, , , , , , , , , , ,

Nowości Revers Cosmetics

Dzień dobry kochani!
Czy u Was też jest taka piękna pogoda? U mnie wręcz rewelacyjna jak na końcówkę sierpnia i od razu mam więcej energii do działania. Szykuję dla Was kilka nowych serii i recenzji. A teraz zapraszam na kolejną dawkę makijażowych nowości z Revers Cosmetics.
Zacznę od dwóch produktów, które stanowią absolutna podstawę każdego makijażu. Podkład i puder pasujące do siebie opakowaniami.
Matujący podkład FIX MAT ALL in ONEDostajemy go w tubce o pojemności 30ml za 10,99 zł
Producent zapewnia nas o wysokim poziomie krycia i przedłużonej trwałości. Ma mieć on lekką nieobciążającą formułę i niwelować widoczność wszelkich niedoskonałości, przebarwień i drobnych zmarszczek. Podkład widocznie poprawia wygląd cery mieszanej i tłustej, nadaje jej aksamitne wykończenie oraz jednolity koloryt. Nowoczesna, nasycona pigmentami formuła utrzymuje make-up w nienagannym stanie przez wiele godzin. Efekt krycia można stopniować poprzez aplikację kolejnych warstw podkładu.
Puder prasowany FIX MAT
Puder w kompakcie o pojemności 9g za 8,99 zł
Jest to puder prasowany, który posiada właściwości absorbujące nadmiar sebum, dzięki czemu twarz przez cały dzień wygląda, świeżo, zdrowo i promiennie. Lekka niezatykająca porów formuła łatwo się rozprowadza i zapewnia długotrwały matowy efekt wykończenia makijażu. Jedwabista konsystencja pudru stapia się ze skórą, nadając jej naturalny odcień. Niweluje drobne niedoskonałości skórne, zmniejsza widoczność porów i ujednolica koloryt cery.
Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, szczególnie tłustej i mieszanej.
Kolejna jest paletka, która idealnie sprawdzi się na wyjazdy i dla osób lubiących minimalizm i praktyczność 3 w 1. Zawiera w sobie rozświetlacz, róż oraz bronzer. Czyli wszystko co czego potrzebujemy do wykończenia makijażu twarzy.
Hdbeauty Pro Contour Palette
Ma ona łączną wagę 12g i koszt to 14,99 zł

Hdbeauty Pro Contour Palette jest to paleta do konturowania twarzy, w której znajdują się spektakularny rozświetlacz z efektem „glow blur”, satynowy róż do policzków, oraz aksamitnie matowy bronzer. Mają one lekką mineralną formułę, która łatwo się rozciera, bez plam i smug. 
Płynne pomadki stały się ostatnio bardzo popularne, chyba nawet sięgamy po nie częściej niż po te tradycyjne. Marka Revers postanowiła prócz pomadek matowych wprowadzić także kolekcję z połyskiem.
Pomadka do ust w płynie VIVAT SHINE LIQUID LIPSTICK
Opakowanie ma 5 ml i kosztuje 10,99 zł
Pomadka w płynie nadająca ustom błyszczące metaliczne wykończenie. Pomadka prócz blasku ma nas także kusić czekoladowym zapachem. Jej formuła Vivat Shine jest nasycona wielowymiarowymi, odbijającymi światło drobinkami dodaje ustom niebywałego metalicznego blasku. Usta błyskawicznie stają się pełniejsze, gładsze oraz niezwykle kuszące. Głębokie i intensywne kolory o wysokim stopniu krycia doskonale utrzymują się na powierzchni ust zapewniając nieskazitelny efekt przez wiele godzin. Produkt możemy aplikować samodzielnie lub na dowolną pomadkę, tak aby dodać ustom olśniewającego blasku.

