, , , , , , , , ,

Receznaj! Makeup Revolution Re-Loaded Velvet Rose

Dzień dobry kochani!

Witam Was w kolejnym pięknym dniu i w kolejnej recenzji paletki do makijażu. Dzisiaj przyjrzymy się troszeczkę bardziej paletce Makeuprevolution z serii Re-Loaded Palette. Mam aż trzy wersje kolorystyczne tej paletki, ale w dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić paletkę, po którą sięgam najczęściej i jest to wersja Velvet rose.
Przyznaje, że jej kolorystyka odpowiada mi w 100% i jak sami możecie zobaczyć jest ona wykonana w ciepłej tonacji różowo brązowo złotej. Jest to wręcz idealne połączenie kolorystyczne dla mnie na co dzień.
paltka jest przeze mnie mocno używana, więc znalazłam dla Was zdjęcie zaraz po zakupie :)
Pigmentacja cieni jest naprawdę bardzo dobra – Makeuprevolution jest firmą, która ma fajną formułę i dzięki temu cienie mają solidny pigment. Praca z tymi cieniami to sama przyjemność. Jest to już któraś z rzędu moja paletka z tej firmy i wszystkie na razie sprawiają mi ogromną frajdę podczas malowania.
a tak wygląda teraz :D w niektórych cieniach już blisko do denka
W paletce znajdziemy 15 dużych cieni o różnym wykończeniu od cieni matowych po cienie perłowe i jeden metaliczny.
Paletka daje nam dużo możliwości, jeżeli chodzi o wykonanie makijażu, ponieważ jesteśmy w stanie ją wykonać zarówno naturalny, bardzo neutralny makijaż dzienny. Jak i makijaż ciemny, wieczorowy i karnawałowy. Złoty cienie, jaki widzicie w górnym rzędzie paletki, jako drugi - jest cieniem metalicznym i daje on przepiękny błysk na powiece. Polecam Wam nakładać go palcem, bo wtedy zdecydowanie wydobędziecie z niego to, co najlepsze i najpiękniejsze.
Jeśli chodzi o pracę z tymi cieniami to nie mam im nic do zarzucenia. Są ładnie napigmntowane, kolor można budować i nie tworzą się plamy. Cienie matowe są trochę bardziej suche niż perłowe i metaliczne – te wypadają bardziej masełkowo. Ale nie wpływa to pigment. Dobrze się rozcierają i nie ma problemu z przechodzeniem kolorów.
Tak jak wspominałam Wam na początku to nie jedyna wersja kolorystyczna, wiec myślę, że z tej serii każdy znalazłby coś dla siebie. Z taką cenę jakość jest naprawdę imponującą. Opakowanie jest może proste i nie posiada lusterka, ale wykonane jest w dobrego jakościowo plastiku, używam jej codziennie i nic się z nim złego nie dzieje. Takie pudełka mają też swoje plusy, sięgając po nią od razu wiem jakie kolory znajdę w środku.
oczy wykonane tą paletką <3
Dajcie koniecznie znać jak Wam się podoba kolorystyka i makijaż, jaki wykonałam. Po więcej oczywiście zapraszam Was na mojego Instagrama.

BUZIAKI

Share:
Read More
, , , , , , ,

Piękne paznokcie z stylesnails.com / Beautiful nails with stylesnails.com

Dzień dobry kochani!
Dziś zapraszam Was na post dotyczący paznokci! Myślę, że każda kobieta czuje się lepiej i pewniej jak jej paznokcie się ładne, długie i zadbane. Jest to także element na który ludzie zwracają uwagę podczas witania się czy rozmowy.  Ja bardzo zwracam uwagę na to jak moje paznokcie wyglądają i lubię, jak są pomalowane. No właśnie i tu rodzi się pytanie: używacie zwykłych lakierów czy może żelowych, hybrydowych?

Ja mimo, iż czasem sięgnę po lakier zwykły to w większości przypadków wybieram hybrydy. I dzisiaj chciałbym przedstawić Wam stronę www.StyleNails.com Na której możecie znaleźć ogromny wybór lakierów, akcesoriów oraz urządzeń do robienia paznokci. 

