, ,

Podsumowanie maja

Dzień dobry kochani!

W związku z tym, że mamy ostatnie dwa dni maja, stwierdziłam, że fajnie będzie na bloga wprowadzić nową serię postów podsumowujących. Będzie tu zbiór zdjęć i wydarzeń z danego miesiąca. Mam nadzieję, że nowa seria przypadnie Wam do gustu i nie przedłużając zaczynam od Majówki!

Oczywiście jak maj to musi być majówka. Miałam to szczęście, że w pracy siły rozłożyły się tak, że od wtorku popołudnia miałam już wolne aż do samej niedzieli. Super, bo akurat wybierałam się nad morze i mogłam więcej czasu spędzić z bliską mi osobą. Pogoda na początku była kapryśna, ale z każdym dniem robiło się lepiej i cieplej i to mnie cieszy – chociaż i tak mówią, że to najzimniejszy maj od wielu lat wstecz.
Nie może zabrankąć jedzonka!
Nie ukrywam, że miesiąc ten był dla mnie bardzo szybki i intensywny. Ale po majówce zabrałam się do pracy na pełnych obrotach i pojawiło się sporo nowych recenzji
Mam nadzieje, że nie zapomnieliście o dniu mamy :)
Moja dostała w prezencie róże do ogrodu oraz zestaw pralin.
I małe podsumowanie postów na Instagramie

Mimo natłoku zajęć i małej ilości czasu na odpoczynek jestem zadowolona z tego miesiąca. W czerwcu szykuje się kilka większych imprez więc też będzie się działo!
Dajcie znać, co ciekawego wydarzyło się u Was w tym miesiącu.
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , , , , , , , ,

Nowości! Delia Cosmetics Botanical Flow

Dzień dobry kochani!
Świat zmierza ku lepszemu i coraz więcej firm stawia na bycie Eko! Nie ukrywam bardzo mnie to cieszy i z wielką chęcią sięgam po produkty zawierające naturalne składniki. Opakowania powstałe z recyklingu czy z tworzyw nie szkodliwy często są designerskie i interesujące. Aczkolwiek to skład kosmetyków cieszy mnie najbardziej. Im więcej substancji naturalnych znajduje się w naszych produktach tym lepiej dla naszej cery.
Ostatnio na InstaStory pokazywałam Wam bardzo ekscytującą i ciekawą przesyłkę z Delia Cosmetics. Firma postanowiła wprowadzić nową serię kosmetyków pielęgnacyjnych Botanical Flow, która zawiera 95% naturalnych składników. I dziś o nich właśnie, dlatego zachęcam do dalszego czytania
Zacznę od kremów, bo mamy tu aż 4 rodzaje.
Regenerująco- wygładzający krem na dzień i na noc z naturalnym olejem kokosowym, który przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry i ma nadać skórze witalność.
Nawilżający krem na dzień i na noc również z naturalnym olejem kokosowym, który ma zapewnić świeżość i wygładzenie dla każdego rodzaju skóry.
Odżywczo- nawilżający krem na dzień i na noc z naturalnym olejem konopnym, który ma przynieść ratunek suchej i wrażliwej skórze
Ochronny krem na dzień z naturalnym olejem konopnym, który ma przynosić ulgę skórze suchej i wrażliwej.
Poza kremami w ofercie możemy znaleźć także:
Tonizującą mgiełkę do twarzy z olejem kokosowym, która ma nie tylko odświeżać, ale także odżywiać skórę (każdy rodzaj)
Płyn micelarny do demakijażu z olejem kokosowym
Serum regenerujące z olejem konopnym oraz serum rewitalizujące z 7 naturalnymi olejkami
W ofercie znajdziemy także dwie maseczki do twarzy – jedna oczyszczająca a druga regenerujaca.
Jak zawsze Delia stanęła na wysokości zadania i stworzyła naprawdę super produkty, oczywiście od razu zabieram się za ich testowanie i niebawem spodziewajcie się recenzji! Bardzo duży plus, że jak już zdecydowali się wprowadzić nowość to powstały produkty, dzięki którym wypielęgnujemy naszą twarz od kroku A jakim jest demakijaż i oczyszczenie aż do Z czyli ostatniego etapu jakim jest nałożenie kremu i serum. I z tego jestem zadowolona. Nie mogę się doczekać Waszych opinii na temat tych kosmetyków, dajcie koniecznie znać który ciekawi Was najbardziej.

