28 czerwca 2018

RECENZJA! Allerco pielęgnacja ciała i ochrona przeciwsłoneczna

Dzień dobry kochani!
Zapraszam na drugą część recenzji produktów dla osób ze skórą wrażliwą i alergiczną. Ostatnio był post o produktach do mycia ciała i włosów <przeczytaj tu> dzisiaj za to chciałabym się skupić nad pielęgnacją cery wrażliwej i jej odpowiednim zabezpieczeniem przed słońcem.
I na pierwszy ogień pójdzie baslam do ciała z Allerco.
BALSAM DO CIAŁA
250 ml cena: ok 36 zł
Balsam allerco® zapewnia właściwą i skuteczną pielęgnację ciała i skóry suchej, wrażliwej, atopowej, skłonnej do podrażnień i alergii. Jest produktem o niskim potencjale alergizującym, nie zawiera substancji zapachowych. Balsam allerco® stanowi unikalne połączenie molekuły Regen7 ze specjalnie dobranymi emolientami i składnikami pielęgnacyjno-ochronnymi. Molekuła Regen7 pozytywnie wpływa na stan i wygląd skóry oraz chroni ją przed powstaniem podrażnień. Emolienty nawilżają, zmiękczają i wygładzają skórę. Działają ochronnie na naturalna warstwę lipidową naskórka. Dodatek witaminy E i gliceryny i witaminy E podwyższa zdolność do utrzymywania prawidłowej wilgotności skóry oraz poprawia jej elastyczność. Balsam allerco® działa kojąco i łagodząco. 
Jak jest naprawdę?
Bardzo przyjemny produkt dla osób mających skórę wrażliwą. Lekka i zwara formuła dobrze się rozprowadza po skórze. Nie obciąża skóry i jest bardzo delikatny. Jednak efekt nawilżenia jest naprawdę bardzo przyjemnie odczuwalny. Skóra jest gładka, miękka a oznaki przesuszenia zniwelowane. Świetny po opalaniu i zabiegach mogących skórę np. depilacja.
Moja mama mająca bardzo wrażliwą skórę go sobie chwali i na pewno sięgnie po kolejne opakowanie jak ten się skończy a jak doskonale wiecie ciężko ją i jej alergiczną skórę usatysfakcjonować.

NAWILŻAJĄCA EMULSJA OCHRONNA SPF 30
150 ml cena: ok 30 zł
Nawilżająca emulsja ochronna SPF 30 allerco® zapewnia wysoką i skuteczną ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB oraz jego skutkami. Jednocześnie właściwie pielęgnuje skórę suchą, wrażliwą, atopową, skłonną do podrażnień i alergii. Emulsja spełnia wymagania stawiane preparatom hipoalergicznym. Nie zawiera substancji zapachowych i oparta jest na łagodnie działających, najwyższej, jakości składnikach aktywnych. Produkt wodoodporny. Zapewnia skuteczną i wysoką (SPF 30) ochronę delikatnej i wrażliwej skóry przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego. 
Jak jest naprawdę?
Zacznijmy od tego, że zabezpieczanie skóry przeciw szkodliwym promieniom słonecznym jest bardzo ważne. Nawet w pochmurny dzień promienie UVA i UVB docierają do nas i mają wpływ na stan naszej skóry. Latem szczególnie jesteśmy narażeni na podrażnieni, bo odkrywamy więcej ciała i to słońce jest bardziej intensywne. Z pomocą wtedy przychodzi nam właśnie emulsja ochronna z Allerco. Ma ona SPF 30 co daje już ładną ochronę przeciwsłoneczną.
Bardzo fajne w tym produkcie jest to, że możemy go stosować zarówno na ciało jak i twarz bez obaw o uczulenia czy zapychanie. Ma kremową, lekką konsystencję, która ładnie się wchłania i nie pozostawia tłustych śladów na skórze, ale jest na niej wyczuwalna. Jak nakładamy go na twarz musimy liczyć się z tym, że nie z każdym podkładem może się polubić, zwłaszcza z ciężkimi podkładami, ale mój lekki na dzień dobrze się z nim dogaduje.
Emulsja ta jest praktycznie bez zapachowa i dobrze działa na skórę wrażliwą i alergiczną.

Oba produkty spełniają moje oczekiwania. Wiem, że część osób będzie marudziło na cenę ale ja uważam, że jak za takie efekty nie jest wcale taka straszna (no i nie oszukujmy się są droższe, które wcale tak dobrze nie działają)
Jestem bardzo ciekawa czy miałyście już styczność z tymi produktami no i jak Wy zabezpieczacie swoją skórę przed podrażnieniami.
BUZIAKI



26 czerwca 2018

RECENZJA! Allerco mycie ciała i włosów

Dzień dobry kochani!
W dzisiejszym poście chciałabym opowiedzieć Wam trochę więcej o dwóch produktach z firmy Allerco. Jak wiemy alergenów naokoło nas nie brakuje, coraz więcej osób boryka się z problemem wrażliwej skóry skłonnej do alergii i podrażnień. Na szczęście na polskim rynku możemy znaleźć coraz więcej kosmetyków, które tego typu problemy pomogą zwalczyć albo ograniczyć w dużej mierze.
Ostatnio pokazywałam Wam nowości z Allerco i jak wiecie mam z tej firmy 4 produkty. Dzisiaj chciałabym się skupić na pielęgnacji podczas kąpieli. A w następnym poście będziecie mogli poczytać o nawilżaniu ciała oraz zabezpieczeniu skóry przed słońcem.
ŻEL MYJĄCY
200 ml cena: ok 17 zł
Żel myjący allerco® łagodnie myje i właściwie pielęgnuje skórę suchą, wrażliwą, atopową, skłonną do podrażnień i alergii. Żel myjący allerco® stanowi unikalne połączenie molekuły Regen7 z łagodnymi substancjami myjącymi i specjalnie dobranymi składnikami pielęgnacyjno-ochronnymi. Molekuła Regen7 pozytywnie wpływa na stan i wygląd skóry oraz chroni przed powstawaniem podrażnień. Żel działa łagodząco i ma właściwości emoliencyjne – nawilża, zmiękcza i wygładza naskórek.
Składniki aktywne: molekuła Regen7, emolienty (wyciąg z lnu), biolin, gliceryna. baza myjąca: delikatne i naturalne środki powierzchniowo czynne (sarkozyniany, pochodne betainy, wyciąg z jabłek)
Jak jest naprawdę?
Bardzo przyjemny produkt. Gęsty, ale jednocześnie delikatny. Przez swoją konsystencję nie trzeba go dużo, więc jest wydajny. Ładnie, delikatnie oczyszcza skórę. Zapach jest ładny, ale praktycznie nie wyczuwalny. Od razu zaznaczę, że jak lubicie żele, które tworzą górę piany, to tutaj tego nie znajdziecie. Nie pieni się on praktycznie wcale. Ale dla alergików jest dobry sygnał.
Po jego użyciu skóra jest odświeżona i gładka. Nie wystąpiły żadne podrażnienia i uczulenia. Więc jak najbardziej spełnił swoje zadanie.