Ostatnie produkty jakie dziś chciałabym Wam przedstawić to lakiery do paznokci mające dawać efekt lakieru hybrydowego.
Lakier do paznokci Solar Gel
Za opakowanie 12ml płacimy 14,99 zł.
Jest to nowa generacja lakierów do paznokci, które łączą w sobie cechy lakierów tradycyjnych i hybrydowych. Manicure nie wymaga utwardzania lampą UV/LED, lakier utwardza się pod wpływem naturalnego, słonecznego światła. Ten innowacyjny system sprawia, że lakier jest odpowiednio utwardzony, odporny na zarysowania, ma przedłużoną trwałość i posiada niesamowity połysk jak hybryda. Trwałość aż do 10 dni
Producent zaleca następujące kroki:
1. Kolor – Pomaluj paznokcie cienką warstwą wybranego koloru, dzięki unikalnemu pędzelkowi 3D unikniesz smug i nierówności. Odczekaj 2 minuty i nałóż drugą, cienką warstwę koloru.
2. Top – aby przedłużyć trwałość lakieru nałóż warstwę Solar Gel Top Coat.
I jak niezbędny jest Top Coat, to nie mogło go tutaj zabraknąć. 
Solar Gel Top Coat.
Cena jest taka sama jak za inny lakier, czyli 14,99 zł za 12ml
Jest to lakier, który nakładamy w celu przedłużenia trwałości innych lakierów. Ma dawać efekt top coaptu hybrydowego.
Sposób użycia:
Top - Upewnij się, że kolor jest suchy i nałóż warstwę Solar Gel Top Coat. Uwaga! Nałożenie Top-u na niewyschnięty lakier może spowodować pojawienie się bąbelków.

Dajcie koniecznie znać, który z produktów zaciekawił Was najbardziej. Może już je macie i znacie? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.
BUZIAKI


Share:
Read More
, , , , , ,

Żel pielęgnacyjno- łagodzący Thermi

Dzień dobry kochani!

Upalna aura nie opuszcza nas nawet na chwilę – jedni się z tego cieszą inni już trochę kręcą nosem. Ja zdecydowanie jestem wśród tych osób którym uśmiech nie schodzi z ust i korzystam z pogody na maxa. Jednak w czasie takich upałów musimy pamiętać o odpowiednim nawilżeniu i ochronie naszej skóry. Prócz kremów z filtrem warto zabezpieczyć się także w produkty pielęgnacyjne po opalaniu.
I właśnie o takim kosmetyku dziś chciałabym Wam kilka słów opowiedzieć. Trafiłam ostatnio na bardzo przyjemny żel pielęgnacyjno- łagodzący Thermi.
Za 75 ml płacimy około 12zł więc cena jest bardzo przystępna.
Przejdźmy zatem do samego opisu producenta:
Produkt ten ma specjalnie opracowana formuła hydrożelu zapewnia skuteczne działanie chłodzące i nawilżające, przynosząc skórze prawdziwą ulgę. Żel zmniejsza uczucie przegrzania i pieczenia skóry często odczuwane przy podrażnieniach słonecznych i termicznych. Działa kojąco i nawilżająco na skórę. Łagodzi zaczerwienienie i chroni skórę przed wysuszeniem. Regularnie stosowany pozwala na uzyskanie szczególnie dobrych efektów pielęgnacyjno-ochronnych.
Żel dostajemy w średniej wielkości tubce. Jest to dość wygodny sposób przechowywania i nie zajmuje dużo miejsca. Konsystencja jest faktycznie żelowa i produkt nie ma żadnego zabarwienia. Dodatkowo nie ma też zapachu.
Przyznaje, że przy pierwszej aplikacji spodziewałam się zimnego efektu na skórze, bo zwykle taki towarzyszy tego typu produktom. Tutaj to nie wystąpiło. Żel nie był zimny na skórze i dobrze, ponieważ nie doznawała ona szoku. Łatwo rozprowadza się go po skórze, nie lepi się i dość szybko wchłania.
Mimo iż nie jest zimny to daje uczucie ulgi i złagodzenia skóry. Podczas długiego weekendu piekłam sobie dość mocno kark i po dwóch aplikacjach było widać zdecydowaną poprawę. Skóra nadal była lekko zaczerwieniona, ale już nie piekła i mogłam normalnie założyć ciuchy.
Produkt podsumowuje bardzo pozytywnie i myślę, że każdy powinien na wakacje zaopatrzyć się w produkty nie tylko DO opalania, ale także i PO opalaniu. Jestem zadowolona z tego kosmetyku i zabieram go ze sobą na urlop!
Dajcie koniecznie znać jak Wy radzicie sobie z opazeniami słonecznymi - może znacie ten komsetyk?
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , , , , ,

