, , , ,

Rossmann - nowe zasady promocji i co kupiłam

Dzień dobry kochani!
Czy tylko mnie zaskoczyła tegoroczna promocja w Rossmann? Szczerze mówiąc dowiedziałam się o niej dzień przed realnym rozpoczęciem. Oczywiście chciałam z niej skorzystać, bo właśnie skończył mi się mój ulubiony podkład oraz korektora mam już resztkę na dnie + nowości, bo kto nie lubi ich testować.
W tym roku promocja trwa od 16.09 do 30.09 i ma zupełnie inny charakter jak to zwykle w Rossmann bywa. Sklep postanowił zmienić regulamin i wielkość zniżek. I takim sposobem wywołał niemałe zamieszanie, bo przyznam szczerze, że szukałam około 2 godziny regulamin czy też informacje jakie produkty będą objęte jaką zniżką i moje poszukiwania zakończyły się porażką. Tak więc o cenach produktów które mnie interesowały dowiedziałam się w pierwszy dzień rozpoczęcia akcji w Internecie na stronie e drogerii.
No ale do konkretów – przecena obejmuje oczywiście kolorówkę – uwaga nie wchodzą w to akcesoria, sztuczne rzęsy itp. Rabaty wynoszą od 40% do nawet 70 % ale także na niektóre marki nie mamy zniżki a tak zwaną akcję 1 + 1 za 1 grosz. Dodatkowo zostały ograniczone możliwości zamawiania kosmetyków online – brak dostawy do drogerii, tylko kurier, a i tak rano ¾ rzeczy miała już status nieosiągalnych.
Postanowiłam więc zaryzykować i wybrać się do sklepu stacjonarnie… i tak jak myślałam dzikie tłumy, walka i istne szaleństwo.Dlatego właśnie wole robić zakupy online :D  
No ale po tych wszystkich przeżyciach w moim koszyku znalazło się kilka perełek oraz kilka nowości, które od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie, więc kończę już ten ogrooomny wstęp i zapraszam na prezentacje zakupów. Ceny, które będę podawać są cenami już po zniżce :)

Zacznę od dwóch paletek, które w zasadzie całkiem spontanicznie znalazły się w moim koszyku. Skusiła mnie przyznam przede wszystkim ich cena. Regularnie kosztują one około 70-80 zł co uważam jest bardzo wysoką ceną jak za markę drogeryjną, ale na promocji okazały się być przecenione o aż 70 % i super. Bo to oznacza, że będą makijaże i to oznacza, że będą testy!
Maybelline Lemonade Craze
22,99 zł
Maybelline The Blushed Nudes
18,79 zł
Dalej kosmetyk, którego też nie spodziewałam się znaleźć w szafie Wibo, bo większość osób która go polecała mówiła, że wszędzie jest wyprzedany. A u mnie w Rossmann był całkiem spory zapas. Stwierdziłam, że co druga youtuberka go poleca i porównuje do wysokopółkowych pudrów to musi coś w nim być
Wibo MOOD transparentny puder utrwalający z kolagenem morskim
16,49zł
Ten korektor zna chyba każda z Was i przyznaje, że jak za cenę regularną 15 zł to jest to jeden z lepszych korektorów jakie miałam ostatnio.
Lovely Liquid Camouflage intensywnie kryjący kamuflaż do twarzy, nr 01
7,99 zł
Powrót do ulubieńca sprzed kilku lat! I moje ukochane trio z Rimmel
Rimmel Kate Palette Coral Glow 002
16,79 zł
Coś czego oczywiście kompletnie nie planowałam kupić to dwa produkty do brwi :D czy tylko ja jak idę po 1 rzecz to wychodzę z kilkoma innymi? Ale stwierdziłam raz się żyje a na te kosmetyki także zniżka była zachęcająca. Bo jeśli możemy produkt, który normalnie kosztuje 70 kupić za 18 to czemu nie – a bardzo zachęciły mnie mega pozytywne opinie obu tych kosmetyków
Maybelline Total Temptation kredka do brwi, Soft Brown
14,99 zł
L’Oréal Parisbrow Artist Genius Kit - paleta do brwi Light To Medium
18,29 zł
Na koniec rzecz spoza promocji makijażowej, ale o której też chciałam Wam wspomnieć to obłędnie pachnąca maska z serii Garnier Fructis 98 %składników pochodzenia naturalnego. Pięknie pachną, super odżywiają włosy nic dodać nic ująć. I także teraz na promocji za 19,39 zł.
Tym razem wybrałam wersję regenerującą do włosów zniszczonych, Papaya Hair Food.
Dajcie koniecznie znać co Wy kupiłyście podczas tej promocji. A może tym razem się nie zdecydowałyście? Jak Wam się podobają nowe zasady? Ja mam mieszane uczucia mimo iż zakupy uważam za bardzo udane.
Czekam na Wasze oponie i o promocji i o zakupionych przeze mnie kosmetyków
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , ,

