Niekomedogenne.
  • Bez substancji zapachowych.
  • Optymalne pH.
  • Opracowane i testowane dermatologicznie.
  • Testowane okulistycznie.

Jak jest na prawdę? 
Zacznę od tego, że trochę zaskoczyła mnie cena tych chusteczek. Ja je dostałam i dopiero podczas pisania tego posta zorientowałam się że za 25 sztuk musimy zapłacić aż 30 złotych.
Druga rzeczą jest struktura samych chusteczek mają one tłoczony wzór. Ale to akurat jest fajne, bo dzięki temu radzą sobie szybciej ze zmyciem makijażu.
Praktycznie nie mają zapachu ale to jeśli ktoś używał ich innych produktów mnie akurat nie dziwi.
Chusteczki dobrze radzą sobie ze zmyciem makijażu twarzy oraz oczy. Są dobrze nasączone ale z nich nie cieknie - dzięki czemu rozpuszczają też mascarę ale tu musimy je chwilę na rzęsach przytrzymać.
Z mascarą wodoodporną mogą mieć problemy. Ale reszta schodzi bez zarzutu.
Nie uczulają ani nie podrażniają skóry.  Jest ona lekko zaróżowiona ale w moim przypadku każde chusteczki takie coś wywołują.
Jednym słowem na prawdę bardzo fajny produkt - ale czy warty 30 zł?
Jeśli mam być szczera to za tą cenę możemy kupić dwa opakowania innych chusteczek, które będą działały równie dobrze.
I myślę, że ostatnie zdanie podsumowuje całość doskonale. Produkt jest dobry i spełnia swoją funkcję ale cena mogłaby być niższa.
Jak zawsze jestem ciekawa Waszych opinii i zdania. Miałyście już ten produkt a może macie jakieś inny z którego jesteście zadowolone i który chętnie polecacie?
Dajcie koniecznie znać w komentarzach!
BUZIAKI!

12 maja 2018

RECENZJA! AVON Planet Spa Oriental Radiance - maseczka do twarzy

Witajcie kochani w kolejnej recenzji dzisiaj zaproszę was na recenzję Maseczki do twarzy z marki AVON.
Jeśli chodzi o Maseczki do twarzy jest to jedna z moich ulubionych części w pielęgnacji i przyznaje że robię sobie regularnie. Testuję różne maski ze względu na to że każda z nich ma trochę inne działanie. Ale głównie chodzi mi o maski odświeżające nawilżające i takie które przyniosą zarówno ukojenie jak i zastrzyk energii mojej skórze.
I tak właśnie ma działać AVON Planet Spa Oriental Radiance energizująca maseczka peel-off z białą herbatą.
Cena: ok 20zł za 75ml
Jakie informacje wejdziemy na stronie producenta: 
Sięgnij po regenerującą maseczkę, przywróć swojej skórze równowagę i poczuj wyjątkową świeżość.
oczyszcza skórę, odświeża i dodaje energii
usuwa martwy naskórek i zanieczyszczenia
wzbogacona ekstraktem z białej herbaty
stosowana regularnie pomaga zachować równowagę skóry twarzy
Jak jest naprawdę?
Maseczka ma żelową konsystencję i łatwo rozprowadza się po twarzy. Według zaleceń producenta nie należy nakładać grubej warstwy i stosuje się do tego nakładam dość tego warstwy .zacji tego że jest to maseczka typu pee of myślałam że cienka warstwa będzie zbyt cienka aby móc dobrze maseczkę odkleić od twarzy ale nie ma z tym najmniejszego problemu. I to uważam za mega duży plus tej Maseczki ponieważ bardzo łatwo się ją ściąga z twarzy.
Ma ona ładny, Delikatny i Świeży zapach.
Nie mamy określonego dokładnego czasu ile należy ją trzymać na skórze ja zwykle trzymam ją od 5 do 10 min. 
Po zdjęciu Maseczki skóra jest bardzo Gładka. Spodobało mi się to że jest odświeżona i odżywiona. Po jej zdjęciu od razu widać ten zastrzyk energii na twarzy I przyznaje że to jest jej bardzo duży plus.
Lubię ją stosować przed jakimiś większymi wyjściami kiedy wiem że będę nakładać cięższy makijaż ponieważ wtedy moja skóra naprawdę jest w świetnej kondycji.
Podsumowując Maseczki jestem naprawdę bardzo zadowolona i przyznaję szczerze że jest to miłe i pozytywne zaskoczenie dla mnie. Łatwość aplikacji i łatwość ściągnięcia na pewno jest dużym plusem przy używaniu tej Maseczki. A myślę że jak za cenę nawet regularną 20 zł produkt jest naprawdę warte polecenia.
Dajcie mi znać czy miałyście już do czynienia wcześniej z tą maseczka inną maskę do twarzy z avon I jaką ewentualnie poleca cię do przetestowania.
Buziaki!

10 maja 2018

PAZNOKCIE ! Cienie do powiek zamiast pyłków?

Dzień dobry kochani!

Zapraszam Was dziś na nowy filmik, w którym pokażę jak wykorzytsać cienie do powiek zamiast pyłków.
Jest to świetne rozwiązanie jeśli chcemy urozmaicić nasze paznokcie i nadać im dodatkowego blasku.
Przyznaje szczerze, że byłam bardzo ciekawa jak wyjdzie efekt końcowy. Pozytywnie mnie zaskoczył.
Jeśli podobają Wam się moje filmiki to zachęcam do subskrybowania kanału na YT. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawicie tam po sobie ślad.