RECENZJA! Labratorium kosmetyczne AVA - kremy pod oczy

Dzień dobry kochane!
Jakiś czas temu pisałam wam o kosmetykach pielęgnacyjnych do twarzy z Laboratorium Kosmetycznego Ava i byłyście bardzo zainteresowany produktami tej firmy. Dlatego też przychodzę dzisiaj do was kolejną recenzję i dwoma naprawdę interesującymi kremami do pielęgnacji wrażliwej okolicy i skóry pod okiem.
Asortymencie sklepu znajdziecie kilka serii przeznaczonych do mniej lub bardziej wymagającej cery. Ja w dzisiejszym poście chciałabym wam przedstawić serie ProRenew i Mi Mic.
ProRenew to nowatorska linia anti-aging oparta na wyjątkowym ultranowoczesnym kompleksie fito-probiotyczny.

Krem ten zawiera w sobie nie tylko ProRenew Complex CLR, który stymuluje odnowę komórkową, ale także organiczny olejek z awokado który dobrze nawilża skórę. Synergiczny Fitokompleks, w którego skład wchodzą: ekstrakt z kory kasztanowca, szyszek cyprysa oraz kwiatów lipy. Uszczelnia naczynka krwionośne, działa ściągająco i kojąco. Idealny dla cery wrażliwej.
 Mi Mic to linia oparta na peptydzie biomimetyczny progeline, który cofa proces starzenia się skóry

Krem ten ma w sobie zaawansowane technologie, które niwelują objawy starzenia się skóry. Min. Niwelują białko odpowiedzialne za proces starzenia, zwiększa jędrność i elastyczność. Wzbogacony jest o kompleks witaminy C i kolagenu, która zapewniają nawilżenie i regenerację. 
No ale najważniejsze jest oczywiście działanie kremów, więc przychodzimy do tego jak sprawdzają się w akcji!
Zacznę standardowo od opakowania. Ładny, zgrabny, szklany pojemniczek co najważniejsze z pompką. Pojemność 15 ml, więc jak na krem pod oczy całkiem fajnie. Pompka ma regulację ilości produktu jaki jest przez nią wyciskany i tutaj od razu zalecam wziąć go na najmniejszą wartość, ponieważ 1 naciśnięcie wydobywa naprawdę sporą ilość kosmetyku – a nie chcemy, żeby szybko nam się skończył. Ja aplikuję pół pompki i starcza mi to w zupełności na pokrycie całej okolicy pod oczami. 
Konsystencja jest dość wodnista. W przypadku serii Mi Mic mam wrażenie, że jest trochę bardziej zwarta, ale oba kremy są lekkie i nie obciążają delikatnej skóry pod okiem. Zapach mają przyjemny, delikatny i nie drażniący.  Myślałam na początku, że ich lejistość będzie mi przeszkadzała, ale po kilku aplikacjach stwierdzam, że jest bardzo dobra do okolic oczu, ponieważ nie jest zbyt ciężka i dzięki temu też lepiej i szybciej się wchłania.
Po aplikacji od razu czujemy, że nałożyliśmy coś na skórę. Konsystencja, mimo iż lekka to jest odczuwalna. Ja akurat tego typu efekt lubię. W obu przypadkach skóra się dobrze nawilżona i bardziej napięta. Jeśli szukacie czegoś lżejszego na dzień to proponuję serię ProRenew a jeśli Wasza skóra jest bardziej wymagająca lub macie więcej oznak zmęczenia to seria Mi Mic będzie dla Was.
Oba kremy dobrze się wchłaniają, nie lepią i nadają się pod makijaż. Kremu Mi Mic nie zaleca się stosować na powieki, ja jednak nie zauważyłam negatywnego działania – ale skoro tak producent zaleca to warto tego przestrzegać. 
Działanie obu kremów na skórę jest naprawdę bardzo przyjemne i kondycja mojej cery się poprawiła. Nie wygląda już na taką zmęczoną i jest bardziej gładka.
Jestem bardzo ciekawa, która seria spodobała się Wam bardziej. Ja proponuję wzbogacić swoją pielęgnację o krem pod oczy. Pamiętajmy, że po 25 roku życia proces starzenia skóry rusza i warto wtedy zapobiegać powstawaniu zmarszczek jak również dbać o napięcie skóry.
Dajcie koniecznie znać, co myślicie. Może już doskonale znacie produkty tej firmy i możecie polecić inne serie? Zachęcam Was także do przeczytania poprzedniej recenzji z kremami do twarzy oraz serum <znajdziesztu>
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , , , , ,