Good morning beautiful friends!
Today I invite you to the nail post! I think every woman feels better and more confident when her nails are nice, long and tidy. It is also an element that people pay attention to when greeting or talking. I pay attention to how my nails look and I like how they are painted. And here the question arises: do you use traditional nail polish or maybe gel, hybrid?
Although I sometimes reach for regular nail polish, in most cases I choose hybrids. And today I would like to introduce you to the website www.StyleNails.com, where you can find a huge selection of varnishes, accessories and devices for making nails.
Bardzo dużym plusem jest to, że strona nie ogranicza się do jednej marki. Znajdziecie na niej wiele firm, rodzajów, gęstości i wykończenia. Jak możecie zobaczyć na zdjęciach niżej mamy tradycyjne, zwyczajne kolory, mocniejsze i bardziej intensywne jak również te z oryginalnym wykończeniem jak: brokat czy kocie oko. 
Ostatnio na moim Instagramie pokazywałam Wam jeden z lakierów marki Canni właśnie z efektem kociego oka i bardzo się Wam spodobał. Markę tą znajdziecie także w ich sklepie StyleNails, więc zachęcam do zapoznania się z dostępnymi kolorami.

A very big plus is that the site is not limited to one brand. You will find there many companies, types, densities and finishes. As you can see in the pictures below we have traditional, ordinary colors, stronger and more intense as well as those with an original finish such as: glitter or cat's eye.
Recently, on my Instagram I showed you one of the Canni varnishes with the effect of a cat eye and you liked it very much. You can also find this brand in their store StyleNails, so I encourage you to familiarize yourself with the available colors.
Dla osób mających cienkie paznokcie lub z problemami do zapuszczenia ich na długość polecam także żel. Ja chętnie po niego sięgam, aby wydłużyć paznokcie, ale także żeby były twarde i dłużej się trzymały. 
Na stronie macie dostępne wersje przeźroczyste, cieliste, lekko różowe i kolorowe. Dzięki nim nie tylko możecie zrobić stylowe paznokcie ale także kolorowe wzorki czy elementy 3D. Link znajdziecie tutaj.

For people with thin nails or with problems to grow them length I also recommend gel. I gladly reach for it to lengthen my nails, but also to make them hard and hold longer.
The website has transparent, flesh-colored, slightly pink and colorful versions. Thanks to them, you can not only make stylish nails, but also colorful patterns or 3D elements - Linked here.
Na stronie znajdziecie różne promocje i zestawy. Dajcie koniecznie znać, jaką formę zdobienia paznokci wy wybieracie. Używacie lakierów hybrydowych a może bardziej wolicie żelowe? Jestem bardzo ciekawa. Moja kolekcja lakierów jest już dość spora ale jakoś nie mogę się powstrzymać przez kupieniem nowych kolorów i wzorów – czy Wy też tak macie? 

On the site you will find various promotions and sets. Let me know what form of nail art you choose. Do you use hybrid varnishes or maybe you prefer gel? I am very curious. My collection of varnishes is already quite large, but somehow I can not resist buying new colors and designs - do you also have that?
 BUZIAKI / KISSES

Share:
Read More
, , , , , , , ,

Nowości z Revers Cosmetics - recenzja

Dzień dobry kochani!
Witam Was serdeczna w kolejnym pięknym listopadowym dniu, powoli zbliżamy się do wielkiego przedświątecznego odliczania. Ale zanim pojawi się blogmas to mam dla Was przygotowanych jeszcze kilka postów z nowościami.