BUZIAKI

09 maja 2018

RECENZJA ! Delia Cosmetics ekspresowy żel do usuwania zrogowaceń

Dzień dobry kochani!
Pogoda za oknem coraz lepsza, robi się cieplej i zaczynamy odsłaniać trochę więcej ciała. Decydujemy się na buty z odkrytą piętą lub palcami. Dlatego w dzisiejszym wpisie chcę przedstawić Wam produkt, dzięki którym zmiękczymy naszą skórę stóp i zadbamy o nie w te ciepłe dni.
Marka Delia Cosmetics ułatwia nam jak zawsze zadanie, bo wypuściła całą serię produktów pielęgnacyjnych. Dziś o jednym z nich - Ekspresowy żel do usuwania zrogowaceń.

Cena: 12,99 zł za 60 ml
Co pisze nam producent:
Pomaga usunąć zrogowacenia - działanie kwasów hydroksylowych oraz wodorotlenku potasu. Przywraca zdrowy wygląd stóp - usunięcie martwych, zrogowaciałych komórek nada gładkość i jedwabistość. Relaksuje i poprawia komfort - stopy pozbawione zrogowaceń są miękkie w dotyku i doskonale przygotowane do zabiegu pedicure.
Jak jest naprawdę?
Przyznam, że zamysł tego produktu jest naprawdę świetny. Nosząc budy na obcasie często kobiety borykają się z problemem grubszego naskórka na stopach. Dużo osób ma też z nimi problemu nosząc najzwyczajniej w świecie źle dopasowane do stopy buty.
Z produktem jest trochę zabawy. Musimy najpierw stopy wymoczyć, następnie na wacik nałożyć żel i przyłożyć w miejsce występowania zgrubienia. Następnie najlepiej owinąć folią przeźroczystą i zostawić na 15 min. (chciałam Wam zrobić zdjęcie- ale niestety z każdej strony wyglądało to źle :D )

Po 15 minutach skóra w miejscu przyłożenia wacika była lekko zaróżowiona, ale faktycznie zmiękczona. Dalej pozostało już tylko przy pomocy pumeksu lub innej tarki pozbyć się zrogowacenia. 

Przyznaje szczerze, że produkt spełnił swoje zadanie, ale jak dla mnie troszkę dużo jest z nim zabawy. Najpierw przygotowanie, później to owijanie i w zasadzie jesteśmy uziemieni na 15 min. A trzeba też uważać, żeby żel nie podrażnił nam skóry wokół odcisku.  Aczkolwiek, jeśli ktoś ma duże odciski i uciążliwe zrogowacenia to jak najbardziej polecam spróbować, bo wiem, że w takich przypadkach samo wymoczenie stóp nie pomoże.
Dajcie znać czy miałyście już ten produkt i jak u Was się sprawdził?
BUZIAKI

07 maja 2018

NOWOŚCI! ZOEVA Caramel Melange

Dzień dobry kochane!
Ostatnio u mnie tyle nowości, że nie nadążam z pisaniem dla Was postów. Ale myślę, że każda z nas lubi jak w sferze blogowej dużo się dzieje.
Dzisiaj przychodzę do Was z prezentacją paletki ZOEVA Caramel Melange, jaką mogę powiedzieć w końcu skobie kupiłam – bo na paletki tej firmy czaiłam się już dłuższy czas. Wybór kolorystyczny jest duży i ciężko było zdecydować się na jedną ale ostatecznie padło właśnie na Caramel Melange i myślę, że pasuje ona do mnie idealnie. 
Jej cena w Sephora to 95 zł
Waga: 
10 x 1.5 g
Wymiary: 
Paleta: 18.8 x 8.8 x 1.0 cm
Pojedyńczy cień: 2.6 cm
Co pisze nam producent:
Paleta ZOEVA Caramel Melange to zestaw smakowitych kolorów, od delikatnych tonów, poprzez odcień crème brulée, aż po gorący karmel.
Do jakiego rodzaju makijażu?
Pozwól kolorom wtopić się w powiekę i wypróbuj matowe i opalizowane odcienie karmelu do bogatego i mocnego makijażu na co dzień.
Efekt matowy, metaliczny, perłowy i matowy z drobinkami.
Paleta mocno napigmentowanych cieni o aksamitnej konsystencji. Idealnie skomponowane odcienie palonego toffi, creme brulee i rozgrzewającego cynamonu. Formuła wzbogacona o pielęgnującą witaminę E.
Kolory w paletce:
Vax Paper – matowy, jasny, kremowy
Universal Delight – matowy beżowy
Aftertaste – matowy pomarańczowo – miedziany
128C – złoto wpadające lekko w pomarańcz
Liquid Center – metaliczny miedziany 
Alchemy – matowy jasny brąz w ciepłej tonacji
Start Soft – matowy jasno brązowy w ciepłej tonacji, podobny do poprzedniego, lecz z lekko innym odcieniem.
Finish Sensual – ciemny beżowy, taka troche kawa z mlekiem
Almost Burnt –  metaliczne złoto
Edible Gem – ciemny brąz ze złotymi drobinami
Używam tej paletki od jakiegoś czasu i przyznaję, że jej jakość jest naprawdę bardzo dobra. Paletka jest dobrze wykonana, czasem brakuje mi w niej lustra, ale idzie bez tego przeżyć. Cienie mają piękne kolory. Spokojnie wykonam nią makijaż dzienny jak i na wieczorne wyjście.
Pigmentacja jest bardzo dobra, cienie łatwo się aplikuje na powiekę i dobrze blenduje. Na dłuższą recenzję i makijaż zaproszę Wam w późniejszym poście, ale to moje spostrzeżenia po pierwszych tygodniach używania. 
Dajcie koniecznie znać jak podoba Wam się kolorystyka tej paletki. Może któryś cień szczególnie się Wam spodobał?
BUZIAKI