Miłego dnia/popołudnia/wieczoru!
BUZIAKI

Share:
Read More
, , , , ,

Recenzja! Ekozuzu Couleur Caramel paleta 12 cieni

Dzień dobry kochani!
Ostatnio na moim profilu możecie zauważyć coraz większą ilość kosmetyków mineralnych i naturalnych. Jak doskonale wiecie, produkty te prócz tego, że spełniają swoje zadanie to jeszcze mają pozytywny wpływ na wygląd naszej cery. Zaletą takich kosmetyków jest fakt, że ich skład jest naturalny, pozbawiony konserwantów, sztucznych środków barwiących i zapachowych, które mogą podrażniać skórę. Nie zatykają porów i pozwalają skórze oddychać. Bardzo często takie kosmetyki są polecane do cery problematycznej lub cery po zabiegach. 
Tym bardziej chętnie dzielę się z Wami moimi nowościami i informacją co znajdziecie na polskim rynku. <klik> O drogerii EkoZuzu.pl wspominałam Wam już nie raz na moim blogu oraz Instagramie <klik>. W asortymencie sklepu znajdziecie kosmetyki naturalne i ekologiczne zarówno do pielęgnacji jak i makijażu.

Dziś mam przyjemność zaprezentować Wam paletkę cieni z marki Couleur Caramel <znajdziecie ją tu> Marka ta uznawana jest jako numer jeden na świecie wśród profesjonalnych linii kosmetyków eko i bio do make-upu.
W paletce mamy 12 naturalnych cieni w cenie 205 zł
Producent zapewnia nas, że cienie zawarte w palecie mają bardzo miekką i jedwabistą formułę. Znajdziemy w niej zarówno wykończenie matowe jak i perłowe i kolorystyka ma nam pozowolić wykonać makijaż na każdą okazję.
Paleta cieni Couleur Caramel została wzbogacona olejem karania, organicznym olejem morelowym, organicznym olejem z awokado, olejem macadamia i organicznym masłem shea. Ekologiczne, naturalne cienie w palecie dzięki temu są jeszcze trwalsze i łatwiejsze w aplikacji.
100% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego
10% składników aktywnych
Zacznę o opakowania kosmetyków tej firmy, gdyż zdecydowanie zasługują one na chwilę uwagi. Jak widzicie są one wykonane z materiału kartonowego, który ma być przede wszystkim przyjazny środowisku. Mimo to, jest ono bardzo trwałe i dobre jakościowo. Nic się nie gniecie, cienie są na swoim miejscu – dodatkowo paletka posiada lusterko.
Kolorystyka tej paletki jest typowo dzienna, ale mamy tutaj kilka ciemniejszych odcieni, dzięki którym będziemy mogli nadać naszego makijażowi głębi i wyrazistości. I właśnie ze względu na te ciemniejsze kolory staje się ona bardziej uniwersalna – a co za tym idzie super na wyjazdy.
Do paletki dołączone były dwa mniejsze pacynki – ja takich gadżetów nie używam, więc wybaczcie, że na zdjęciu ich nie widzicie. Za to Ci którzy śledzą mnie na Instagramie <jeśli jeszcze tego nie robisz to kilkaj :D > widzieli unboxing wszystkich kosmetyków.
Pigmentacja, bo to chyba jeden z najważniejszych elementów. Cienie matowe są na pigmentowane dobrze, ale potrzeba dwóch warstwa na pełne krycie, za to ciemne odcienie i metaliczne to bajeczka. Piękna pigmentacja, piękny blask i piękna praca z nimi. Jak z resztą widzicie na swatchach niżej – jest to jedno pociągnięcie palcem. 
Cienie nie kruszą się, nie osypują i bardzo łatwo się z nimi pracuje. Dobrze się ze sobą łączą. Cieszę się, że paletce znajdziemy zarówno cienie bazowe, jasne w wewnętrzny kącik i pod łuk brwiowy jak i lekko błyszczące na środek powieki i coś ciemniejszego w zewnętrzny kącik. To zdecydowanie moje ulubione połączenie na co dzień.