SZAMPON NAWILŻAJĄCY
200 ml cena: ok 20zł
Szampon nawilżający allerco® zapewnia delikatną i skuteczną pielęgnację włosów oraz suchej, wrażliwej, skłonnej do podrażnień i alergii skóry głowy. Jest produktem o niskim potencjale alergizującym, nie zawiera substancji zapachowych. Molekuła Regen7 pozytywnie wpływa na stan i wygląd skóry oraz chroni ją przed powstawaniem podrażnień. Baza szamponu oparta jest na delikatnych i naturalnych środkach myjących, które nie naruszają bariery hydrolipidowej naskórka i zapewniają skórze odpowiednie pH. Szampon nie szczypie w oczy. Delikatnie myje włosy, nie powoduje podrażnień i nie wysusza skóry. Zawiera wyciągi roślinne (z lnu, czarnego owsa, plamy murumuru) oraz lecytynę o właściwościach nawilżających i odżywczych. Działa naprawczo i regenerująco na włosy. Zmniejsz złuszczanie się naskórka. Sprawia, że włosy odzyskują miękkość i łatwo się rozczesują.
Składniki aktywne: molekuła Regen7, naturalne emolienty (wyciąg z palmy murumuru,lecytyna pochodzenia roślinnego, wyciąg z czarnego owsa), wyciąg z lnu. baza myjąca: delikatne i naturalne środki powierzchniowo czynne (sarkozyniany, pochodne betainy, wyciąg z jabłek)
Jak jest naprawdę?
Tutaj podobnie jak w przypadku żelu pod prysznic od pierwszej aplikacji czuć delikatność tego produktu. Przyjemny, lekki zapach, który zostaje na włosach i nadaje im świeżości. Opakowanie jest spore, chociaż z racji niedużych właściwości pieniących musiałabym go sporo na moje bardzo długie włosy nałożyć. Uważam, że świetnie sprawdzi się u osób zmagających się z łupieżem lub zapaleniem skóry głowy. Tak samo do włosów cienkich i skłonnych do wypadania. Ja przy moich wymagających i gęstych włosach musiałam nałożyć po nim odżywkę do włosów, (chociaż nie wyobrażam sobie tego nie zrobić).
Włosy są ładnie umyte, odświeżone i delikatne w dotyku. I tak samo jak wyżej nie wystąpiły żadne efekty niepożądane.

Z obu produktów jestem bardzo zadowolona, przekazałam je podczas testów także mojej mamie, która jak wiecie ma cerę bardzo wrażliwą i również była zachwycona. Po umyciu skóra ją ani nie swędziała, ani nie miła nieprzyjemnego kłucia czy zaczerwienien. Więc jak najbardziej dla alergików polecam te produkty. Poza tym są one także polecane do użytku dla dzieci i niemowląt a wiadomo, że takie małe szkraby mają zdecydowania bardziej wrażliwą skórę niż dorośli.
Dajcie koniecznie znać czy miałyście styczność już z tymi produktami i jak Wam się sprawdziły.  Oczywiście już zapraszam Was na kolejną recenzję, która pojawi się niebawem!
BUZIAKI

24 czerwca 2018

RECENZJA! KAT VON D - pomadki

Dzień dobry kochani!