Jeśli śledzicie mnie na Instagramie to wiecie, że ostatnio trafiła do mnie fajna przesyłka z Revers Cosmetics a w niej masa nowości. O części z nich mogliście już przeczytać w poprzednich wpisach <klik> a dziś zapraszam na ciąg dalszy. 
Hybrydy stają się coraz bardziej popularne, ale jednak jest dużo osób, które wolą sięgać po lakiery tradycyjne. Warto wtedy pamiętać o produktach przedłużających ich trwałość i wzmacniających nasze paznokcie. Marka Revers Proponuje nam do tego celu dwa produkty:
EASY TO GO 2w1 Mocne błyszczące paznokcie 
Jest to baza i top w jednym. Baza ma ułatwiać aplikację lakieru oraz zapobiegać powstawaniu przebarwieniom za to Top przedłuża trwałość lakieru i zapewnia żelowe wykończenie.
MAXI GEL EFFECT PLUMPING TOP COAT 
Top ten ma dawać efekt żelowych paznokci. utwardza płytkę, nadaje blasku i tworzy warstwę ochronną, dzięki czemu lakier nie ściera się, nie odpryskuje i nie traci połysku. Producent zapewnia, że trwałość jest wydłużona trzykrotnie.  
Jak widzicie buteleczki opakowań są takie same (prócz napisu nazwy) mają także takie same pędzelki. Konsystencja jest dość płynna, więc nie nabierajcie go za dużo na pędzelek, jeśli nie chcecie, żeby rozlał się po skórkach. Zapach także przy obu jest dość silny jak przy zwykłym lakierze.
Jeśli chodzi o produkt 2w1 jestem zadowolona i lubię go stosować jako bazę, ponieważ ładnie wyrównuje strukturę płytki oraz szybko wysycha. Dosłownie chwilę po aplikacji mogę nakładać zwykły lakier, nic się nie marze i dobrze trzyma.
Top coat Maxi Gel jest zdecydowanie faworytem, jeśli chodzi o trwałość lakieru. Chwilę trzeba mu dać, żeby wysechł, ale jak już zastygnie to naprawdę efekt jest bardzo dobry. Płytka jest wyrównana i ładnie się mieni. Jeśli szukacie dobrego topu w niskiej cenie to zdecydowanie polecam. 
Drugim produktem, jaki chcę Wam dziś przedstawić jest Kredka automatyczna do brwi EYE BROW ARTIST. Sporo tych produktów do brwi się u mnie przewija, ale takiej kredki jeszcze nie było. Z jedne strony mamy szczoteczkę do przeczesania brwi, co jest świetną opcją na co dzień i na wyjazdy, a z drugiej sam produkt. Mi trafił się odcień brązowy i na początku trochę obawiałam się, że będzie za ciemny. Na szczęście kredka okazała się być dość lekka w pigmentacji przy pierwszym użyciu. Możemy oczywiście budować jej koloryt i uważam też, że lepiej wygląda jak już chwilę jej poużywamy. Nie mniej jednak to, że nie ma full krycia jest dla mnie dobre, ponieważ możemy stworzyć naturalny efekt ładnie wypełnionych brwi, bez efekty przerysowania i przesycenia koloru. A to dla mnie plus. Jedyne co mogłabym powiedzieć, to kredka mogłaby być delikatnie bardziej miękka, ale to jest to co zaznaczyłam też wyżej, że po kilku użęciach ta wierzchnia warstwa trochę się wyrabia i jest znacznie łatwiejsza w aplikacji. 
I na koniec produkt, który już powinniście kojarzyć, bo pisałam Wam o nim jakiś czas temu. Perfumowana Mgiełka do ciała. Jak wiece uwielbiam mgiełki do ciała i bardzo chętnie po nie sięgam zwłaszcza latem. Revers w swojej ofercie ma kilka naprawdę super zapachów. Mi trafił się słodka nuta Truskawki i szampana.
NUTY GŁOWY: Pomarańcza, Jabłko, Winogrono
NUTY SERCA: Truskawki, Szampan
NUTY BAZY: Piżmo, Malina
Chyba nie muszę Wam pisać jak obłędnie ona pachnie? Jeszcze takie słodkie połączenie jest wręcz idealne dla mnie. Mgiełka ładnie się rozpryskuje, szybko wchłania i nie pozostawia tłustego osadu. Zapach ładnie się utrzymuje i tak jak wspominałam na lato jest genialna. Ja lubię je także używać na wieczorne wyjścia, w momencie, kiedy macie dużo ruchu, bo np. tańczycie nie musicie martwić się o nic bo zawsze będziecie pięknie pachnieć.
Dajcie koniecznie znać, co myślicie na temat przedstawionych przeze mnie kosmetyków. Może któryś już macie, używacie i lubicie? Jestem bardzo ciekawa czy używacie jeszcze lakierów do paznokci? Jeśli tak to serdecznie polecam zaopatrzyć się w Bazę oraz Top – te spisują się super. Napiszcie też czego używacie obecnie do brwi – może jest to kredka? Tymczasem dziękuję za uwagę i zapraszam do Obserwowania bloga! Masa ciekawych wpisów jeszcze przed nami.
BUZIAKI