Duży Projekt Denko - makijaż

Dzień dobry kochani!
Jakiś czas temu pojawił się na blogu projekt denko pielęgnacyjny i dziś z dumą wręcz przychodzę do Was z makijażowym! Nie zdarza się to często, ponieważ bardzo trudno jest mi zużyć w całości kosmetyki do malowania – jednak nie tym razem. Sporo produktów uzbierałam przez ostatnich kilka miesięcy, więc bez większych wstępów zaczynamy.
Za zaczniemy od podkładów, Tutaj dwa zużycia i jeden nietrafiony kolorystycznie produkt. Nawet nie wiecie jaka jestem zadowolona jak udaje mi się zużyć podkład w całości od początku do końca.
Bourjois City Radiance – podkład, który była jak druga skóra uwielbiałam go i całkowicie nie wiem czemu został wycofany ze sprzedaży  <przeczytaj więcej>
Maybelline Fit me – również dobry podkład, chociaż pod końcówkę zaczął pachnieć trochę alkoholowo. Jednak, jeśli chodzi o krycie i wygląd na buzi, wszystko tu na plus.  <przeczytaj więcej>
Maybelline Dream Nude schaum – nie wiem czy ten podkład był kiedykolwiek dostępny w Polsce, ja go kupiłam w Wielkiej Brytanii i jest to podkład w formie pianki, niestety kolor okazał się robić na buzi całkiem pomarańczowy i nie nadaje się nawet do zmieszania z innym, więc wyląduje w koszu. 
Kolejne dwa produkty są równie ważne i ciężkie do zużycia i są to bazy. Kiedyś nie byłam przekonana do używania baz pod makijaż a odkąd trafiłam na tą różową to stał się to mój krok podstawowy.
Lirene no pores – bardzo fajna i lekka baza na co dzień. Nie robiła spektakularnego efektu wygładzenia, ale makijaż bardzo fajnie się na niej trzymał i nie wysuszała skóry. Zapewne do niej wrócę. <przeczytaj więcej>
Delia Cosmetics baza wyrównująca koloryt – niestety nie robiła praktycznie nic i miała wrażenie że mnie zapycha 
Dalej przechodzimy do oczu i ich prawy. Pięknie wytuszowane rzęsy to absolutna podstawa mojego makiajżu. Używam zwykle kilku tuszy w tym samym czasie, nic więc dziwnego, że zaczęły się kończyć wszystkie na raz :D
Deborah Formula Pura Nero black – bardzo dobra mascara, świetnie rozczesywała rzęsy i je podkreślała  <przeczytaj więcej>
Loreal Paradise – była idealna na początku plus superintensywna czerń, ale niestety bardzo szybko zgęstniała i zaczęła okropnie sklejać rzęsy, robiła się jedna wielka gruda
L’Oral False Lash Super Star – jeden z lepszych tuszy jaki miałam, najpierw biały primer, który mega wydłużał rzęsy a później podkręcający tusz w dobrym czarnym pigmencie. Bardzo mogę ją polecić. 
A po lewej stronie moje odkrycie
Delia Cosmetics kremowa mascara do brwi – odcień dla blondynek, na początku wydawał mi się być zbyt szary, ale okazał się być idealnie trafiony dla mnie. Malutka szczoteczka dobrze rozdziela brwi, wyrównuje koloryt i zostawia je w miejscu caluteńki dzień. <przeczytaj więcej>
Na koniec dwie rzeczy, bez których mój makijaż także nie miałby racji bytu, czyli korektor i oczywiście gąbeczka.
Beauty blender – póki co najlepsza gąbeczka do makijażu, jest wiele jej zamienników, ale nie tak dobrych – tą używałam baaardzo długo
Bourjois Healthy Mix – fajny lekki korektor, odcień najjaśniejszy wpada w żółte tony, dla totalnych bladziochów może być zbyt ciemny. Dobrze się sprawdził na co dzień chociaż mógłby mieć większe krycie