Zapraszam dziś na myślę dość długo wyczekiwaną przez niektóre z Was recenzję dwóch produktów do makijażu ust z Kat Von D.
Jakiś czas temu w Sephora kupiłam zestaw MOTHER OF ALL, który zawiera : Everlasting Liquid Lipstick  - długotrwała szminka w płynie oraz Studded Kiss Lipstick -  szminka do ust.
Cena: ok 80 zł 
Odcień na który się zdecydowałam to MOTHER. I jak widzicie jest to taki brudny róż.
Dlaczego zdecydowałam się właśnie na ten? Odpowiedź jest prosta akurat taki był dostępny w Sephora < haha> a tak na poważnie to uważam że jest to super odcień do codziennego makijażu.
Kolor jest różowy niezbyt intensywny (pod względem żarówiastości - nie jest to fuksja) jest lekko przygaszony i bardzo ładnie podkreśla usta.
Oba produkty w wersji pełnowymiarowej kosztują po 85 zł każde.
Jeśli chodzi o informacje jakie znajdziemy na temat tych produktów to:
SZMINKA:  Kolekcja szminek do ust Studded Kiss o bogatych i intensywnych kolorach od klasycznych po rock n'rollowe i wykończeniu matowym, opalizowanym lub brokatowym.
Intensywnie nasycona pigmentami formuła jednym pociągnięciem pokrywa usta bogatym kolorem. Usta pozostają sprężyste dzięki pochodnej witaminy E, a zapach Crème Brûlée sprawia, że aplikacja jest bardzo przyjemna. Design szminki zainspirowany jest ikoniczną bransoletką z ćwiekami noszoną przez Kat.
PŁYNNA POMADKA: Płynna szminka do ust nasycona pigmentami, długo trzyma się na ustach, nie rozmazuje się. Everlasting Liquid Lipstick to kultowa kolekcja Kat Von D.
Kremowa formuła idealnie rozprowadza się na ustach dając matowe wykończenie w kilka sekund. Długotrwała formuła nasycona pigmentami zawiera składniki nawilżające pochodzenia naturalnego, pochodną witaminy E i nasiona słonecznika. Kolekcja płynnych szminek do ust Everlasting jest dostępna w 26 kolorach, od klasycznych po najbardziej oryginalne. 
Płynną szminkę Everlasting Liquid Lipstick aplikuje się jak lakier: nanieść jedną warstwę, pozostawić na kilka sekund do wyschnięcia, nie przyciskając warg jedną do drugiej, następnie nanieść drugą warstwę, aby uzyskać intensywny rezultat.
Jak jest na prawdę?
Zacznę od "tradycyjnej" szminki. Rzecz o której nie można nie wspomnieć to oczywiście przepiękne opakowanie! Powiem Wam, że dla samego opakowania zdecydowałabym się na następną. Wygodnie leży w dłoni i pięknie wygląda.
Sama pomadka jest dość miękka w strukturze. Jest kremowa i łatwo jest ją nałożyć na usta. Pomimo kremowej konsystencji nie wychodzi poza kontur ust i ładnie sie na nich utrzymuje. Ja używam ją bez konturówki i tak jak ją zaaplikuje tak pozostaje nieruszona.
Produkt ma bardzo dobrą pigmentację. Za jednym pociągnieciem pokryła kolorem całe usta.
Jeśli chodzi o długość utrzymywania się to musimy pamietać, że jest to tradycyjna pomadka - chociaż przyznaj, że mam wrazenie iż utrzymuje się troche lepiej niż większość pomadek tradycyjnych jakie posiadam.
Wyciera się równomiernie. Jak zjemy obiad to musimy liczyć się z tym, że część jej nam zejdzie.
Jeśli chodzi o płynną pomadkę to tutaj z trwałością jest znacznie lepiej. Opakowanie ma standardowe, łądnie wykonane i z czarnymi elementami charakterystycznymi dla Kat.
Jest ona również bardzo kremowa i łatwo aplikuje się ją na usta. Aplikator ma standardowy - bez większych problemów pomalujemy usta nawet przy krawędziach.
Zauważyłam, że aby uzyskać pełne krycie trzeba po pierwszej warstwie zrobić lekkie poprawki, bo czasem (nie za każdym razem) mój naturalny kolor ust jeszcze prześwitywał. Ale po dołożeniu jej - mamy pełne krycie, które jest na prawdę solidne.
Kolor jest przepiękny i tu nie ma co ukrywać. Zdecydowałam się na jej zakup głównie ze względu na odcień tego pięknego, brudnego różu.
Jedną z zalet tego produktu ma być TRWAŁOŚĆ.  Jeśli płacimy za płynną pomadkę ok 100 zł to oczekujemy że będzie się ona długo utrzymywać na naszych ustach i że nie będziemy musiały się martwić jak wyglądają one w ciągu dnia.
I tutaj pomadka nas nie zwiedzie. Trwałość jest na prawdę bardzo dobra. Mogłam spokojnie iść na spotkanie, zjeść obiad, wypić kawę i ona cały czas pozostała nietknięta i ładna.
Po aplikacji zastyga szybko i nie odbija się na chusteczce. Usta wyglądają bardzo łądnie - nie lepią się ani nie mają suchych skórek.
Podsumowując z obu produktów jestem zadowlona. Nie ukrywam, że spodziewałam się iż pomadka w wersji tradycyjnej będzie utrzymywała się trochę dłużej ale jej kolor mi to rekompensuje. Chociaż za tą cenę można kupić kilka drogeryjnych szminek o podobnej trwałości.
po lewej - pomadka tradycyjna // po prawej płynna pomadka
Płynną pomadkę odbieram bardzo pozytywnie bo jej trwałość jest faktycznie bardzo dobra i o taką jakość produktu mi chodzi przy kwotach w okolicach 100 zł.
Dajcie znać jak podoba Wam się jej kolor i czy miałyście już jakiś kosmetyk z Kat Von D. Jestem bardzo ciekawa Waszej opini!!
BUZIAKI

22 czerwca 2018

RECENZJA! Floslek BALANCE T-zone

Witajcie kochani w kolejnej recenzji na moim blogu!
Dzisiaj coś co ucieszy każdą osobę z cerą tłustą, mieszaną i skłonną do zapychania czy zmian trądzikowych. Przyszedł czas na recencję nowej serii produktów z Floslek BALANCE T-zone.
Chciałabym przedstawić Wam 4 produktyi jestem ciekawa czy znacie któryś z nich :)
Instant detox 2 w 1 Glinka myjąca
Cena ok 33 zł za 125 ml
2 – funkcyjny preparat oczyszczająco-pielęgnacyjny do cery tłustej i mieszanej na twarz, szyję i dekolt. Codzienne mycie (1/) daje efekt idealnie czystej i matowej skóry, a aplikacja w postaci maski (2/) wygładza, detoksykuje i wyraźnie poprawia jej kondycję.
Jak jest naprawdę?
Uwielbiam tego typu produkty, które mogę wykorzystać zarówno, jako żel do mycia twarzy jak i maseczkę, zwłaszcza, że maseczka z glinki zawsze działa cuda na moją cerę. Produt ten ma gęstą kremową konsystencje i lekko pomarańczowe zabawienie.  Jej konsystencja sprawia, że bardziej wolę używać go jako maskę do twarzy niż jako „żel” do mycia.
Skóra jest dobrze oczyszczona, gładka i wyraźnie odświeżona. Zapach jest na tyle delikatny i mało wyczuwalny, że nie przeszkadza podczas aplikacji. Jako produkt myjący trochę dla mnie za gęsty, bo maże się na skórze ale jako maseczka jest rewelacyjny.

Gommage Peeling z kwasami AHA (pH od 1,75 do 2,4)
Cena ok 25 zł za 125g
Gommage to ekspresowy peeling, który już po pierwszym użyciu głęboko oczyszcza, usuwa zrogowaciały naskórek i zmniejsza uczucie szorstkości. Regularnie stosowany odblokowuje i zmniejsza pory, redukuje natłuszczenie oraz poprawia kondycję skóry. 
Jak jest naprawdę?
Nie jest to typowy peeling, o jakim myślimy słysząc to słowo. Ma on przeźroczystą żelową formułę. Zawarte w nim kwasy mają głęboko oczyszczać skórę i sprawić, aby naskórek się złuszczył. Myślę, że to świetne rozwiązane dla osób, które mają dużo wolnego czasu, bo faktycznie po kilku użyciach skóra z twarzy zaczyna schodzić. A wiadomo, że chodząc do pracy może być to trochę uciążliwe. Nie mniej jednak efekt oczyszczenia, jaki uzyskujemy jest naprawdę zaskakujący. Skóra jest bardzo dokładnie oczyszczona. Dla osób z cerą wrażliwą mogą występować po nim lekkie podrażnienia, u mnie na szczęście szybko zaróżowienie schodzi no i używam też kremów nawilżających.
Szczególnie polecałabym osobom, które zmagają się z dużą ilością zanieczyszczeń i niedoskonałości.