Urlop! Co zabieram ze sobą na wakacje - kosmetyczka cz2.

Witajcie kochani!
Przygotowań do wymarzonego urlopu ciąg dalszy i dzisiaj zapraszam Was na drugą część mojej kosmetyczki.
W pierwszej części mogliście przeczytać co zabieram ze sobą na dwa tygodnie wyjazdu z pielęgnacji – jeżeli jeszcze nie czytaliście tego wpisu to zachęcam Was serdecznie <klik>.  A dzisiaj zajmiemy się kolorówką.
Przyznaje, że jeżeli wybieram się na urlop w miejsce, w którym jest gorąco i w którym będzie dużo słońca to makijaż twarzy schodzi na drugi plan i dość często stawiam na tzw. no makeup makeup lub naprawdę delikatne wykończenie, a jeśli czeka nas plażowanie to często na mojej buzi ląduje filtr i tusz do rzęs. Niemniej jednak staram się, aby moja twarz wyglądała pięknie, zdrowo i świetliście, dlatego też podstawowe produkty do makijażu twarzy zawsze ze sobą zabieram.
Moją kosmetyczkę staram się ograniczyć do koniecznego minimum, dlatego dzisiaj pokażę Wam niezbędne produkty jakie ze sobą mam podczas wyjazdu (na 14 dni)
Baza pod makijaż
Bardzo często zastanawiam się czy brać ze sobą bazę pod makijaż, ale zważywszy na fakt, że miejsce, do którego jedziemy będzie ciepłe, warto zabezpieczyć swój makijaż przed spłynięciem w ciągu dnia, dlatego też zabezpieczam się bazę nawilżającą z SPF, która przedłuży trwałość mojego makijażu.
Podkład nawilżający + BB krem
Jeśli chodzi o ujednolicenie kolorytu na twarzy to decyduje się zwykle na dwa produkty, czyli delikatny podkład nawilżający i również decyduje się na krem BB który podczas upałów jest idealny.
Korektor pod oczy
Korektor jest moim absolutnym must have podczas wakacji
Puder
Zwykle wybieram delikatny puder i jednym z moich ulubionych jest Rimmel stay mat
Trio do konturowania
Konturowanie twarzy w moim przypadku jest dość ważne, ponieważ lubię bronzerem nadawać koloryt mojej twarzy i nadawać wyrazistości kościom policzkowym. Zwykle, aby zaoszczędzić miejsca i wykonać ten krok szybko i sprawnie wybieram paletki tak zwane 3 w1, które zawierają w sobie bronzer róż oraz rozświetlacz
Kredka do brwi
Przed wyjazdem zwykle robię henne brwi, dlatego produkt do brwi jest wrzucony asekuracyjne tak naprawdę na ostatnie dni naszego wyjazdu.
Mała paletka do makijażu oczu + eyeliner
Jeśli chodzi o cienie do powiek to bardzo często biorę małą, uniwersalną paletkę, która nie zajmuje dużo miejsca i zwiera cienie, które na pewno użyję. Dodatkowo do tego biorę eyeliner ponieważ jest to najszybsza forma zrobienia efektywnego makijażu i bardziej podkreślonego oka.
Maskara  
Myślę, że tu za wiele pisać nie trzeba. Zaraz obok korektora jest to moje must have
Akcesoria
Akcesoria do makijażu również ograniczam do niezbędnego minimum i stanowią one gąbeczką do podkładu, pędzelek do pudru, bronzera, różu, rozświetlacza, brwi i cztery podstawowe pędzelki do makijażu oczu.
Usta:
Tutaj stawiam na balsam nawilżająco ochronny oraz dwie pomadki jedna w kolorze nude a druga jakaś ciemniejsza.
Należę do tych osób, które zdecydowanie bardziej wolą skupić się na pielęgnacji podczas. Pamiętajmy, że urlop ma być dla nas wypoczynkiem, mamy czuć się komfortowo, mamy wypocząć i nie spędzać godziny przed lustrem na szykowaniu się.
Dajcie koniecznie znać jakie Wy macie podejście do pakowania kosmetyków kolorowych na wyjazd? Pakujecie ich bardzo dużo i chcecie być przygotowane na każdą sytuację czy tak jak ja ograniczajcie się do niezbędnego minimum, aby nie tracić czasu na zbyt dużo malowanie się podczas urlopu w ciepłym miejscu.
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , ,