Share:
Read More
, , , , ,

Recenzja! Żel do mycia twarzy Bioliq ze szczoteczką

Dzień dobry kochani!
Często dostaje od Was pytania, co robię, że moja skóra jest w takiej dobrej kondycji. Moja odpowiedź na to jest jedna Dobra Pielęgnacja Skóry. Moja pielęgnacja musi zawierać kilka kluczowych elementów i jednym z nich jest odpowiednie oczyszczenie skóry. Stosuję różnego rodzaju produkty i z jednym dzisiaj do Was przychodzę, ponieważ myślę, że Warto o nim opowiedzieć kilka słów.
Jest to żel myjący do twarzy z marki Bioliq ze wbudowaną szczoteczką. Kupicie go bez problemów w drogeriach typu Rossmann czy Super Pharm za cenę około 30 zł za 125 ml.
Na początek kilka słów od producenta:
To oczyszczający żel do mycia twarzy, który dzięki szczoteczce o delikatnym włosiu, sprawia, że codzienna aplikacja produktu jest prosta, łatwa i przyjemna, a skóra twarzy właściwie oczyszczona.
Głównym komponentem żelu jest olejek babassu, który sprawia, że produkt delikatnie obchodzi się z płaszczem lipidowym skóry, ale równocześnie potrafi dokładnie oczyścić skórę z łoju, potu czy też resztek makijażu. Z kolei dodatkowi olejku (Attalea speciosa) skóra po umyciu zawdzięcza nawilżenie. Żel nie posiada w sobie mydła, dlatego sprawdza się również w pielęgnacji skóry wrażliwej.
Miękka szczoteczka oczyszczająca doskonale oczyszcza pory skóry i peelinguje złuszczony naskórek, dzięki czemu cera jest czysta, wygładzona i ma wyrównany koloryt.
Najważniejszymi właściwościami produktu są:
Brak zawartości mydła.
Pozostawienie po umyciu czystej, gładkiej i zadbanej skóry.
Nie podrażnia skóry wrażliwej.
Łatwość w użyciu
Zacznę od tego, że sam pomysł połączeni żelu do mycia twarzy ze szczoteczką bardzo mi się podoba. Jest to szybkie, proste i wygodne no i nie musimy mieć dwóch rzeczy w szafce. Żel jest przeźroczysty i ma lekką formułę, która delikatnie się pieni. Głowica ze szczoteczką jest przekręcana i blokuje lub uwalnia wydostawanie się żelu z tubki, a osłonne wieczko pozwala zachować sterylność.
Szczoteczka jest sylikonowa, miękka i przyjemna w dotyku. Po umyciu skóra nie jest podrażniona. Ja moją szczoteczkę trzymam pod prysznicem i jest to dla mnie super opcja. Oczywiście warto pamiętać aby po umyciu twarzy (szyi i dekoltu, bo także na te partie go stosuję) dokładnie ją umyć i zabezpieczyć. 
Jedną rzeczą, do której mogłabym się przyczepić, to fakt, że żel dość ciężko się wyciska z tej tubki. No ale jak już znajdziemy na nią sposób to wszystko idzie sprawnie. Nie trzeba go dużo, żeby dobrze oczyścić twarz. Ja mam cerę mieszaną i spisuje się on bardzo dobrze. Nic mnie nie wysusza ani nie uczula, więc chętnie po niego sięgam i polecam.
Dajcie znać w komentarzy, czy widziałyście już może ten kosmetyka? Jeśli nie to gorąco zachęcam, aby sprawdzić go na własnej skórze.
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , , ,