Krem normalizujący na dzień SPF 10
Cena ok 24 zł za 50 ml
Krem skutecznie pielęgnuje skórę mieszaną, tłustą w strefie T (czoło, nos, broda) i często przesuszoną na policzkach. Przywraca równowagę między przetłuszczającymi i przesuszającymi się partiami skóry oraz zapewnia optymalny poziom nawilżenia w obu strefach. Redukuje nadmiar sebum, chroni przed przesuszeniem i poprawia ogólny wygląd.
Jak jest naprawdę?
Krem ma lekką i przyjemną konsystencję. Tak jak w przypadku innych kosmetyków z tej serii ma ładny, ale bardzo delikatny zapach. Lubię aplikator w postaci dziubka, łatwiej się go aplikuje. Formuła kremu jest lekka, ale jest on wyczuwalny na skórze. Szybko się wchłania i matowi skórę. W ciągu dnia skóra się nie świeci a makijaż nie waży, więc można spokojnie użyć go rano przed pomalowaniem się. Myślę, że będzie super dla osób, które mają problem ze świeceniem skóry w ciągu dnia i którym zależy na utrzymaniem kontroli wydzielania sebum.

Krem korygujący na noc z kwasami AHA i PHA (pH 3,5-4,5)
Cena ok 24 zł za 50 ml
Krem pielęgnuje skórę mieszaną, tłustą w strefie T (czoło, nos, broda) i często przesuszoną na policzkach. Przywraca równowagę między przetłuszczającymi i przesuszającymi się partiami skóry oraz zapewnia optymalny poziom nawilżenia w obu strefach. Zmniejsza widoczność niedoskonałości, poprawia wygląd i kondycję skóry - staje się ona aksamitnie gładka i rozjaśniona. 
Jak jest naprawdę?
Krem ten ma trochę bardziej wodnistą konsystencję myślę, że to przez zawarte w nim kwasy. Wchłania się bardzo szybko i tak samo jak krem na dzień ma lekką formułę. Nawilżenie jest fajne, chociaż dla mnie mogłoby być trochę bogatsze. Wstając rano skóra jest ładna, promienna i wygładzona. Chociaż mogłaby być bardziej nawilżona.

Podsumowując cała seria sprawdzi się świetnie do cery tłustej i mieszanej. Widzę wyraźną poprawę, jeśli chodzi o przebrawienia jak i szybkość pojawiania się świecenia na buzi. A to na pewno jest duży plus. Maseczka w pierwszego produktu jest jedną z moich ulubionych z całej serii a kremy używam z przyjemnością, chociaż czasem są dni, kiedy potrzebuję więcej kremu typowo nawilżającego.
Jestem bardzo ciekawa czy znacie już produkty tej firmy i czy miałyście z nimi wcześniej styczność. Czy któryś szczególnie przypadł Wam dogustu?
BUZIAKI

20 czerwca 2018

Nowości z Oriflame

Witajcie kochani!
Zapraszam Was dziś na szybki post z nowościami, jakie zakupiłam ostatnio w Oriflame. Są to nowości i jestem bardzo ciekawa jak będą spełniały swoje zadanie. Nie przedłużając zaczynam od pierwszego produktu, jakim jest eliksir/baza rozświetlająca. Ostatnio tyle się mówi o tych cudownych eliksirach do twarzy i postanowiłam przetestować jedne z nich.
Baza rozświetlająca Giordani Gold
30ml 59,90
Od ponad 40 lar marka Giordani Gold tworzy piękne kosmetyki premium, nasycone najbardziej wyrafinowanymi i luksusowymi składnikami. Rękodzieło i perfekcja produktów odzwierciedlają nasze pragnienie sztuki pięknego życia.
Baza zapewniająca skórze świetlisty, młodzieńczy wygląd. Jedwabisty, udoskonalający cerę eliksir z kwasem hialuronowym, kompleksem Skin Perfector oraz ekstraktem z białej herbaty. Może być używana pod makijaż lub sama, dla naturalnie promiennego efektu.
Kolejne dwa produkty to w zasadzie akcesoria pielęgnacyjne. Myślę, że będą przydatne a zwłaszcza nie mogę się doczekać płatków pod oczy i właśnie od nich zacznę. Niestety nie znalazłam ich jeszcze na polskiej stronie Oriflame, dlatego opis lekko pozbierałam ze str zagranicznych.
Żelowe płatki pod oczy
2 sztuki żelowych chłodzących płatków pod oczy, które mają relaksować i zmniejszać obrzęk. Można je stosować schłodzone (np. z lodówki) samodzielnie lub np. z kremem pod oczy. 
Ściereczka do demakijażu
Cena: 19,99 zł
Materiał: poliester. Wymiary: 20 x 15 cm.
Szybko i łatwo usuń makijaż w dowolnym momencie dzięki super miękkiej ściereczce. Trójkątny kształt, który dociera do każdej części twarzy. Zwilżona wodą ściereczka usuwa wszelkiego rodzaju kosmetyki. Może być prana w pralce.
Jestem bardzo ciekawa czy miałyście któryś z tych produktów lub czy używałyście podobnego, który jest godny polecenia. Chętnie dowiem się jakie jest Wasze spojrzenie na te wszystkie akcesoria no i eliksiry upiększające :D
BUZIAKI