Urlop! Co zabieram ze sobą na wakacje - kosmetyczka cz1.

Dzień dobry kochani!
Wiem, że zdecydowana większość z Was jest już po wakacjach i po wyjeździe urlopowym. Kilka razy wspominałam Wam na Instagramie, że mnie taki wyjazd dopiero czeka i właśnie zabieram się za przygotowanie listy oraz rzeczy, które muszę i chcę ze sobą zabrać.
Ostatnio pisałam Wam jak dobrze zorganizować i przygotować się na wyjazd zagraniczny <przeczytaj więcej tu> a dziś zajmę się już typowo moim wyjazdem – bo urlop tuż tuż!
Nie będę ukrywać, że jestem podekscytowana na maxa, ponieważ wybieramy się w miejsce, które marzy mi się od dobrych kilku lat! A są to WŁOCHY! Czekają nas dwa tygodnie podróżowania, zwiedzania i wypoczynku na pięknych plażach. W związku z tym, że wyjazd jest długi moja lista rzeczy „do zabrania” też jest spora, aczkolwiek będę chciała ograniczyć się naprawdę do minimum – wiadomo w podróży każdy kilogram się liczy.
Dziś zapraszam Was na przegląd mojej kosmetyczki wyjazdowej pod względem pielęgnacji:
Płyn do demakijażu + waciki + patyczki (małe opakowanie niestety mogłoby mi na 2 tygodnie nie starczyć)
Mini żele do mycia twarzy (jeśli nie muszę brać wielkiego opakowania stawiam na miniaturki)
Żel pod prysznic
Szampon + maska do włosów (jestem po keratynowym prostowaniu, więc biorę produkty przeznaczone do pielęgnacji po tym zabiegu)
Spray po umyciu
Szczotka do włosów + gumka i wsuwki
Krem do twarzy, krem pod oczy
Mini kremiki z filtrem 50
Woda termalna (jest świetna w podróży, na plaży i w ciepłe dni)
Maseczki do twarzy (wyjazd będzie intensywny więc warto wyglądać na wypoczętą no i zadbać bardziej o skórę po słońcu)
Antyperspirant + maszynka do golenia
Produkty do opalania dla dwóch osób (czy Wasi faceci też nigdy nie myślą o ochronie przed słońcem a później marudzą, że się „zjarali” :D chyba każda z nas to zna)
Polecam Wam na wyjazd, gdzie macie ograniczenia bagażu zaopatrzyć się w plastikowe pojemniczki – możecie je kupić np. w Rossmann albo zostawcie sobie po kosmetyku, który już się Wam skończył. Tak samo uwielbiam miniaturki lub saszetki – zwłaszcza szamponu do włosów, będę myła włosy na wyjeździe średnio co 2 lub 3 dni (nie wiem jak w tamtejszym klimacie szybko będą się przetłuszczały) więc umówmy się, że dla 3 czy 4 myć nie ma sensu zawalać sobie miejsca 500ml szamponem i odżywką. To dużo miejsca no i 1kg z głowy.
W związku z tym, że pielęgnacji zawsze jest więcej podzielę kosmetyczkę na dwie części i już w kolejnym wpisie zobaczycie co zabieram z kolorówki i czy faktycznie wszystkie kroki makijażu na wakacjach są niezbędne?
Jeśli jesteście ciekawi to obserwujcie bloga koniecznie!
Dajcie także znać, co Wy zabieracie ze sobą na 2 tygodniowy wyjazd – może czegoś jest więcej? A może mniej? Jestem bardzo ciekawa.
BUZIAKI