Jak widzicie trochę się tych pudełeczek nazbierało a to jeszcze nie koniec! Czekają mnie jeszcze porządki w łazience oraz toaletce. Będę chciała pozbyć się starych rzeczy, które leżą już za długo i tylko zabierają miejsce. Jesteście ciekawi czy będzie tego dużo? Ja sama przyznaje, że bardzo!
Dajcie koniecznie znać, co w ostatnim czasie Wam udało się zużyć i czy robicie sobie raz na jakiś czas taki przegląd?
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , , , , ,

RECENZJA! Laboratorium kosmetyczne AVA - seria Pro Renew

Dzień dobry kochani!
Jakiś czas temu przedstawiałam Wam nowości pielęgnacyjne z Laboratorium Kosmetycznego AVA. Kosmetyki te bardzo mnie zainteresowały, więc od razu zabrałam się za testowanie i dziś przychodzę do Was z pierwszymi recenzjami.
Skupie się w tym wpisie na serii ProRenew. Jest to nowatorska linia anti-aging oparta na wyjątkowym ultranowoczesnym kompleksie probiotycznym.
Główny składnik serii – ProRenew Complex CLR™ to naturalny ekstrakt z cytoplazmy i ścian komórkowych probiotycznych bakterii Lactococcus lactis stymuluje procesy naprawcze w naskórku wzmacniając jego strukturę. Wygładza zmarszczki – pobudza produkcję białek i enzymów nadających skórze jędrność i elastyczność. Dodatkowo wzmacnia system odpornościowy skóry. Skutecznie zmniejsza szorstkość naskórka, pozostawiając go gładkim i przyjemnym w dotyku. Tworzy delikatny film zabezpieczający, przywracając skórze funkcję barierową.
Każda pielęgnacja musi opierać się na nawilżaniu skóry, dlatego chciałabym zaprezentować Wam dwa kremy.
Krem na dzień zawiera kompleks probiotyczno – ultrawitaminowy działa przeciwzmarszczkowo i nawilżająco. Zwiększa sprężystość, jędrność i elastyczność naskórka.
Za to krem na noc zawiera kompleks probiotyczno – olejowy działa odmładzająco, nawilża, ujędrnia i uelastycznia naskórek.
Kremy dostajemy w szklanych słoiczkach i po otwarciu mamy tam także sreberko zabezpieczające. Kosmetyki tej serii pachną tak samo przyjemnie, jest to zapach delikatny, nie drażniący lekko słodkawo cytrusowy. Świeży i ładnie czuć go podczas aplikacji, ale dla osób, które nie lubią jak kosmetyk mocno pachnie to powiem, że później nie czuć tego zapachu na skórze, więc śmiało możecie kupować.
Konsystencja jest kremowa w przypadku kremu na dzień troszeczkę lżejsza. Krem na noc jest bardziej zbity i odczuwalny na skórze. W obu przypadkach zaraz po aplikacji czujemy, że na skórze coś jest. Od razu czujemy także efekt nawilżenia. Kremy ładnie się wchłaniają i nie zapychają skóry. 
Krem na dzień dobrze sprawdzi się pod makijaż, współpracuje bez problemów z moimi podkładami. Skóra jest dobrze nawilżona, ale nic się nie świeci i nie lepi.
W przypadku kremu na noc tutaj także się on całkiem ładnie wchłania. Skóra następnego dnia jest wypoczęta i odżywiona. Mało tego podczas porannego mycia twarzy odczuwalny jest on pod palcami a co za tym idzie pozostaje na twarzy całą noc, więc nie ma szans na wysuszenie skóry po całej nocy. 
Elementem, który dołożyłam do mojej pielęgnacji jest także serum. Jestem lekko przed 30 i zwracam szczególną uwagę na to, aby dbać o skórę kompleksowo i żeby była ona jak najdłużej w dobrej kondycji.
Serum naprawcze nowatorska formuła silnie odmładza, stymuluje procesy odnowy komórek, nawilża, ujędrnia i uelastycznia naskórek.
Serum dostajemy także w szklanym opakowaniu, ale wyposażonym w pompkę. Co bardzo fajnie i nie spotkałam się z tym wcześniej pompkę możemy sobie ustawić na ilość produktu jaka będzie wyciskana (wystarczy ją przekręcić według obrazka na niej, mamy skalę). I bardzo dobrze, że wprowadzili coś takiego, ponieważ pełna pompka daje bardzo dużo produktu, a w przypadku serum już pół pompki starczy na pokrycie całej twarzy. Drugie pół na szyję oraz dekolt (pamiętajmy także o tych częściach naszego ciała). 