Niżej możecie zobaczyć makijaż jaki wykonałam przy jej użyciu. Na dzień – myślę idealny! Oko jest ładnie rozświetlone i podkreślone.
Bardzo się cieszę, że kosmetyki naturalne są coraz bardziej dostępne na naszym rynku i że są drogerie takie jak Ekozuzu dzięki którym możemy kupić takie cudeńka. Owszem paletka nie należy do najtańszych – ale pamiętajmy, że za dobry skład i pewność, że kosmetyk będzie najwyższej jakości jest to produkt warty tych pieniędzy. Dodatkowo paletka cieni starczy nam na naprawdę długi czas.
Ja jestem z niej bardzo zadowolona i chętnie sięgam po nią rano przy wykonywaniu makijażu do pracy. Niebawem na blogu pojawi się kolejna recenzja jeszcze kilku kosmetyków kolorowych z tej firmy – śledźcie, aby być na bieżąco z nowościami.

BUZIAKI
Share:
Read More
, , , , , , , , , , , ,

Projekt Denko

Dzień dobry kochani!
Czy mi się wydaje, czy dawno nie było Denka? Chwilkę to trwało zanim zebrałam się do obfotografowania tych wszystkich pustych pudełeczek, ale spokojnie Projekt Denko działa cały rok i zużytych kosmetyków zbiera się coraz więcej. 
Seria ta motywuje mnie do zużywania kosmetyków, które leżą w szafie od dłuższego czasu – bo szkoda przecież je wyrzucić – dodatkowo bardziej dbam o swoją cerę i nie zalega mi tyle rzeczy. Utrzymuje też dzięki temu lepszy porządek w szafkach z kosmetykami. Nie przedłużając przechodzimy do prezentacji produktów. 
I jak zawsze zaczynam od duuużej ilości zużytych antyperspirantów. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie ładny zapach w ciągu dnia jest ważny. Czuje się wtedy świeżo i komfortowo. Na zdjęciu możecie zobaczyć moich 3 nowych/starych ulubieńców, jeśli chodzi o ochronę przed zapachami w ciągu dnia i są to dezodoranty z Dove, Nivea <recenzje> a do ich grona dołączył także dezodorant z Le Petit Marseilais. Mogę śmiało stwierdzić, że sprawdza się naprawdę bardzo dobrze. DO tego oczywiście dołączył też klasyczny zapach z Garnier – one są fajne, ale bardzo duszące. 
Z elementów pielęgnacji ciała mam balsam z firmy Garra Rufa <więcej> – fajny, lekki antyalergiczny. Oraz kremik do rąk Ellen Traicy który miałam w swojej torebce od dłuższego czasu i wymęczyłam do ostatniej kropelki – bardzo ładnie pachniał!
Do ciała nie było wiele, ale za to włosy nadrabiają wszystko :D Tutaj na początek farba do włosów z Syoss – niestety farba nie spełniła moich oczekiwań, włosy owszem rozjaśniła, ale później były one tak żółte – normalnie jajko! – długo musiałam doprowadzać je do porządku.
Bardzo fajny produkt z Delia Cosmetics, czyli pre maska <recenzja>– maska, którą nakładamy PRZED umyciem włosów. I 3 ulubieńców ever czyli spray z Gliss Kur <recenzja>, ukochany tropikalny suchy szampon Batiste oraz szampon Silver <żółte refleksy>, między innymi dzięki niemu moje włosy wróciły do normalności. 
Pielęgnacja twarzy i same fajne kosmetyki aż żal mi się rozstawać z ich pustymi opakowaniami. Od lewej – serum i primer w jednym, który już powinniście kojarzyć z Oriflame seria Gordani Gold. Mam już kolejne jego opakowanie. Krem do twarzy Day Wear z Este Lauder – do najtańszych nie należy, ale spisuje się świetnie <ulubieńcy pielęgnacja>. I na koniec lekki kremik pod czy z Naobay <recenzja>
Tym razem skromnie z zapachem, bo tylko jeden flakonik – ale przyznaje, że używam tylu zapachów teraz że ciężko zużyć jeden. Jest to woda perfumowana z Oriflame Divine Idol.
I na koniec też tradycyjnie pierdułki: czyli maseczki, próbki i waciki. Maseczki ze zwierzakami – bardzo fajne :D tylko czasem zwierzak nie przypomina zwierzaka, kremik z Lancome bardzo przyjemny, szkoda tylko że taki drogi. Maseczka z Glam Glow – była ok ale szału jakiegoś wielkiego nie widziałam, ma ładne drobinki brokatowe. Maseczka pod oczy z Perfecta – na pewno kupie więcej, bardzo przyjemne płatki. 
I to by było tyle jeśli chodzi o zużycia ostatniego miesiąca. Dużo ostatnio się działo, ale to nie przeszkadza mi w dbaniu o siebie i zużywaniu coraz to większej ilości produktów. Poza tym po zużyciu całego opakowania tak naprawdę recenzja okazuje się szczera i rzetelna, dlatego wtrącam Wam tu też swoje uwagi i odsyłam do przeczytania pełnowymiarowych recenzji.
Miłego dzionka Wam życzę!
BUZIAKI
Share:
Read More
, , ,