Share:
Read More
, ,

Urlop! Jak przygotować się na wyjazd?


Dzień dobry kochani!
W związku z tym, że wielkimi krokami zbliża się mój upragniony i wymarzony urlop postanowiłam zrobić mini serię wpisów poświęcony właśnie temu tematowi. I wiem, że wakacje się już kończą – ale przecież nie w same wakacje ludzie wyjeżdżają, zwłaszcza Ci, którzy pracują. Więc jak nie na ten rok to na następny i na każdy inny wyjazd mam nadzieję, że te wpisy się Wam przydadzą.
Serię tą zacząć chcę od takich informacji, trochę moich rad ogólnych. Jak przygotować się na wyjazd? O czym warto pamiętać? O czym nie zapomnieć? Itp.
Nie przedłużając zaczynamy!

Bez względu na to, czy wybieramy się w podróż po Polsce, czy za granice to podstawową rzeczą, o której warto pamiętać są dokumenty i odpowiednia waluta.
Tutaj zwłaszcza przy wyjeździe zagranicznym ważny dowód osobisty czy paszport to absolutnie must have. Zwracajcie uwagę na to, czy w kraju, do którego jedziecie/lecicie wymagany jest tylko dowód czy także paszport no i oczywiście patrzcie na daty ważności tych dokumentów, bo w wielu krajach musi być on ważny minimum 6 lub 9 miesięcy. Warto sprawdzić to wcześniej, bo wyrobienie dowodu lub paszportu swoje kosztuje no i przede wszystkim trwa kilka tygodni.
Tak jak w Polsce o walutę martwić się nie musimy tak wszędzie poza nią konieczna jest wymiana pieniędzy czy to na Euro czy Dolary czy inną obowiązującą w danym miejscu.
Sprawdzenie miejsca, do którego się jedzie – ja przed każdym wyjazdem zawsze sprawdzam miejsce do którego jadę, co warto zobaczyć, ile kosztują dodatkowe atrakcje, co jest blisko hotelu lub co jest polecane przez innych. Takie rozeznanie pozwoli Wam nie raz oszczędzić czas, pieniądze a także łatwo zorganizujecie sobie czas wolny.
Ubezpieczenie i szczepienia – ja zawsze wykupuję dodatkowe ubezpieczenie przed wyjazdem. Jest to kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych, ale chce mieć pewność „odpukać” że jak coś się wydarzy to nie musze się o nic martwić, transport, lekarzy itp. Wyjeżdżając w miejsca egzotyczne dowiedźcie się czy są tam obowiązkowe jakieś szczepienia, jeśli tak trzeba je wykonać i mieć na to dokument. 
Leki – jeśli jesteście alergikami (tak jak ja) lub chorujecie na jakieś choroby, które wymagają brania leków to koniecznie je ze sobą spakujcie. Ja zawsze dodatkowo biorę coś na przeziębienie (katar, ból gardła) i ból głowy. Nie chce, aby jakaś drobna infekcja popsuła mi wakacje.
Elektronika – no chyba o tym dużo pisać nie muszę, telefon, lustrzanka i ŁADOWARKI to absolutnie zawsze numer jeden do spakowania.
Walizka – no właśnie i jak się dobrze spakować? Przede wszystkim sprawdźcie w jaki klimat jedziecie i jaka jest prognozowana pogoda. Nie bierzcie za dużo rzeczy „bo może się przyda” bo w 98% przypadków się nie przyda :D Ja zanim się spakuje robię listę wszystkiego i dzielę na kategorie: do samochodu/samolotu/autobusu, ubrania, buty, akcesoria, elektronika, kosmetyczka.
Wypisuje wszystko a następnie jeszcze ze dwa razy robię selekcję wykreślając rzeczy, które są w nadmiarze. Ostateczna selekcja jest jeszcze podczas samego pakowania, gdzie jeszcze raz sprawdzam prognozy. Nigdy nie pakujcie się na ostatnią chwilę, zawsze sprawdźcie czy rzeczy, na których Wam zależy są czyste, całe itp. – po co się denerwować „chciałam tą sukienkę a ona leży na dnie kosza z praniem”. Przygotowując listę wcześniej będziecie w stanie na spokojnie wszystko przygotować, wyprać i ułożyć.
No i pamiętajcie o kilogramach, zwłaszcza lecąc samolotem – kilka kilo więcej może Was sporo kosztować. 
Myślę, że ujęłam najważniejsze aspekty, o których powinniśmy myśleć przed urlopem. Dajcie koniecznie znać, jak Wy się przygotowujecie na wyjazd? Może są inne rzeczy, bez których nie wyobrażacie sobie wakacji? A może zawsze o czymś zapominacie?
BUZIAKI