19 czerwca 2018

FOR MEN Woda toaletowa Nou Oliban

Dzień dobry kochani!
Jak zaczął się Wasz tydzień? U mnie jak zawsze pracowicie i na pełnych obrotach. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam męski zapach od NOU. Myślę, że każda z nas lubi jak jej facet pięknie pachnie. W mojej serii FOR MEN będę chciała przestawiać Wam różne zapachy i propozycje perfum oraz wód toaletowych, jakimi możecie obdarować Waszych mężczyzn jak również Panowie, w jakie sami możecie się zaopatrzyć, aby pachnieć ładnie, świeżo no i męsko oczywiście.
Moją dzisiejszą uwagę skupię na wodzie toaletowej z NOU Oliban. 
Dostaniecie ją między innymi w Rossmann i jej cena to 59,99 zł za 50 ml.
Nuty bazy: drzewo sandałowe, skóra, wanilia, benzoin.
Nuty głowy: elemi, oliban, rumianek.
Nuty serca: oilban, paczuli, cistus.
Zacznę od tego, że wodę toaletową dostajemy w ładnym, szklanym flakonie. Jest on prosty, bez żadnych dodatkowych udziwnień i myślę, że to ma swój urok.  
Zapach jak pierwszy raz powąchałam to pomyślałam, ale old school. I to w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zapach jest wyrazisty, ciężki i męski, ale przy tym dość świeży, myślę, że to przed drzewo sandałowe. Nie trzeba go dużo żeby był dobrze wyczuwalny i to jest plus, bo będzie wydajny.  Co do utrzymywania się nie mam żadnych zastrzeżeń. Nie jest to może najtrwalszy zapach na świecie, ale spokojnie cały dzień pracy wytrzymuje. Wiadomo pod koniec nie pachnie już tak intensywnie, ale jak powąchamy osobę, która się nim spryskała to jest jeszcze wyczuwalny. 
Myślę, że jak za tą cenę i łatwą dostępność jest to zapach godny uwagi i polecenie. Zwłaszcza myślę będzie się podobał starszym mężczyznom a pamiętajmy że lada dzień będziemy mieli dzień taty :D
Dajcie znać czy spotkaliście się już z tą wodą toaletową albo czy kiedyś mieliście okazję wąchać ją w sklepie?
BUZIAKI

17 czerwca 2018

NOWOŚCI W KOSMETYCZCE

Cześć kochani!

Ostatnio sporo nowości pojawiło się w mojej kosmetyczce ;) Częściowo widziałyście je już na blogu, część pokazywałam Wam jednak na InstaSTory, więc jeśli jeszcze mnie nie obserwujecie na Instagramie to zachęcam serdecznie.
Przyszedł jednak czas, żeby te nowości podsumować i zebrać w jednym poście.
Nie przedłużając zaczynam od słynnej promocji w Rossmann.
Bourjois Healthy Mix BB cream
Rimmel Wake me up podkład z SPF 20
Boujois Healthy mix korektor pod oczy
Dwa lakiery hybrydowe z Eveline
Czarny eyeliner w pisaku również z Eveline <więcej przeczytacie TU>
 Produkty z dwóch pudełeczek ShinyBox, o których więcej możecie przeczytać tutaj:
Think Pink <KLIK>
WinterWonderland <KLIK>
 Wielkiee pudełko nowości z Delia Cosmetics a w nim masa produktów do pielęgnacji i stylizacji brwi <przeczytaj TU>
 Na lato dobrze mieć świeży i lekki zapach :) Avon Summer
 I dla mnie totalna nowość z Bielendy, kupione z czystej ciekawości Krem CC Body Perfector
 Ostatnio podczas promocji w Hebe kupiłam kilka produktów do pielęgancji z Loreal. Bo między innymi na tą markę było 50 % zniżki.
 Kolejnymi nowościami jest paczuszka z Allerco, a o produktach tej marki więcej możecie poczytać <tutaj>
Dodatkowo pojawiła się nowa seria produktów z Floslek do pielęgnacji cery mieszanej, o której więcej przeczytacie <tutaj>
I dobrnęliśmy do końca :D
Jak widzicie sporo nowości się pojawiło w ostatnim czasie i mam masę kosmetyków do testowania i zrecenzjowania dla Was. Ale to jest to co tygryski lubią najbardziej, więc wyczekujcie recenzji już niebawem :D
Dajcie koniecznie znać, który z tych produktów znacie, może miałyście już okazje go używać i co o nim sądzicie. Może recenzja, którego produktu ciekawi Was szczególnie?
BUZIAKI

14 czerwca 2018

RECENZJA! REVLON PhotoReady - korektor z SPF 20

Cześć kochane!
Witam Was w kolejnej recenzji na moim blogu. Z racji tego, że sezon ślubny się zaczął a dostaje od Was pytania jaki podkład i korektor na taki dzień polecam – postanowiłam przedstawić dziś korektor do zadań specjalnych, który świetnie sprawdzi się na większą uroczystość a może po prostu randkę czy wieczorne wyjście.
Mowa tu o korektorze w sztyfcie z marki Revlon – seria Photoready.
Cena: ok 50 zł za 3,2g
Co o produkcie pisze producent?
Revlon PhotoReady Concealer zawiera fotochromatyczne pigmenty, które odbijają i rozpraszają światło zapewniając niezauważalny, a zarazem masujący wszelkie niedoskonałości makijaż. Dzięki temu, niezależnie od rodzaju oświetlenia, skóra zawsze wygląda idealnie. Według producenta Revlon PhotoReady Concealer zapewnia lekki, niewidoczny makijaż, nie gromadzi się w załamaniach skóry i niczym Photoshop usuwa wszelkie niedoskonałości cery. Zawiera filtry chroniące przed promieniowaniem słonecznym - SPF 20.
Lekka, kremowa konsystencja perfekcyjnie stapia się ze skórą.
Dzięki zawartości fotochromatycznych pigmentów, które odbijają i rozpraszają światło Revlon PhotoReady Concealer korektor do twarzy maskuje wszelkie niedoskonałości cery.
Korektor Revlon można nakładać na dowolne partie twarzy dla uzyskania efektu idealnego, a zarazem niewidocznego makijażu.
Formuła stworzona przez ekspertów oraz specjalnie dobrane kolory zostały przetestowane w najbardziej niesprzyjających warunkach, takich jak intensywne światło oraz bezlitosne oko cyfrowej kamery.
Jak jest naprawdę?
Zacznę od tego, że na początku nie byłam przekonana do tego, że jest to produkt w sztyfcie – aczkolwiek ma on tak miłą i kremową konsystencję, że to czyta przyjemność aplikować go na twarz. Ja głównie używam go pod oczy, chociaż nie ukrywam, że jak mi jakiś pryszcz raz na ruski rok wyskoczy to też go nim zakrywam.
Korektor nie ma powalającej gamy kolorystycznej, przynajmniej w Rossmann i Super Pharm nigdy nie spotkałam się z większą ilością niż 3-4 odcienie. Ale akurat odcień drugi w kolejce świetnie wpisuje się w moje tony. . Ma SPF 20 co jest świetne i rzadko kiedy korektory drogeryjne posiadają filtr słoneczny.
Korektor mimo lekkiej konsystencji jest dobrze kryjący. Ja polecam wklepać go w skórę palcem, pod wpływe ciepła kremowa konsystencja mięknie i jesteśmy w stanie go ładniej rozłożyć, ale gąbeczki też używałam nie raz i wygląda super.
Pięknie rozświetla okolicę pod okiem, zakrywa cienie a przy ty nie wygląda ciężko. Coś co było dla mnie bardzo ważne – nie wysusza skóry pod okiem ani się nie zbiera w załamania.
Jak dla mnie produkt ten jest świetny i gody polecenia. Cena może nie należy do najniższych, ale uważa, że jest je warty. Przez to, że jest taki dobry często odcienie najjaśniejsze są wyprzedane, – więc dziewczyny polujcie!
BUZIAKI