Ulubione seriale na Netflix

Dzień dobry kochani!
Seriale – kto ich nie ogląda? Chyba nie ma takiej osoby :D ja przyznaję, że tak jak w telewizji seriale mnie nie porywają, tak odkąd pojawił się Netflix tak przepadłam!
Seriali jest tam tyle, że każdy bez trudu znajdzie coś dla siebie. Ja lubię te z elementami kryminologii, fantastyki, trochę horroru i wielowątkowości. I dziś chciałabym Wam przedstawić kilka moich ulubionych serii.
Stranger Things 
Sentymentalna podróż do lat 80. Akcja serialu rozgrywa się w 1983 roku w amerykańskim stanie Indiana. znika chłopiec Will. Jego zaginięcie zapoczątkowuje serię tajemniczych zdarzeń, związanych z działaniem nadprzyrodzonych sił. W ich centrum znajduje się dziewczynka - Eleven, która zbliża się do przyjaciół Willa i razem próbują rozwikłać zagadkę jego zniknięcia. 

Serial jest naprawdę bardzo wciągający i dla niektórych może być dziwny, ale właśnie dzięki temu akcja trzyma w napięciu i nikt nie jest w stanie przewidzieć co stanie się dalej.
Serial ma już 2 sezony i za chwilę będzie rozpoczynał się 3! Nie mogę się doczekać
Dark
"Dark" to niezwykła saga rozgrywająca się we współczesnych Niemczech. Zaginięcie dwojga małych dzieci wydobywa na światło dzienne skrywane sekrety czterech rodzin i zaburzone relacje pomiędzy ich członkami. Wypadki przedstawione w dziesięciu godzinnych odcinkach przybierają nadprzyrodzony obrót niepozostający bez związku z wydarzeniami, które miały miejsce w miasteczku w 1986 r.

To serial o podobnej fabule jak Stranger Things, też mamy tu doczynienia z zaginięciem oraz wieloma dziwnymi, ale powiązanymi ze sobą wątkami. Mamy także elementy siły nadprzyrodzonych, ale w bardziej realnym wymiarze, przez co także serial trzyma w napięciu.
Obecnie czekamy na sezon 2 który ma się rozpocząć pod koniec czerwca 2019r.
3%
3% to serial, który pokazuje życie ludzi w przyszłości, kiedy na ziemi zaczyna brakować roślin i żywności. Gdzie tylko elita zamieszkuje rajską wyspę z dala od przeludnionych slumsów. Każdy w swoje 18 urodziny ma możliwość dołączenia do elity. Musi jednak przejść serię różnych testów i prób i tylko 3% z nich dostanie się na rajską wyspę – ale czy ta wyspa faktycznie jest taka rajska?

Serial bardzo mnie wciągnął, bo faktycznie nie możemy przewidzieć co się stanie – kto odpadnie a kto nie. Jakie zadania zostaną postawione przed uczestnikami no i co dzieje się na zielonej wyspie.
Obecnie obejrzałam już 2 sezony a pod koniec czerwca premierę będzie miał 3.
The Expanse
Setki lat w przyszłości, ludzie skolonizowali Układ Słoneczny. Narody Zjednoczone sprawują kontrolę nad Ziemią. Mars jest niepodległą potęgą militarną. Planety bazują na zasobach Pasa Asteroid, gdzie powietrze i woda są cenniejsze niż złoto. Przez dekady wzrasta napięcie między tymi trzema miejscami. Ziemia, Mars i Pas są na krawędzi wojny. Wystarczy jedna iskra.