Konsystencja jest lekko wodnista – nie płynna, ale bardzo delikatna. Serum pachnie tak samo jak kremy i wszystko do siebie pasuje. Po nałożeniu na twarz mamy uczucie, że coś się na skórze znalazło jest to lekko mokry efekt, ale produkt szybko się wchłania i ładnie utrzymuje poziom nawilżenia przez cały dzień. Skóra jest ładnie odżywiona i wygładzona.

Z tej serii mam także krem pod oczy, ale o nim będziecie mogli przeczytać więcej w kolejnej recenzji. Seria Pro Renew będzie bardzo dobra dla osób, które chcą zadbać trochę bardziej o swoją skórę i zniwelować drobne oznaki starzenia się oraz zapobiec powstaniu nowych. Dla dziewczyn po 30 świetnie się sprawdzi, ponieważ jest lekka a jednocześnie dobrze odżywia skórę.  
Jestem zadowolona z tych kosmetyków i bardzo chętnie będę kontynuowała kurację.
Jestem bardzo ciekawa czy znacie kosmetyki tej firmy i czy zainteresowała Wam ta seria? Zachęcam do czekania na drugą część, w której trochę więcej opowiem Wam o propozycjach firmy Ava na pielęgnację delikatnej skóry pod okiem.
BUZIAKI