Pure Home by W5 - naturalne sprzątanie z Lidl

Dzień dobry kochanie!
Jakiś czas temu pojawiła się w Lidlu nowa linia produktów myjących i czyszczących do domu zawierająca składniki pochodzenia naturalnego. Przyznaje, że chwili obecnej dość duży nacisk kładę na naturalne składniki więc jak zobaczyłam te produkty, to stwierdziłam, że bardzo chętnie wypróbuję je u siebie w domu i jeżeli będą się sprawdzały to zamienię swoje detergenty na te bardziej naturalne i przyjazne zarówno środowisku jaki i naszemu otoczeniu ogólnemu w domu.

Pure Home by W5 to produkty do czyszczenia domu, które zawierają nawet do 98 % składników pochodzenia naturalnego. Firma postawiła sobie wysoko poprzeczkę i nie tylko skład kosmetyków jest przyjazny naturze, ale także ich opakowania, ponieważ są wykonane surowców pochodzących z recyklingu. I tak samo po zużyciu te danego produktu powinniśmy wrzucić go do pojemnika, na plastik który także może być z powrotem wykorzystane w tym procesie.
Linie Pure Home by W5 składa się z sześciu produktów: płynu do mycia naczyń, płynu do czyszczenia łazienki, płynu do czyszczenia kuchni, płynu do czyszczenia podłóg, płynu do czyszczenia szyb i luster, a także płynu do WC. Nie zawierają parabenów, alergenów i sztucznych barwników, dlatego też są bezpieczne dla wszystkich domowników – nawet małych dzieci czy zwierząt.
Ja zaopatrzyłam się, póki co w dwa produkty, którymi są Płyn do Mycia Naczyń oraz Spray do Czyszczenia Łazienki o zapachu czarnej porzeczki.
Produkty te mają bardzo przyjemny i delikatny zapach. Cieszę się, że spray do mycia łazienki nie jest tak intensywnie chemiczny w zapachu. Zwykle takie środki są aż żrące w nos i to przeszkadza mi w standardowych detergentach.
Płyn do mycia naczyń ładnie się pieni, radzi sobie ze standardowymi zabrudzeniami i ładnie pachnie. Nie pozostawia smug ani żadnych lepiących się warstw na naczyniach, tak więc mogę go ocenić na plus. Jeśli chodzi o środek do mycia łazienki to działa on w porządku. Jest on raczej do usuwania powierzchownych zabrudzeń niż bardzo dużego brudu, dlatego warto stosować go regularnie, aby zachować dobrą czystość naszej łazienki. Świetnie radzi sobie z umyciem zlewu czy też przestrzeni pod prysznicem jestem z niego zadowolona. Łazienka jest czysta, oddtłuszczona i ładnie pachnąca.
Jestem bardzo ciekawa czy Wy w swoim domu używacie środków myjących z naturalnym składem czy bardziej stawiacie na te mocno chemiczne. Ja staram się żyć ostatnio trochę bardziej w zgodzie z naturą więc chętnie sięgam właśnie po tego typu produkty. Jestem ciekawa waszego zdania dajcie koniecznie znać
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , , , , , , , , ,

Ulubieńcy !