Serial opowiada trochę o tym co czeka nas za kilkaset lat jak również o tym jak dwaj policjanci szukają zaginionej córki bogatego mieszkańca jednej z kolonii. Podczas poszukiwań wychodzą na jaw interesujące fakty, które mogą wiele w historii namieszać. Między Ziemią a Marsem są jeszcze ludzie nie należący do żadnej z tych grup i chcą oni walczyć o lepszy byt- nie obędzie się bez walki.
Fajny i wciągający serial o życiu w kosmosie i na innych zasadach, aby wszyscy przetrwali.
Obecnie są już 3 sezony i na razie nie ma wieści o kolejnym.
The 100 
97 lat po nuklearnej wojnie, która zniszczyła niemal całe życie. Około 2400 ocalałych przebywa na stacji kosmicznej "Arka", gdzie panują rygorystyczne zasady, nieletni przestępcy trafiają do więzienia, a dorośli skazywani są na śmierć. Kończące się zasoby i systemy podtrzymujące życie zmuszają ludzi do wysłania na Ziemię stu młodocianych i skazanych na straty przestępców, co ma dać jednoznaczną odpowiedź: czy na ojczystej planecie można ponownie zamieszkać?
Clarke , Bellamy , Finn , Octavia oraz reszta nastolatków poddana jest prawdziwej szkole życia. Muszą nauczyć się współpracy w nowym otoczeniu, gdzie nie ma zasad. Jest tylko dzika natura kryjąca w sobie wiele tajemnic, powodując tym samym, że każdy dzień jest dla nich walką o przetrwanie. 

Mega fajny i wciągający serial, którego 5 sezonów obejrzałam wręcz jeden po drugim. Wciągająca historia nie tylko o tym jak 100 młodzieży zostaje zesłana na ziemie, aby sprawdzić czy można tam wrócić, ale to cos się dzieje później jak tworzą się klany, jak pokazują się ziemianie którzy przetrwali wybuchy nuklearne i wychodzi czemu się tak stało. A w tym samym czasie toczą się losy reszty na Arce na której kończą się zapasy. Nie będę zdradzać więcej, ale na pewno serial jest warty obejrzenia.
Tym bardziej cieszy mnie fakt, że właśnie zaczął się sezon 6 i na pewno będę go oglądać.
Zagubieni w kosmosie
"Zagubieni w kosmosie" to współczesna wersja serialu science fiction z lat 60-tych. Jego akcja toczy się w odległej o 30 lat przyszłości, kiedy kolonizacja kosmosu jest już rzeczywistością. Robinsonowie to jedna z rodzin wybranych do nowego życia w lepszym świecie. Kiedy jednak nagle podczas wyprawy do swojego nowego domu kolonizatorzy zostają zepchnięci z kursu, zmuszeni są zawrzeć nowe sojusze i wspólnie walczyć o przetrwanie w obcej, niebezpiecznej rzeczywistości, odległej lata świetlne od celu podróży. Oprócz Robinsonów, w tej samej sytuacji znalazło się tajemnicze duo, które połączył ze sobą los i talent do oszustwa. Niepokojąco charyzmatyczna Dr Smith to mistrzyni manipulacji, której intencje trudno odczytać. A szelmowski i niezamierzenie czarujący Don West to wysoce wykwalifikowany pracownik fizyczny, który wcale nie miał zamiaru zostać nowym mieszkańcem kolonii, nie mówiąc już o awaryjnym lądowaniu na nieznanej planecie.

Kolejny serial dla miłośników przygód w kosmosie, intryg i niezwykłego instynktu przetrwania. Serial, póki co dorobił się 1 sezonu – czy będzie więcej? Nie ma jeszcze takich informacji, ale ostatni odcinek na pewno otwierał drzwi do dalszych losów.
Sense8 
Serial "Sense8" skupia się na ośmiu bohaterach rozsianych po całym świecie, którzy zmagają się z bólem po tragicznej śmierci kogoś bliskiego. Mimo że znajdują się w różnych krajach, udaje im się odnaleźć i połączyć mentalnie oraz emocjonalnie. Muszą odkryć, co się z nimi stało oraz jakie znaczenie ma ich sytuacja dla całej ludzkości. Wszystko pogarsza się w momencie, gdy zaczynają być tropieni przez tajną organizację, która chce ich schwytać i zabić.

