, , , , , , , , , , , , , , ,

PROJEKT DENKO

Dzień dobry kochani!
Kolejny projekt denko czas zacząć! Czy tylko mi puste opakowania się tak szybko zbierają? Aż sama jestem w szoku, ile tego jest po w sumie niewielkim okresie czasu. Nie ma co, ostro zabrałam się za zużywanie tego co mam w szafie – a zapowiadam, że to jeszcze nie koniec!
Każdy doskonale już wie na czym te posty polegają, więc bez zbędnej pisaniny zapraszam do dalszego czytania. 
Zacznę od kosmetyków do pielęgnacji twarzy, tutaj mamy samych ulubieńców i produktów, do których na pewno wrócę i które mogę Wam polecić
Vichy Idealia – bardzo przyjemny, lekki i dobrze nawilżający kremik do twarzy, polecam go Wam bardzo
Oriflame Royal Velvet – silnie regenerujący i odżywczy krem do twarzy, już nie raz mogłyście zobaczyć produkty tej serii u mnie na blogu, bo bardzo je lubię
Delia Cosmetics Under eye – lekki, przyjemnie nawilżający krem pod oczy <czytaj więcej>
L’Oreal Revita Lift – serum do twarzy, superlekka formuła lubiłam go używać pod makijaż <czytaj więcej>
Garra Rufa Cosmetics – kremik do twarzy z ciekawym aplikatorem, dobrze nawilżał skórę <czytaj więcej>
Christain Breton – dość drogie serum, ale także robi robotę. Polecam stosować na noc, rano wstajecie twarzy wygląda bosko
Jak jesteśmy przy twarzy to też demakijaż i tutaj tradycyjnie waciki z Be Beauty Biedronki oraz dwa płyny micelarne – duża butla z L’Oreal – bardzo go lubię i radzi sobie absolutnie z każdym makijażem + mini pudełeczko płynu dwufazowego z Delia Cosmetics, które uwielbiam na wyjazdy. <czytaj więcej>
Kolejna grupa produktów, których u mnie jest zawsze dużo to dezodoranty. Nie wiem jak to się dzieje, że ja ich tyle zawsze mam :D jakoś za szybko się kończą a ja też lubię ładnie pachnieć.
I tak od lewej Dove go fresh , Nivea Blacka &White, Garnier BeActive i Nivea fresh natural. Lubie każdy z nich, więcej o dezodorantach pisałam Wam <tu>  więc zachęcam do poczytania. 
Dużo było do twarzy, za to ku mojemu zaskoczeniu mało jest do pielęgnacji włosów.
Kallos Milk mask – maska do włosów i tutaj tak jak w przypadku poprzedniej wersji fioletowej utwierdziłam się, że dla moich włosów to jednak za mało. Ona nie jest zła i za cenę 10 zł za wielkie opakowanie nie spodziewam się budów, ale jakoś na koniec już ją męczyłam, żeby zużyć.
I kolejna miniaturka szamponu  z Alterra, który był dość słaby ale nie wiem czy to kwestia produktu czy tylko wersji mini, także nie kupię jej ponownie. 
Pielęgnacja ciała górą!
Boutique - mała wersja balsamu perfumowanego, miał ładny różanych zapach
Avon Naturals – mgiełki do ciała uwielbiam i ta bardzo ładnie pachniała
Yeves Rocher The Vert Green Tea – balsami, bardzo lekki, ale zapach genialny, kupuje go zawsze w zestawie z żelem pod prysznic
Garra Rufa Cosmetics – żel pod prysznic do cery problematyczne, dobrze dawał sobie rade i nie podrażniał. Pod koniec opakowania jednak już nie miał zapachu
Cetaphil – emulsja micelarna, jeśli macie cerę wrażliwą to polecam serdecznie, tak samo dla alergików, produkty tej firmy są bardzo fajne dla skóry 
Grupa tak zwana dodatkowa, czyli totalny misz masz, w którym znalazły się:
Citogla – bardzo przyjemne krople do oczu, nawilżają i nie podrażniają
L'occitane krem do rąk – pięknie pachnie i dobrze nawilża, jedyny minus to cena, bo niestety jest dość drogi
Chloe miniaturka perfumów – piękny zapach, niestety leżał gdzieś
Isana – najlepszy drogeryjny zmywacz do paznokci, znajdziecie go w Rossmann
Blanx white Shock – pasta, z którą wiązały się duże nadzieje a okazała się być tak beznadziejna, że nic tylko wywalić ją do kosza. Ani nie wybielała ani dobrze nie odświeżała, jedyne co miała miły smak.
I na koniec miniaturki oraz maseczki do twarzy i tutaj wszystko sprawdziło się super.
Conny Animal Mask – panda maseczka nawilżająca, bardzo polecam ich maseczki w płachcie, bo są super <czytaj więcej>
Delia Cosmetics Botanical Flow – ostatnio o nich pisałam <przeczytaj tu> tutaj mam wersję oczyszczjącą, bo wersję czerwoną miałam na wyjeździe i ją tam wyrzuciłam. Bardzo fajne maseczki
Pharmaceris a opti-sensilium krem duoaktywny przeciwzmarszczkowy pod oczy – próbki były na tyle duże, że przerzuciłam sobie kremik do mniejszego pojemniczka i używam pod oczy, bardzo fajnie nawilża skórę
La Roche Posay mini kremik do twarzy – zwyczajny nawilżający, myślę że jedna próbka to za mało żeby coś więcej o nim powiedzieć.
Ufff.. kto doczytał do końca daje znać w komentarzu! :D Napiszcie też, czy znacie, macie i czy lubicie któryś z tych produktów. Jak widzicie ja jestem z większości zadowolona i myślę, że denka właśnie to mają w sobie fajnego, że dopiero jak zużyjemy cały kosmetyk to możemy naprawdę się na jego temat czegoś dowiedzieć.
Mam nadzieję, że wpis ten był dla Was przydatny i że znalazłyście coś fajnego, nowego dla siebie.
Miłego dzionka! BUZIAKI