Share:
Read More
, , , , ,

Recenzja! Revers Cosmetics Solar Gel

Dzień dobry kochani!

W niedzielne popołudnie przychodzę do Was z nową recenzją. Dziś tematem głównym będą paznokcie. Chyba każda z nas lubi mieć zadbane i piękne pazurki, jednak czy lubicie je malować? Ja przyznam szczerze, że odchodzę od tradycyjnych lakierów, bo perspektywa malowania ich przez 10 min a następnie czekania pół godziny aż wyschną, żeby nie było żadnych odprysków, odgnieceń i tego typu defektów wcale mi się nie podoba. A najczęściej bywa tak, że te lakiery dość szybko się wycierają lub odpryskują i cała praca idzie na marne.
Na szczęście są firmy, które starają się nam ten zabieg na maxa ułatwić. I takim sposobem powstały lakiery do paznokci z efektem lakieru hybrydowego.

Marka Revers Cosmetics ma taką serię i nazywa się ona Solar Gel.
Producent zapewnia nas, ze jest to nowa generacja lakierów, które łączą w sobie cechy lakierów tradycyjnych i hybrydowych. Manicure nie wymaga utwardzania lampą UV/LED, lakier utwardza się pod wpływem naturalnego, słonecznego światła. Lakier ma być utwardzony, odporny na zarysowania a Top ma dawać niesamowity połysk jak hybryda. Trwałość takiego lakieru ma osiągnąć nawet 10 dni.
I ta trwałość zaintrygowała mnie najbardziej, bo zwykły lakier nie wytrzymuje u mnie dłużej niż 2 w porywach do 3 dni.
Kolor na który się zdecydowałam to piękna czerwień o nazwie 10 Royal Red. Aby uzyskać najlepszy efekt niezbędny będzie także Top Coat.
Lakiery dostajemy w buteleczkach 12 ml i koszt to 14,99 zł.
Lakier ma dość tradycyjną konsystencję, nie jest zbyt płynny ani bardzo gęsty. Zapach także określiłabym jak tradycyjnego lakieru. Hybrydy nie mają tak intensywnych zapachów, chociaż mi osobiście ten zapach nie przeszkadza.
Krycie czerwonego lakieru jest naprawdę imponujące - jedna warstwa pozwoliła mi w pełni pokryć cały paznokieć. Jedna rada, to żeby aplikować go w miarę szybko, ponieważ szybko zastyga.
I tutaj przechodzimy właśnie do najważniejszego punktu, czyli aplikacji i trwałości.
Producent zaleca aby lakier kolorowy aplikować na czystą, suchą płytkę paznokcia. Robimy jedną max dwie warstwy. Każda warstwa powinna wyschnąć w 2-3 minuty między kolejnymi aplikacjami. Kiedy paznokieć jest pokryty kolorem i w pełni wysechł, dopiero wtedy nakładamy Top Coat aby przedłużyć jego trwałość i nadać pięknego blasku.