11 czerwca 2018

Depilacja laserowa - co warto wiedzieć i moje doświadczenia

Cześć kochani,
Witajcie w kolejnym poście. Dzisiaj chciałabym dodać do mojego bloga kolejne zagadnienie, jakim będą zabiegi kosmetyczne. Pierwszym, o którym chciałabym Wam dziś opowiedzieć jest Depilacja Laserowa.
Sama poddałam się takiej depilacji, jestem po 3 wizycie i mogę z własnego doświadczenia napisać kilka słów jak to wszystko wygląda.
Na początek odpowiem na pytanie, czym jest depilacja laserowa?
Laserowe usuwanie owłosienia to nowoczesny i efektywny sposób na pozbycie się niechcianych włosków. To idealne rozwiązanie zwłaszcza dla tych osób, które na co dzień borykają się z nieprzyjemnymi podrażnieniami po depilacji tradycyjnej za pomocą maszynki do golenia, wosku, kremu, czy depilatora.
Wiązka lasera przenika do głębi włosa niszcząc jego macierz(część, która odpowiada za wzrost) poprzez barwnik zawarty w mieszku(melaninę) – w środowisku medycznym proces ten nosi nazwę selektywnej fototermolizy. 
Jak przygotować się do zabiegu?
Podstawową czynnością, jaką należy wykonać DZIEŃ przed zabiegiem to dokładne ogolenie (zwykłą maszynką) miejsca, którego depilacja będzie dotyczyła. Ważnym punktem, o których trzeba pamiętać to fakt, że do depilacji nie możemy przystąpić z podrażnioną lub poranioną skórą, więc starajmy się nie zaciąć :D
Laser może trochę podrażnić skórę, dlatego kilka dni przed i po zabiegu nie można wykonywać peelingów, trzeć nóg szorstką gąbką czy opalać się.
Jak wygląda zbieg i czy depilacja laserowa boli?
Sam zabieg trwał około 35-40 min – w moim wypadku były to łydki od kolan włącznie do kostek. Przed samym zabiegiem kosmetyczka wytłumaczyła mi jak przebiegnie zabieg i jakie mogą być efekty. Musiałam zapoznać się z regulaminem i podpisać zgodę, że jestem świadoma i zostałam poinformowana jak to będzie wyglądało. (o skutkach ubocznych napiszę niżej) Położyłam się na łóżku kosmetycznym, dostałam okulary ochronne i od razu zaczynałyśmy. Kosmetyczka przykładała głowice do skóry, naciskała guzik i wiązka światła „uderzała” w skórę.
Idąc na zabieg nie wiedziałam do końca, czego się spodziewać, bo każdy ma inny próg bólu. Niektóre dziewczyny pisały o wielkim bólu… hmm myślę, że takie opinie możecie uznać za przekoloryzowane. Sama Pani Kosmetolog, która wykonywała zabieg mówiła, że niektóre Pani piszczą i skaczą na tym fotelu. Mnie ten zabieg wcale nie bolał. Kiedy laser dotyka naszej skóry wysyła impuls, który dociera w głębsze warstwy skóry. Czułam jedynie ciepło, raz bardziej raz mniej – ale nie parzyło mnie to. W miejscach gdzie skóra jest cieńsza i bardziej delikatna, czyli w okolicy kostek czy kolan kilka razy było śmieszne uczucie ukucia – tak jakby ktoś pęsetą wyrwał pojedynczy włosek. Aczkolwiek na cały zabieg nóg poczułam to raptem kilka razy i możecie mi wierzyć, że nie jest to bolesne.
Jakie są efekty i skutki uboczne?
Od razu zaznaczę Wam, że po pierwszych dwóch zabiegach nie macie co spodziewać spektakularnych rezultatów. Aby efekty były zauważalne potrzeba minimum 3 sesje. Ja jestem blondynką o jasnej karnacji i jaśniutkich cieniutkich włoskach, więc u mnie tych spotkań będzie 5 do 6. Najlepsze i najszybsze rezultaty osiągają osoby, które mają jasną karnację, ale ciemne i grube włoski.  Po trzecim zabiegu widzę, że włosków odrasta zdecydowanie mniej i że odrastają one wolniej. Mam nadzieję, że po 5 zabiegu włoski znikną całkowicie.
Tak jak pisałam wyżej przed samym zabiegiem Pani zobaczyła moje nogi, sprawdziła czy nie mam ranek, żylaków itd. Jak również powiedziała mi o skutkach jakie może wywołać światło lasera.
Podstawowy skutkiem jest zaróżowienie skóry (może występować tylko miejscowo) dodatkowo mogą pojawiać się przesuszenia. Zaznaczyła, że po dwóch dniach spokojnie mogę użyć swojego balsamu i nogi nasmarować. Po kilku dwóch zabiegach, kiedy włoski będą odrastać mogą już być na tyle słabe, że same zaczną wypadać. Tutaj nie mamy co się stresować i denerwować to całkiem normalne. Z większych zmian, kiedy mamy skórę bardzo wrażliwą mogą pojawić się malutkie pęcherzyki takie jak przy lekkim poparzeniu – zdarza się to bardzo rzadko, ale może, wtedy mamy się nie denerwować, nie złuszczać tego ani nie drażnić. Można posmarować maścią.