Witajcie kochani!
Bardzo dawno na moim blogu nie było wpisu z ulubieńcami. Sama nie wiem czemu tak długo się nie pojawił, ponieważ ostatnio testowałam masę wspaniałych produktów. Oczywiście o większości z nich możecie przeczytać bardziej obszerne recenzje na moim blogu. Ale dziś postanowiłam zabrać kilka z tych, które w szczególny sposób się wyróżniły.
Zacznę od kosmetyków makijażowych, ponieważ tutaj tych hitów nie ma tak dużo, ale znalazło się kilka naprawdę rewelacyjnych perełek o których muszę Wam wspomnieć.
Zapewne kojarzycie markę Lily Lolo z mojego bloga – dziś chciałabym wyróżnić dwa produkty, które w przeciągu ostatnich miesięcy totalnie zdominowały mój makijaż i codzienne przygotowanie się do wyjścia z domu
Zacznę od Finishing Powder, czyli mineralnego pudru wykończeniowego. Ja mam go w odcieniu Flawless Silk, który jest wersją satynową mającą rozświetlać i nadawać cielisty wygląd naszej skórze. Naturalna formuła pudrów z Lily Lolo pięknie utrwala nasz makijaż dając satynowe wykończenie, ale także redukuje zmarszczki i niedoskonałości twarzy.
I przyznaje, że na twarzy wygląda on bardzo dobrze. Skóra jest pięknie wyrównana, lekko zmatowiona, ale bez efektu maski a makijaż trzyma się na miejscu cały dzień.
Drugim produktem jest zestaw do konturowania twarzy Sculpt & Glow Contour Duo, który zamknięty jest w eleganckim i uroczo wyglądającym kompakcie zawierającym lusterko. W środku znajdziemy sporej pojemności bronzer jak również piękny rozświetlacz. Oba te produkty zaliczam do moich ulubieńców, ponieważ przepięknie wyglądają na twarzy. Bronzer ma bardzo dobry dla mojej ciepłej karnacji odcień, super podkreśla kości policzkowe i nie robi plam. Rozświetlacz jest szampański, naturalny i ładnie się mieni. Możemy nim zrobić naturalny, lekki glow albo dołożyć go kilka razy i mieć mocny efekt blasku.
Na zdjęciu możecie także zobaczyć pędzel super Kabuki, który wykonany jest z wysokiej jakości syntetycznego włosia. Używam go do aplikacji pudru na całą twarz, ponieważ jest niezwykle miękki i delikatny. Bardzo szybko i łatwo mogę rozprowadzić puder po całej twarzy w wystarczającej dla mnie ilości.
Tak jak na co dzień nie używam błyszczyków tak Fenty Glow od Fenty Beauty jest ostatnio moim absolutnie numerem jeden, który praktycznie codziennie ląduje na moich ustach. Nie dość, że pięknie wygląda, podkreśla i uwypukla kształt ust to jeszcze dodatku zawiera w sobie Masło Shea, które pięknie nawilża usta.
Na kolejnym zdjęciu możecie zobaczyć paletkę cieni z Makeup Revolution oraz maskarę Deborah, które ostatnio namiętnie używam do mojego codziennego makijażu. Paleta pochodzi z serii Reloaded jest ona w odcieniu Velvet Rose. Idealnie kolorystycznie jest skomponowana do moich dziennych makijaży. Oprócz czarnego cienia używam absolutnie każdy odcień i przy niektórych możecie zobaczyć już spore zużycie.