Lakier wysycha na prawdę szybko i po aplikacji top coatu nie zauważyłam aby kolor się wycierał, czy żeby tworzyły się jakiekolwiek bąble powietrza.
Paznokcie wyglądają bardzo ładnie, czerwień jest intensywna i ma ładny połysk.
Co do trwałości to faktycznie, lakier wytrzymał spokojnie tydzień noszenia, później już chciałam zmienić go na jakiś inny. Nie zmienia to faktu, że jest bardzo trwały i nie musiałam martwić się po wygląd mojego manicure.
Jak możecie zobaczyć wyżej pazurki prezentują się super i jestem bardzo zadowolona z efektu. Jeśli macie słabe paznokcie i chcecie je sobie utwardzić aby były dłuższe, to nie działa to tak jak w przypadku hybryd, że paznokieć będzie sztywny i twardy (jeśli oczywiście Wasz naturalny jest bardzo mięciutki) tutaj bardziej efekt hybrydy jest zachowany przez trwałość, intensywność koloru i zastyganie.
Podzielcie się koniecznie, jak podoba się Wam ten kolor i efekt końcowy. Ja jestem zadowolona i jeśli ktoś nie chce chodzić co 3 tyg do kosmetyczki lub nie ma swojego zestawu do robienia hybryd, to uważam że jest to świetna alternatywa.
Dajcie koniecznie znać co myślicie o takim sposobie na piękne paznokcie.
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , , , , ,

Recenzja! matowa cera z Revers Cosmetics

Dzień dobry kochani!

Na pewno nie jedna z Was zmaga się z problemem jakim jest świecenie się skóry w ciągu dnia. Bardzo duża ilość dziewczyn sięgała po produkty matujące takie, które mają nie tylko wyrównać i ujednolicić koloryt skóry, ale sprawić, że nie będzie ona wydzielała takiej ilości sebum, bo wprowadza to nas w duży dyskomfort. Ja jestem z tych osób, które w ciągu dnia nie mają czasu na to, aby myśleć czy też martwić się jak wygląda moja cera. Dlatego stawiam na kosmetyki, które wiem, że pozostawiam moją twarz zmatowioną lub też delikatnie satynową w ciągu dnia.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzja dwóch produktów marki Revers Cosmetics. Są to podkład oraz puder z serii Fix Mat.
Podkład nazywa się Matujący podkład Fix Mat all in one i za opakowanie 30 ml płacimy 10,99zł
Jest to produkt o wysokim poziomie krycia i przedłużonej trwałości. Lekka nieobciążająca formuła niweluje widoczność wszelkich niedoskonałości, przebarwień i drobnych zmarszczek. Podkład widocznie poprawia wygląd cery mieszanej i tłustej, nadaje jej aksamitne wykończenie oraz jednolity koloryt.
Za to puder dostajemy w kontakcie jest to puder prasowany Matujący puder Fix Mat o pojemności 9g, który kosztuje 8,99zł.