Share:

24 komentarze:

  1. Kilka z tych produktów znam i lubię. Ładne denko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kremy do rąk L'Occitane i perfumy Chloe. Zawsze chętnie do nich wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ulala, bardzo dużo tego :) Też uważam, że zmywacz Isany jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W ostatnim czasie zużyłaś naprawdę dużo produktów!

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tego wszystkiego miałam jedynie zmywacz do paznokci z Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja to chyba nie wytrzymałabym do wyczerpania całości :D

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie ostatnio też dobrze idzie zużywanie ale nie zostawiam sobie pustych opakowań

    OdpowiedzUsuń
  8. Posty z projektem denko i z nowościami są dla mnie diabelsko niebezpieczne. Zawsze przeglądam i nagle okazuje się, że mnóstwo rzeczy to dla mnie kompletne nowości i MUSZĘ coś koniecznie mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spore denko - kilka produktów nawet znam :) Dezodoranty dove to moi ulubieńcy z tej kategorii, podobnie jak i zmywacz isany. Praktycznie nie kupuję innych :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Duże denko, należę do osób które nie zbierają pustych opakowań ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam pastę blanx wersję czarno fioletową chyba i była rewelacyjna
    pięknie wybielała bez podrażnień. szkoda że ta Ci sie nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  12. Denko robi wrażenie, muszę się przekonać do tej serii wpisów i zrobić u siebie na blogu

    OdpowiedzUsuń
  13. Spore denko. Ja sobie zawsze obiecuję, że zrobię taki post, ale jakoś mi to nie wychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo duże denko. Kilka kosmetyków znam i miałam w swoim domu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe i spore denko. Kilka produktów miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. wow sporo tego, z twojej gromadki bardzo lubię kosmetyki Alterra i Delia

    OdpowiedzUsuń
  17. Całkiem spore denko. Robi wrażenie. Miałam kilka z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  18. z tej serii z YR miałam żele pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo tego. Tak się teraz zastanawiam ile ja miesięcznie zużywam kosmetyków - nie mam głowy do odkładania opakowań i robienia denka.

    OdpowiedzUsuń
  20. świetnie ci poszło, ja przestałam się w to bawić

    OdpowiedzUsuń
  21. O matko, ile tych kosmetyków zużyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zawsze podziwiam te projekty! tez mnie kusi, żeby się w to "pobawić"

    OdpowiedzUsuń

Masz swoje zdanie na ten temat? Pisz śmiało! Chętnie je poznam :)) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej :)

Dziękuję za każdy komentarz :):*