Share:
Read More
, , , ,

Podsumowanie lipca

Dzień dobry kochani!
Nie wiem jak to się dzieje, ale mamy zaraz połowę sierpnia a ja dopiero zebrałam się, żeby podsumować dla Was lipiec. Ostatnio tyle się dzieje, że czas wręcz ucieka mi przez palce. I tak jak czerwiec zaczął się nieciekawie tak w lipcu było już zdecydowanie lepiej.
A zaczęliśmy go od wesela! Tak jak Wam wspominałam ostatnio to nie koniec sezonu ślubnego :D chociaż w tym roku zapowiada się, póki co, że to będzie ostatnie na jakim będziemy to nigdy nic nie wiadomo hihi. W każdym razie bawiliśmy się świetnie, była fajna muzyka, tańce no i jedzonko oczywiście!
Prócz dobrej zabawy był to także dla mnie bardzo pracowity miesiąc, ponieważ zaczął się sezon urlopowy, części osób nie było w biurze i trzeba było to wszystko jakoś udźwignąć. I nie ukrywam, że już bardzo myślę o urlopie!
Nie mogło zabraknąć także wyjazdu nad morze – i to nie jednego. Najpierw był szybki weekendzik, a pod koniec miesiąca postanowiłam trochę dłużej odpocząć. Pogoda na szczęści dopisała idealnie i bardzo aktywnie spędzaliśmy czas. Był rower, grill, spacery i zachody słońca oczywiście.
Nie mogło zabraknąć jedzonka! Nad morzem byliśmy w naszym ulubionym miejscu, czyli Max Bar w Ustroniu Morskim – gdzie udało nam się usiąść przy samej balustradzie i zjeść kolacje przy zachodzie słońca. Spotkałam się także z przyjaciółką w nowym dla mnie miejscu – jedzenie było bardzo fajne.
Pojawiły się także nowe recenzje - więc jeśli jeszcze nie czytaliście to zapraszam gorąco!

Podsumowując było to miesiąc pracowity na maxa ale także cieszę się, że skorzystałam z pięknej pogody i udało mi się trochę odpocząć.
Dajcie znać, co Wy ciekawego robiliście w lipcu – może pojechaliście na urlop, albo wydarzyło się coś ciekawego.
BUZIAKI

Share:
Read More
, , , , ,

Dziwne/śmieszne gadżety do domu

Dzień dobry kochani!
Kto z nas nie lubi gadżetów, które sprawnie ułatwiają nam życie? Na rynek wchodzi tyle ciekawych akcesoriów, że aż żal z nich nie skorzystać. A skoro możemy dzięki nim zrobić coś szybciej, łatwiej i tak samo dobrze to tym bardziej. W dzisiejszym poście chciałabym podejść do tematu z lekkim dystansem i przedstawić Wam przydatne, ale także dziwne gadżety jakie mogą się przydać w domu.

Pierwszym z nich jest urządzenie do odmierzania porcji makaronu spaghetti - ta po prawej zwłaszcza mnie rozbawiła :D 
Kto nie raz wkurzał się, że końcówka od torebki herbaty wpadła do kubka z wrzątkiem? Ktoby pomyślał, że taki mały gadżet a może tak ułatwić życie :P
Kto ma dużo sprzętów w domu doskonale wie jak uciążliwe są przedłużacze i zwykle nie wyglądają za ciekawie. Mam dla Was przyjmniej wyglądającą wersję :)
Ktoś tu nie lubi sprzątać? A co jakby tak chodząc po domu nasze kapcie robiły to za nas?
Jak już jesteśmy przypunkcie sprzątania, mam ciekawy gadżet dla posiadaczy czworonogów - kubek do czyszczenia łap. Przyjemny, mały, lekki i szybki w użyciu :)
A jeśli nie chcecie, żeby Wasz piesek był cały mokry po spacerze w deszczowy dzień, możecie ochronić go smyczą z wbudowanym parasolem.
Okruchy w klawiaturze to zmorak każdego jej właściciela. Wyjmowanie guziczków i później męczenie się z jej składaniem. Od dziś to nie problem, bo można kupić specjalnego żelka, który pomoze nam w tych pożadkach.
 Dla osób nie lubiących marnowania produktów, przydatne usta, dzięki którym wszystko co w tubce uda nam się sprawnie wydobyć.
A tu coś dla osób z poczuciem humoru :D dozownik do mydła w kształcie nosa
Jak jesteśmy przy łazience to znalazłam przydatny gadżet dla osób lubiących czytać lub przeglądać newsy w wannie. Nie dość, że mamy wygodną poduszkę to jeszcze uchwyt na tablet czy telefon.
A Wy jakie ostatnio śmieszne lub dziwne gadżety do domu znaleźliście? Może sami macie coś dziwnego w domu co ułatwia Wam życie? Dajcie koniecznie znać!
BUZIAKI


Share:
Read More