Matujący puder prasowany, który posiada właściwości absorbujące nadmiar sebum, dzięki czemu twarz przez cały dzień wygląda, świeżo, zdrowo i promiennie. Lekka niezatykająca porów formuła łatwo się rozprowadza i zapewnia długotrwały matowy efekt wykończenia makijażu. Jedwabista konsystencja pudru stapia się ze skórą, nadając jej naturalny odcień. 
Nie bez przyczyny pokazuje Wam te dwa produkty w jednej recenzji, ponieważ uważam, że tego typu serię warto jest łączyć, aby uzyskać jak najlepsze efekty. A wiadomo, że jeżeli chodzi o zmatowienie skóry to nie będzie nic lepszego jak odpowiednie najpierw przygotowanie i ujednolicenie a następnie zagruntowanie tej powierzchni.

Myślę, że zacznę od podkładu, ponieważ jest to pierwszy krok, który wykonujemy podczas naszego makijażu. Dla lepszego efektu zmatowienia polecam Wam również użycie bazy, o której wspominałam wcześniej <przeczytajtu> 
Nie ukrywam, że opakowania dość mocno przypominają mi produkty firmy Maybelline z serii Fit me. Nie przeszkadza mi to, ponieważ wiem, że opakowania bardzo często, jeżeli chodzi o kształty czy też kolorystykę mogą się powielać, ponieważ firmy wykorzystują z tego samego wzornika. Niemniej jednak było to moje pierwsze skojarzenie jak zobaczyłam te kosmetyki. Podkład z Maybelline bardzo lubię więc miałam duże nadzieje względem tego kosmetyku. 
Jeśli chodzi o podkład to ma on kremową, ale nie mocno gęstą. Krecie określiłabym jako średnie w kierunku mocnego, które możemy budować i wykończenie satynowo matowe, które bardzo mi się podoba. Skóra jest ładnie wyrównana, kolor jest pełny, mamy przygotowaną twarz do aplikacji kolejnych produktów. Jeżeli chodzi o zakrycie niedoskonałości to w moim przypadku wszystko to co powinno być zakryte (a nie mam wielu rzeczy do ukrycia) jest zakryte i skóra wygląda nieskazitelnie.
Podkład aplikuję gąbeczką dzięki czemu daje mi to naprawdę naturalny efekt. Skóra nie świeci się, jest delikatnie zmatowiona ale nie robi efektu maski co również jest dużym plusem.
Bardzo dobrym dopełnieniem tego produktu jest puder z tej samej serii. Jak widzicie dostajemy go w plastikowym, standardowo wyglądającym opakowaniu. Jest to puder prasowany. Ja nakładam go dużym puchatym pędzelkiem. Nic się nie osypuję ani nie kruszy. Jeśli chodzi o gamę kolorystyczną (obu kosmetyków) nie jest ona bardzo szeroka, ale myślę, że większość Polek znajdzie dla siebie odpowiedni odcień. Jeśli jednak mamy ciemniejszą karnację no to niestety tutaj może być problem.
Mi na szczęście udało znaleźć się swój odcień i jestem z niego zadowolona. Puder ładnie wygląda na twarzy, nie jest widoczny na buzi i nie osadza się na malutkich włoskach. Ładnie gruntuje podkład i dobrze trzyma się na twarzy. Pozostawia makijaż na swoim miejscu przez cały dzień i również niweluje efekt świecenia się, co dla mnie jest dużym plusem, zwłaszcza że mam cerę mieszaną, która przetłuszcza się głównie w strefie T. Święcenie jest zniwelowane a skóra wygląda ładnie i gładko przez cały dzień.
Twarz prezentuje się naprawdę bardzo fajnie. Podoba mi się efekt zmatowienia jaki dają oba produkty. Myślę, że połączenie ich zdecydowanie daje lepsze efekty. Podkład nie jest obciążający, nie zapycha porów, więc jest to naprawdę fajny duet zwłaszcza za taką cenę.
Oczywiście jeżeli macie cerę suchą to tutaj radziłabym dość ostrożnie aplikować te produkty lub też używać ich osobno no i oczywiście nie zapominajcie o dobrze nawilżające kremie pod ten produkt. Jest to bardziej seria przeznaczona dla osób z cerą mieszaną lub tłustą.
Dajcie koniecznie znać, jak podoba Wam się takie połączenie i jestem ciekawa czy częściej sięgacie po podkłady matujące czy może jednak bardziej stawiać na rozświetlenie?
BUZIAKI