Maskara Deborah bardzo mi się spodobała, mimo iż ma tradycyjną i dość dużą szczotkę to bardzo dobrze radzi sobie z moimi długimi rzęsami. Ma intensywny czarny kolor, ładnie je rozdziela i rzęsy wyglądają naprawdę imponująco.
Jeśli chodzi o produkty pielęgnacyjne, to zacznę tutaj od włosów, myślę, że w moim przypadku nie mogło być inaczej i chciałabym Wam przedstawić dwie maski do włosów z Delia Cosmetics Cameleo.  Jedna z nich to Aloes i Kokos a druga Biotyna i Kolagen. O tych maskach wspominałam Wam niedawno na blogu i cóż więcej mogę powiedzieć oprócz tego, że genialnie pachną i świetnie działają i regenerują. Włosy są miękkie, łatwo się rozczesują i są zregenerowane oraz nawilżone.
Kolejny produkt to produkt marki Weleda - bogaty, intensywny krem nawilżający do skóry. To odżywczy krem o bogatej recepturze do pielęgnacji skóry suchej, który ma wspierać barierę ochronną naszej skóry. Posiada ekstrakty z fiołka, rumianku i nagietka lekarskiego. I powiem wam szczerze, że ja bardzo lubię sięgać po ten krem, zwłaszcza po bardziej intensywnych zabiegach pielęgnacyjnych, które wykonuje na twarz i na ciało. Jest on bardzo ładnie nawilżający, posiada składniki organiczne dzięki czemu jest łagodny dla naszej skóry, ale także bardzo dobrze działa.
Wiecie, że ostatnio w mojej pielęgnacji znajduje się dużo produktów ze składnikami pochodzenia naturalnego i kolejny jest idealnym przykładem na to, że kosmetyki ze składem naturalnym są po prostu genialne. Chciałbym mam dziś zaprezentować oczyszczającą emulsje z jarmużem firmy Noutrish London.  Jest to produkt, który bardzo polubiłam od pierwszego mycia twarzy. Zawiera w sobie kwas hialuronowy oraz prebiotyki, które dotleniają skórę poprzez dokładne usunięcie makijażu i zanieczyszczeń. Mają w sobie także jarmuż oraz czarną fasolę afrykańską, która oczyszcza z toksyn oraz chroni skórę przed niekorzystnym wpływem zanieczyszczeń z środowiska zewnętrznego. 
Kolejnym ulubieńcem i produktem, o którym już wspominałam wam nieraz jest serum z witaminą C z firmy Ava Laboratorium z serii Asta C +. Na temat tego produktu pojawiła się szersza recenzja więc w dużym skrócie, jest to genialne serum, które świetnie odżywia i które sprawia, że skóra jest świetlista, napięta i wygląda zdrowiej.
I to tyle jeżeli chodzi o moich ulubieńców ostatnich kilku miesięcy. Wybrałam produkty, które szczególnie zabłysnęły w tym czasie. Jestem bardzo ciekawa czy znacie z któryś z tych kosmetyków i co o nim sądzicie? Może któryś szczególnie Was zaciekawił i chciałybyście przeczytać o nim trochę więcej? Dajcie mi koniecznie znać na dole w komentarzach. Myślę, że seria ulubieńców powróci na mojego bloga, napiszcie, czy lubicie tego typu podsumowania kosmetyczne. 
Buziaki