Jestem po 3 zabiegach i prócz lekkiego wysuszenia skóry przy kostkach i na kolanach nic więcej nie zauważyłam. Nogi nie były zaczerwienione, nie swędziały ani skóra się nie łuszczyła.
A na koniec trochę więcej przydatnej wiedzy.
Czy każdy może skorzystać z depilacji laserowej?
Niestety nie. Istnieje sporo przeciwwskazań do przeprowadzenia zabiegu. To m.in. ciąża i okres karmienia piersią, bielactwo, skaleczenia, łuszczyca, cukrzyca, alergie, nowotwór, opryszczka, skłonność do przebarwień, a także świeża opalenizna; również z solarium i powstała dzięki samoopalaczowi.
Depilacja laserem nie jest również wskazana w przypadku osób, które zażywają leki światłouczulające, antybiotyki, sterydy, stosują kremy z retinolem czy kwasami owocowymi lub np. w ciągu ostatniego miesiąca usuwały włosy woskiem.
Dlaczego kolor włosa ma znaczenie?
Energia lasera jest pochłaniana przez barwnik włosa. Brązowy lub czarny ginie więc szybciej. I znowu moc urządzenia jest kluczowym czynnikiem - laser o dużej energii jest w stanie zniszczyć nawet blond włos.
Dlaczego zabiegi trzeba powtarzać?
Powtórzenie laserowej depilacji konieczne jest ze względu na fakt, że nasze włosy nie rosną równocześnie. Występują trzy fazy wzrostu włosów, tj. faza aktywnego wzrostu, faza przejściowa i faza uśpienia. Depilacja laserowa jest skuteczna jedynie na włosach w fazie aktywnego wzrostu (anagenu). Stąd też konieczność regularnego powtarzania zabiegu w celu usunięcia wszystkich zbędnych włosków. Podczas jednego zabiegu możliwe jest usunięcie około 20% – 30 % widocznych ciemnych włosów.
Co ile należy powtarzać zabieg?
Mówi się, że bezpieczne jest odczekanie minimum 5 tygodni .
Ile kosztuje depilacja laserowa?
Ceny są bardzo różne. Wiele zależy od miejsca jak również samego sprzętu, którym zabieg jest przeprowadzany. Małe obszary takie jak wąsik czy palce to koszt ok 100 – 150 zł za jeden zabieg. Większe obszary takie jak bikini, łydki 250 – 500 zł a bardzo duże np. całe nogi, plecy to koszt około 600 – 800 zł.
Oczywiście to ceny przykładowe. Tak jak pisałam wyżej bardzo wiele zależy od gabinetu. Często wykupując od razu cały pakiet zabiegów płaci się mniej i ja właśnie z takiej opcji skorzystałam.
Co się dzieje z włoskami po zabiegu?
Po zabiegu depilacji laserowej włosy zaczynają przesuwać się w kierunku powierzchni skóry – właśnie dlatego wiele osób ma wrażenie, że zabieg się nie udał, bo włoski nadal rosną. Sztywne i szorstkie włosy można ogolić. Po ok. 2-4 tygodniach martwe włosy wypadną ze skóry (oprócz tych, które w czasie depilacji znajdowały się w fazie spoczynku). Odrosty na twarzy pojawiają się zazwyczaj po 4-5 tygodniach, najpóźniej natomiast te na nogach, które widać po ok. 3 miesiącach.
Jak pielęgnować skórę po zabiegu?
Po wykonanym zabiegu depilacji nasza skóra może być nieco zaczerwieniona i podrażniona, a my możemy odczuwać delikatne pieczenie i rozgrzanie w miejscu usunięcia włosków. Takie objawy utrzymują się zazwyczaj od kilku do kilkunastu godzin po zabiegu.Pielęgnacja skóry przebiega w sposób łagodny, myjemy się normalnie ale staramy się nie podrażniać skóry – dlatego warto odstawić szorstką gąbkę czy peelingi. W przypadku depilacji skóry pod pachami, warto także odstawić na kilka dni antyperspirant. Poza tym, dla złagodzenia objawów podrażnienia skóry możemy zastosować np. pantenol lub bepanthen.
Czy depilacja laserowa daje trwałe efekty?
Depilacja laserowa to obecnie najskuteczniejszy sposób usuwania owłosienia na stałe. W przypadku większości osób około 80-90% usuniętych włosów już nie odrasta. Warto też raz na 2 lata poddawać się tzw. zabiegowi przypominającemu, mając na uwadze fakt, że depilacja laserem dotyczy tylko włosków będących w fazie wzrostu, czyli widocznych na skórze.
Podsumowując zabieg przebiegł w bardzo miłej atmosferze, bezboleśnie i bez skutków ubocznych z czego się bardzo cieszę. Nie jest to może usługa tania ale fakt, że pozbędę się owłosienia z nóg na stałe uważam, że jest tego warty. Zwłaszcza, że zbliża się lato i golenie nóg co drugi dzień jest uciążliwe. A tak będę mogła swobodnie założyć sukienkę i nie martwić się czy te włoski tam są.
Chcę poddać się także zabiegowi depilacji pod pachami i bikini w najbliższym czasie. Uważam, że te miejsca również będą super ułatwieniem jak nie będę musiała ich stale golić.