Serial trochę inny niż powyższe, ale trochę świeżości musi być. Serial zaczyna się łagodnie i ale im więcej odcinków się ogląda tym sytuacja zaczyna być coraz bardziej dynamiczna.
Mamy 2 sezony do obejrzenia.
I na dziś to tyle :) myślę, że post ten doczeka się części drugiej. Tych seriali jest zdecydowanie za dużo. Znacie, którąś z pozycji jaką przedstawiłam wyżej? 
Jestem oczywiście też baaardzo ciekawa jakie seriale i filmy na Netflix Wy oglądacie i polecacie – może znajdę coś nowego co również mnie zainteresuje. Dajcie koniecznie znać!
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , , , , , , , , , ,

Niespodzianka od Meet Beauty - nowości w kosmetyczce

Dzień dobry kochani!
Lubicie jeździć na targi kosmetyczne? Ja przyznaję, że bardzo! Są to świetne event na którym możemy poznać nie tylko nowości kosmetyczne ale także nowe marki i nowych ludzi. W tym roku miał odbyć się event Meet Beauty czyli Największa w Polsce konferencja dla blogerów i vlogerów urodowych. Niestety z przyczyn niezależnych od organizatora spotkanie w tym roku zostało odwołane i odbędzie się w 2020 roku – z kim widzę się na miejscu? :D

Meet Beauty postanowiło wyróżnić kilka blogerek i przesłać im paczuszki niespodzianki. Jest mi bardzo miło, że znalazłam się w tym gronie i dzisiaj zapraszam Was na przedstawienie zawartości boxa niespodzianki. 
Pierwsze dwa produkty są dla mnie szczególnie ekscytujące, ponieważ są z firmy Annabelle Minerals. Bardzo dużo słyszałam o ich kosmetykach, ale nigdy nie miałam okazji ich przetestować.

W przesyłce jest rozświetlacz oraz róż do policzków. 
Następne dwa produkty to balsamy do ciała z marki Solverx. Całkiem głośno było o nich ostatnio na Instagramie więc także chętnie sprawdzę, jak działają. 
Jeśli ktoś jeszcze nie zna cudeniek z Batiste to koniecznie musi sam się przekonać jak świetne mają produkty. Mam teraz mały zapas mini opakowań suchego szamponu oraz lakieru do włosów z tej firmy właśnie. 
Te produkty to dla mnie totalna nowość, nigdy nawet nie spotkałam się z ich opakowaniami w drogeriach. Są to Balsamik do ust z SPF z marki BLOC oraz MESO BOOST krem poprawiający owal twarzy.
A na koniec krem antycellulitowy z firmy Tołpa. Markę bardzo lubię więc cieszę się na kolejny kosmetyk od nich właśnie. 

Bardzo fajnie, że praktycznie każdy produkt jest tu dla mnie nowością i nie mam żadnego zdania na ich temat. Tym chętniej zabieram się do testowania i niebawem możecie spodziewać się recenzji! Dajcie znać który kosmetyk zaciekawił Was najbardziej i o którym chcecie przeczytać w pierwszej kolejności.
BUZIAKI