Share:
Read More
, , , , , , , ,

Bi-es Blossom Meadow

Dzień dobry kochani!

Za oknem niestety szara i zimna jesień rozszalała nam się na dobre, dlatego na blogu postanowiłam trochę ożywić tą aurę. Bo przecież to, że na dworze jest szaro nie oznacza, że nie możemy sobie umilić dnia pięknym i radosnym zapachem. 
Już samo opakowanie wody toaletowej z Bi-es z serii Blossom Garden poprawia humor a sam zapach dodaje energii i witalności. Zawiera intensywnie skoncentrowane składniki, przypominające różnorodne aromaty kwitnącego ogrodu.

Zapach jest kwiatowy, świeży i soczysty. W szare dni lubię używać takie zapachy, bo one zdecydowanie poprawiają humor.
Nuty głowy: Czarna porzeczka, Galbanum
Nuty serca: Jaśmin, Tuberoza
Nuty podstawy: Drzewo sandałowe, Piżmo

Zachęcam Was także do zapoznania się z całą serią BlossomGarden, jeśli lubicie kwiatowe zapachy mniej lub bardziej słodkie to na pewno znajdziecie flakonik dla siebie.
BUZIAKI
Share:
Read More
, , , , , , , ,

Zadbaj o usta z Revers Cosmetics


Dzień dobry kochani!
Nasze usta zaraz po oczach są jednym z punktów na twarzy, które przyciągają od razu wzrok. Nic więc dziwnego, że w pielęgnacji twarzy usta także powinny mieć swój krok i produkty przeznaczone do ich pielęgnacji.
Jednym z podstawowych kroków pielęgnacji ust jest ich odpowiednie nawilżenie. I na nim na początku tego postu chciałabym się skupić, ponieważ marka Revers Cosmetics wypuściła super serię balsamów do ust, które mają nie tylko je regenerować, ale także nawilżać.
Gama zapachowa jest naprawdę szeroka i myślę, że każdy znajdzie tutaj swojego ulubieńca, jak również zapachy które są mu bliskie. Nie wiem jak Wy, ale ja balsamy do ust używam często i w zasadzie mam zawsze ze sobą: w torebce, w biurze w biurku i nawet w samochodzie. Nie ma nic gorszego niż uczucie spierzchniętych i suchych ust, dlatego warto mieć taką pomadkę ochronną zawsze ze sobą.
Producent opisuje te produkty jako intensywnie pielęgnujące balsamy do ust, wzbogacone w składniki aktywne. Mają one także Masło Shea, które silnie regeneruje i nawilża. A dla dodatkowej regeneracji znajdziemy w nich także witaminy A oraz E, które odpowiadają za opóźnienie procesów starzenia się skóry i jej ochronę przed wolnymi rodnikami. Pełne nawilżenie możemy osiągnąć dzięki zawartym w balsamach olejom min. Olej rycynowy czy olej z awokado. Balsamy mają w sobie naturalne filtry ochronne i mają zabezpieczać nasze usta przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi: mrozem, chłodem, słońcem i wiatrem. 
Balsamy mają standardowe plastikowe opakowania w pięknych kolorowych wzorach sugerujących się zapachem i składnikami jakie znajdziemy w środku o pojemności 4g. Jedna taka pomadka kosztuje 3,99 zł więc uważam, że jest to świetna cena. Nie muszę chyba Wam mówić, że pomadki te pachną po prostu genialnie i samej mi jest ciężko zdecydować która jest moim faworytem.
Konsystencja jest przyjemna i po aplikacji czujemy nawilżenie i że coś na tych ustach jest. Balsam ładnie się wchłania, nie lepi i pozostawia bardzo przyjemne uczucie komfortu noszenia. Chętnie po niego sięgam w ciągu dnia i czuje, że moje usta są dobrze wypielęgnowane. Są miękkie, ładnie pachną i pozbyłam się suchych skórek. Zdecydowanie mniej także pękają, zwłaszcza jak jest zimno.
Jak już nasze usta będą odpowiednio wypielęgnowane i nawilżone to warto dodatkowo je wyeksponować. Tutaj przydatna będzie pomadka! Na stronie Revers Cosmetics, znajdziecie ich spory wybór. O niektórych możecie już poczytać na moim blogu a dziś chciałabym przedstawić Wam kolejną wersję.
Pomadka do ust Satin Lips zamknięta w piękne, eleganckie czarne opakowanie o pojemności 4g i na stronie producenta kosztuje 11,99zł.
Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić 3 kolory na każdą okazję.
Pierwszy odcień jest to numer 19 Jest to ładny, neutralny odcień Nude, który uważam będzie pasował zdecydowanej większości osób.
Drugi to kolor 06 , którego oczywiście nie mogą tutaj zabraknąć, czyli piękna czerwień, którą ja osobiście bardzo lubię i bardzo podoba mi się on na moich ustach. 
I trzecia opcja jest to numer 05 który ma w sobie więcej tonów fioletu, dzięki czemu idealnie sprawdzi się na sezon jesienno zimowy lub do mocniejszych, wieczorowych makijaży. Na pewno nie jest to odcień, na który odważyłaby się każda dziewczyna, aczkolwiek myślę że warto taki kolor w swojej toaletce posiadać.
Pomadka ma bardzo przyjemną, kremową, ale zbitą konsystencję. Daje ładne, satynowe wykończenie na ustach. Nie jest ona zastygająca, więc musimy liczyć się z tym, że podczas jedzenia może zejść nam z ust. Nie mniej jednak jej kolor jest intensywny, jedno pociągnięcie daje pełne krycie i wygląda bardzo dobrze.
Dajcie koniecznie znać, który z kolorów podoba Wam się najbardziej i po jakie kolory Wy sięgacie na co dzień i na większe wyjścia. Jestem także ciekawa czy podobnie do mnie macie balsam do ust ze sobą zawsze i wszędzie i czy macie balsamy w różnych miejscach typu w pracy, w torebce, w samochodzie i tym podobne. Dajcie koniecznie znać w komentarzach co myślicie i jak podoba Wam się ta seria produktów, jestem bardzo ciekawa który zapach najbardziej Was zainteresował.
BUZIAKI
Share:
Read More