Dajcie koniecznie znać co myślicie o tego typu zabiegach i czy uważacie, że komfort nie golenia się jest warty wydanych pieniędzy. Może któraś z Was ma też doświadczenia po przebytym zabiegu i chce podzielić się z nami swoimi doświadczeniami.
BUZIAKI

09 czerwca 2018

NOWOŚCI! Floslek BALANCE T-zone


Dzień dobry kochane!
Witajcie w kolejnym pięknym i słonecznym dniu! Mam nadzieję, że Wasze samopoczucie jest tak samo dobre jak moje i że jesteście gotowe na porcję nowości. Ostatnio na InstStory pokazywałam Wam zawartość przesyłki z Floslek z ich nową serią produktów pielęgnacyjnych BALANCE T-zone. 
Jest to linia kosmetyków przeznaczonych dla cery tłustej i mieszanej z problemami. Dostępne są 4 produkty i to właśnie je chciałabym Wam dzisiaj przedstawić.
Instant detox 2 w 1 Glinka myjąca
Cena ok 33 zł za 125 ml
2 – funkcyjny preparat oczyszczająco-pielęgnacyjny do cery tłustej i mieszanej na twarz, szyję i dekolt. Codzienne mycie (1/) daje efekt idealnie czystej i matowej skóry, a aplikacja w postaci maski (2/) wygładza, detoksykuje i wyraźnie poprawia jej kondycję. Polecany osobom w każdym wieku. Glinka kaolinowa skutecznie redukuje nadprodukcję sebum, detoksykuje i dotlenia oraz reguluje metabolizm skóry. D-pantenol (Prowitamina B5) regeneruje, nawilża i wygładza skórę, a olej z róży górskiej, dzięki wysokiej zawartości witaminy A oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych (głównie kwas linolowy oraz kwas linolenowy), posiada silne właściwości regenerujące, zmiękczające, wygładzające i nawilżające.
Gommage Peeling z kwasami AHA (pH od 1,75 do 2,4)
Cena ok 25 zł za 125g
Gommage to ekspresowy peeling, który już po pierwszym użyciu głęboko oczyszcza, usuwa zrogowaciały naskórek i zmniejsza uczucie szorstkości. Regularnie stosowany odblokowuje i zmniejsza pory, redukuje natłuszczenie oraz poprawia kondycję skóry. Gommage Peeling z kwasami AHA (pH 1,75 – 2,4) zawiera odpowiednio dobrane kwasy owocowe, które działają wybiórczo na skórę, doprowadzając do jej łagodnego złuszczenia. Sposób złuszczania nazywany jest często „gumkowaniem”. Kwasy owocowe AHA skutecznie złuszczają martwy naskórek, dzięki czemu skóra jest odświeżona a niedoskonałości widocznie wygładzone. Kwas migdałowy (1%) sprawia, że cera staje się jaśniejsza, bardziej napięta, lepiej nawilżona. Wpływa również korzystnie na zwężenie porów oraz zmniejsza łojotok. Nie powoduje przy tym zaczerwienienia ani podrażnień. Ekstrakt z aceroli przyspiesza regenerację naskórka, głęboko nawilża i ujędrnia skórę.
Krem normalizujący na dzień SPF 10
Cena ok 24 zł za 50 ml
Krem skutecznie pielęgnuje skórę mieszaną, tłustą w strefie T (czoło, nos, broda) i często przesuszoną na policzkach. Przywraca równowagę między przetłuszczającymi i przesuszającymi się partiami skóry oraz zapewnia optymalny poziom nawilżenia w obu strefach. Redukuje nadmiar sebum, chroni przed przesuszeniem i poprawia ogólny wygląd. Konsystencja nie obciąża skóry a krem doskonale się wchłania. Skóra jest aksamitnie gładka i matowa oraz odzyskuje naturalny, zdrowy koloryt. Polecany osobom w każdym wieku. Egzopolisacharyd pozyskiwany z planktonu morskiego u wybrzeży Bretanii, wchłania na zasadzie gąbki produkowane sebum i nie absorbuje wody, co powoduje dodatkowe nawilżenie suchych partii skóry. FitoVIT complex (wyciąg z mydlnicy, skórki cytrynowej, łopianu, szałwii, bluszczu, rukwi wodnej, morszczynu, kasztanowca, drożdży oraz witamin z grupy B) oczyszcza i nawilża skórę, redukuje wydzielanie sebum oraz przywraca równowagę w mikroflorze skóry.
Krem korygujący na noc z kwasami AHA i PHA (pH 3,5-4,5)
Cena ok 24 zł za 50 ml
Krem pielęgnuje skórę mieszaną, tłustą w strefie T (czoło, nos, broda) i często przesuszoną na policzkach. Przywraca równowagę między przetłuszczającymi i przesuszającymi się partiami skóry oraz zapewnia optymalny poziom nawilżenia w obu strefach. Zmniejsza widoczność niedoskonałości, poprawia wygląd i kondycję skóry - staje się ona aksamitnie gładka i rozjaśniona. Polecany dla osób w każdym wieku. Dzięki połączeniu kwasu laktobionowego i migdałowego krem (pH 3,5 – 4,5) delikatnie złuszcza martwy naskórek, ogranicza powstawanie zaskórników i redukuje wydzielanie sebum w strefie T. Intensywnie nawilża, stymuluje produkcję kwasu hialuronowego oraz wzmacnia mechanizmy naprawcze.
Przyznaje, że produkty te zapowiadają się naprawdę bardzo fajnie. Jestem w trakcie testowania i na pewno za jakiś czas pojawi się recenzja. Jestem bardzo ciekawa czy słyszałyście już o produktach tej serii i który z nich ciekawi Was najbardziej ;)
BUZIAKI

06 czerwca 2018

FOR MEN Schwarzkopf Schauma szampon z ekstraktem chmielu

Witajcie kochani w kolejnym pięknym dniu!
Zapraszam Was dziś na kolejną recenzję męskiego produktu pielęgnacyjnego. Ostatnio był żel pod prysznic <jak jeszcze nie czytaliścieto zapraszam TU> a dzisiaj szampon do włosów firm Schwarzkopf .
Dokładnie jest to Schwarzkopf Schauma Shampoo With Hops Extract Without Silicone – szampon z ekstraktem chmielu.
Cena: ok 9 zł za 400 ml
Co o produkcie pisze nam producent:
Szampon z ekstraktem chmielu marki Schwarzkopf jest przeznaczony dla mężczyzn do codziennego stosowania. Dzięki zawartości naturalnego ekstraktu kosmetyk dokładnie oczyszcza włosy, nadaje miękkość oraz ułatwia modelowanie. Receptura opiera się na trzech niezwykle istotnych składnikach: oleju jojoba, wyciągu z chmielu zwyczajnego oraz hydrolizowanej keratynie.
Ekstrakt z chmielu łagodzi podrażnienia, przynosi ukojenie skórze głowy, zmniejsza łojotok, wzmacnia cebulki włosowe oraz nadaje połysk. Olej jojoba z kolei wzmacnia i zwiększa objętość pukli, pokrywa je cienką warstwą zabezpieczającą przed uszkodzeniami. Keratyna odpowiada za uelastycznienie włókien oraz zapobieganie elektryzowaniu się włosów.
Jak jest?
Szampon ma dwie pojemności 200 i 400 ml. 400 ml starcza na naprawdę bardzo długi czas. Ma ładny, męski zapach, który jest wyczuwany na włosach po ich umyciu. Konsystencja nie jest mocno wodnista i nie trzeba go dużo, żeby umyć włosy.
Dobrze się pieni, tworząc dość sporo piany. Co ważne nie wysusza skóry głowy i nie powoduje powstawania łupieżu. Włosy są ładne i miękkie w dotyku.

Plusy:
+ przystępna cena
+ wydajny
+ ładny, męski zapach
+ dobrze się pieni
+ zapach utrzymuje się na włosach
+ nie wysusza skóry głowy
Minusy:
- nie zauważyłam
Podsumowując szampon spisuje się bardzo fajnie. Duże opakowanie w przystępnej cenie jest wydajne. Produkt dobrze myje włosy i pozostawia na nich przyjemny zapach. Czego chcieć więcej 
BUZIAKI