Share:
Read More
, , , , , , ,

Recenzja! Revers Cosmetics HD Beauty Pro Contour Palette

Dzień dobry kochani!
Na początku tygodnia wspominałam Wam, że nareszcie wybieramy się na upragniony urlop. Powoli szykuję dla Was posty z przygotowaniem wszystkiego i o czym warto pamiętać i na pewno będzie post o kosmetyczce. Na wyjazdy staram się wybierać jak najbardziej praktyczne kosmetyki i zestawy, które wiem, że mi się przydadzą i będę ich używać.
Świetnym rozwiązaniem na wyjazd są paletki łączące w sobie kilka produktów i zastosowań, dlatego dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam paletkę do konturowania twarzy marki Revers Cosmetics HD Beauty Pro Contour Palette
Jest to paletka, w której znajdziemy 3 kosmetyki do makijażu twarzy – bronzer, rozświetlacz oraz róż.
Całość ma 12,5g i kosztuje ok 14,99 zł 
Producent zapewnia nas, że znajdziemy w niej rozświetlasz z efektem „glow blur” satynowy róż do policzków i aksamitnie matowy bronzer. Mają mieć lekką formułę, łatwo się blendować oraz nie tworzyć smug ani plam. 
Zacznę od tego, że takie paletki są świetne na wyjazdy. I możemy je wykorzystać nie tylko do wykonturowania buzi, ale także jako cienie do powiek – jeśli chcemy lub musimy na maxa zminimalizować kosmetyczkę na wyjazd.
Ja zdecydowałam się na odcień 02, który ma ciepłe tony, delikatnie szampański rozświetlacz i niezbyt intensywny róz. Brzmi jak połączenie w sam raz dla mnie. 
Paletka jest dobrze wykonana, ma mocne zapięcie i fajną pojemność. Konsystencja jest lekko pudrowa, ale nie osypuje się i nie zostawia pudrowej warstwy na twarzy. Jest to doskonałe połączenie zarówno na co dzień jak i na wieczorne wyjście, ponieważ krycie możemy budować. Zarówno intensywność bronzera jak i różu można stopniowo intensyfikować i dzięki temu bardzo dobrze podkreślić kości policzkowe. A po delikatnym zwlżeniu pędzelka rozświetlacz daje bardzo ładny blask, którym nie powstydzi się żadna dziewczyna podczas wieczornego wyjścia.
Ja tak jak Wam wspominałam uwielbiam takie paletki zwłaszcza na wyjazdy, ponieważ są bardzo wygodne. Prócz na twarz możemy używać ich jako cienie na powieki i jest to też zdecydowanie polecane połączenie, jeżeli chcemy wykonać tzw. No makeup makeup.
Wracając do samego produktu bardzo ładnie prezentuje się na buzi, nie robi plam, wygląda w ciągu dnia naturalnie. Nic się nie waży ani nie wyciera. Nie zapycha porów ani nie powoduje uczulenia więc dla mnie jest to duży plus.

Podsumowując paletka spisuje mi się naprawdę dobrze i zabieram ją ze sobą na wakacje. Przede wszystkim podoba mi się bronzer oraz rozświetlacz wpisują się idealnie w mój gust. Różu nie używam przesadnie, ale w bardzo niewielkich ilościach więc na pewno starczy mi na bardzo długi czas.
Dajcie koniecznie znać, jak podoba Wam się kolorystyka tej paletki i czy lubicie takie połączenia 3 w 1? Uważacie tak jak ja, że jest to wygodne rozwiązanie? Jestem bardzo ciekawa co myślicie na temat tego produktu
Buziaki

Share:
Read More