Share:
Read More
, , , , ,

Recenzja! Revers Cosmetics HD Beauty Matting Powder

Dzień dobry kochani!
Makijażowych testów ciąg dalszy i nie zwalniam tempa z recenzjami. Ostatnio mam bardzo dużo energii – wróciłam na zajęcia z jogi i czuje się świetnie. Jestem bardzo zmotywowana do działania i mam nadzieję, że przekażę Wam trochę swojej energii :)
Dziś zapraszam Was na recenzję produktu, po który sięga chyba większość kobiet a jest to puder. Utrwalenie makijażu jest niezwykle ważne i ten produkt bardzo często sprawia, że wszystkie płynne kosmetyki takie jak podkład czy korektor trzymały się cały dzień na swoim miejscu.
HD Beauty Matting Powder od Revers Cosmetics ma 9g i kosztuje 9,49 zł <znajdziesz go tu> 
Producent na stronie podaje, że puder ma niezwykle aksamitną formułę. Ma dobrze utrwalać podkład i dawać trwałe uczucie gładkiej i jednolitej cery. Puder absorbuje nadmiar sebum, dzięki czemu zapobiega błyszczeniu się skóry. Doskonale tuszuje niedoskonałości, kryje oznaki zmęczenia i zmniejsza widoczność rozszerzonych porów. Sprawia, że cera zyskuje nieskazitelny, matowy wygląd na cały dzień. Odpowiedni dla cery mieszanej i tłustej.
Zacznę od tego, że puder dostajemy w plastikowym opakowaniu o ładnej szacie graficznej. Wieczko jest otwierane i wygodne. Produkt ma delikatny, przyjemny zapach, ale na twarzy nie jest on wyczuwalny więc nie będzie nikomu przeszkadzał.
Jeśli chodzi o kolor, na który się zdecydowałam, jest to numer 01 i jest on najjaśniejszy i myślę, że firma mogłaby wprowadzić jeszcze do gamy dwa dodatkowe ciemniejsze kolorki, bo na chwilę obecną mamy tylko 4 do wyboru i są one dość jasne. Ja na szczęście znalazłam odcień dla siebie ;)
Konsystencja jest delikatnie kremowa, oczywiście ma formę pudru, ale nie jest to brzydko widoczny „pudrowy” efekt tylko ładne równomierne wygładzenie. Na pewno jest to produkt, który prócz utrwalenia makijażu da nam też dodatkowe krycie. Nie jest mocno widoczny na skórze i dobrze współpracuje z moimi podkładami. Jeśli chcemy uzyskać dodatkowe krycie proponuję używać do ze zbitym pędzelkiem. Jednak dla lekkiego przypudrowania i zmatowienia twarzy ja lubię go używać z dużym puchatym pędzelkiem.  
Myślę, że jak za tą cenę jest to produkt warty wypróbowania i sprawdzenia. Radzi sobie bardzo fajnie. Nic na twarzy się nie waży i makijaż utrzymuje się bez problemu cały dzień. Skóra jest ładnie zmatowiona i w moim przypadku nie wymaga poprawek w ciągu dnia.
Dajcie koniecznie znać, czy lubicie pudry prasowane? A może wolicie te w wersji sypkiej?
BUZIAKI

Share:
Read More
, , , , , , ,

Recenzja! Revers Cosmetics HD Beauty Lipstic

Dzień dobry kochani!
Jak zaczął się Wasz tydzień? Mam nadzieję, że w tak samo dobrym nastroju co mi! Dziś kilka słów na mój jeden z najbardziej ulubionych tematów, czyli produkty do ust. Jak zapewne doskonale wiecie, bardzo lubię ładnie podkreślone usta i często w dziennym makijażu sięgam po pomadki. Używam zarówno tych w płynie jak i w formie tradycyjnej.

Dzisiaj chciałabym przestawić Wam szminkę w pięknym odcieniu maliny z Revers Cosmetics – HD Beauty Lipstic. Mój numer to 04 Rose i dostaniecie ją w sklepie Revers za 10,49 zł <klik> 
Producent zapewnia nas, że pomadka posiada nowoczesną formułę, która ma dawać maksymalnie intensywny kolor o wysokim połysku oraz wyjątkowo miękkie, nawilżone usta przez cały dzień. Już jedna warstwa ma nam zapewnić pełne krycie i głęboki kolor. Ma ona być także trwała i nie ścierać się z ust jak i ich nie wysuszać. 
Opakowanie tej pomadki jest tradycyjne, wykonane z plastiku, ale solidne – nie ma się do czego przyczepić. Dodatkowo ma ładną szatę graficzną.
Kolor pomadki jest bardzo ładny i intensywny jak zapewnia producent. Ja zdecydowałam się na ocień 04 Rose, który jest różano, malinowym ciemniejszym odcieniem. Idealny, aby ładnie podkreślić usta. Konsystencja  jest lekka, kremowa i faktycznie nie czujemy przesuszenia ust co jest dużym plusem. Krycie tak jak zapewnia producent jest duże i ładne.
Jeśli chodzi o trwałość to nie jest ona taka jak w pomadkach zastygających. Musimy pamiętać, że jest to tradycyjna forma pomadki, więc ona obiadu nam nie wytrzyma. Dodatkowo radziłabym używać jej z konturówką, bo niestety po dłuższym czasie lubi wychodzić za obrys ust, kredka pomoże utrzymać ją w ryzach.
Jak widzicie na zdjęciu niżej, na ustach prezentuje się na prawdę bardzo dobrze i podoba mi się lekko świetlisty efekt na środku ust.
Dajcie koniecznie znać, jak podoba się Wam ten odcień? Lubicie pomadki tradycyjne o nawilżających formułach? Ja przyznaję, że od czasu do czasu do nich wracam.
Ja jestem zadowolona a najbardziej podoba mi się jej kolor.
Czekam na Wasze opinie i zachęcam do przeczytania innych recenzji kosmetyków marki Revers Cosmetics.
BUZIAKI
Share:
Read More