, , , , , , , , , , , ,

Pierwsze denko w 2020 - Makijaż

Witajcie kochani!
Cóż tu dużo wstępem mówiąc pierwsze makijażu we Denko w roku 2020!
Przyznaje, że powstało ono głównie dlatego, iż postanowiłam zrobić porządki w mojej toaletce i pożegnać się z kosmetykami, które już mi tam od długiego czasu zalegają i nie są używane - ale trzymałam je myślę, że ze względu na pewnego rodzaju sentyment. W ostatnim wpisie pojawiło się denko pielęgnacyjne, pierwszy w tym roku więc zapraszam do przeczytania jeżeli jeszcze nie widzieliście <klik> i oczywiście do poczytania recenzji, które są podlinkowane w każdym tym poście abyście byli na bieżąco z kosmetykami jakie się sprawdziły lub też nie sprawdziły i żebyście wiedzieli co warto kupić a czego się wystrzegać.
Zanim przejdę do przestawienia kosmetyków z porządków w toaletce lub tych które mi się po prostu nie sprawdziły to chcę Wam opowiedzieć o absolutnych HITACH, które sprawdziły się absolutnie od A do Z i które bardzo Wam polecam.
Ingrid nawilżająco wygładzająca baza pod makijaż – wrócę do nie z pewnością. Super sprawdzała się pod makijaż, ładnie nawilżała, utrzymywała makijaż, bez wysuszania i świecenia. 
Revlon Color Stay - podkład, do którego wrócę na 100%. Sprawia, że moja skóra wygląda pięknie jest wyrównana, nie świeci się i idealnie wyrównuje wszystkie niedoskonałości przez cały dzień.
Z kosmetyków, które także fajnie mi się sprawdziły nie mogę nie wspomnieć o trzech kosmetykach do ust, wśród których znalazły się dwa błyszczyki oraz płynna matowa pomadka.
Oba błyszczyki są w bardzo podobnym kolorze ten z Sephory zawiera w sobie złote drobinki za to ten z Inglota miał po prostu dawać wodnisty/taflowy blask. Zarówno jeden jak i drugi bardzo ładnie prezentuje się na ustach, pięknie je podkreśla a blask uwydatnia. Sephora przez drobinki jest trochę bardziej wysuszająca, ale nie drastycznie, więc nie przeszkadza to w codziennej aplikacji. Niestety mam je w swojej toaletce już tak długo, że ich zapach wskazuje na to aby się z nimi pożegnać.
Ostatnia buteleczka jest z Collection 2000 i ma w sobie płynną matową pomadkę, która swoją jakością bardzo mnie zaskoczyła – oczywiście na plus. Zużyłam ją praktycznie do ostatniej kropli. Ma piękny kolor i jest bardzo trwała.
W tym denku musiałam zawrzeć dwie gąbeczki do aplikacji podkładu. Jedna to mój absolutny ulubieniec, czyli różowe Jajeczko Beauty Blender, który niestety już zakończyła swój żywot i zaczęła mieć plamki, które niestety niczym nie mogłam domyć. Ale zaczął się sypać i podczas aplikacji kawałki gąbeczki zostawały na mojej twarzy więc postanowiłam się z nim rozstać. Na pewno kupię nowy.
Druga gąbeczka marki
 Kozi wygląda na nieużywaną, ale także miała intensywny okres w mojej toaletce. Ale tak jak na początku była całkiem fajna to później stała się twarda i ciężko mi się z nią pracowało. A, ze nie sięgam po nią i jest w mojej toaletce dość długo postanowiłam się z nią rozstać, ponieważ po prostu jej nie używam.
Pora na paletki cieni – tak dobrze widzicie. Postanowiłam pożegnać aż dwie. Z prostej przyczyny, miały one u mnie swoje 5 min a w chwili obecnej ich jakość nie jest dla mnie wystarczająca i zostały one zastąpione innymi paletkami, z którymi po porostu lepiej mi się pracuje.
Paletka Wibo Neutral – tutaj widzicie całkiem niezłe zużycie, sięgałam głównie po naturalne i matowe cienie. Fajnie się spisywała i poleciłabym ją dla osób zaczynających swoją przygodę z makijażem, ponieważ nie zrobicie sobie nią krzywdy. Dla mnie obecnie pigmentacja nie jest już zadowalająca i mam lepsze paletki, po które sięgam.
Revolution I heart makeup różowa czekoladka – tutaj widzicie mniejsze zużycia a to dlatego, że nie sięgałam po nią za często. Ma ładne kolory, pigmentację trochę lepszą, ale nadal szału nie robi – oddałam ją mojej kuzynce do zabawy.

Kosmetyki, które widzicie na zdjęciu niżej to totalna prehistoria w mojej toaletce, ponieważ są to jedne z pierwszych kosmetyków jakie kupiłam w ogóle zaczynając swoją przygodę z makijażem. Kupiłam je będąc w Wielkiej Brytanii i nawet nie wiem czy marka Works jeszcze istnieje.
W związku z tym, że róży do policzków ani sypkich pigmentów jakoś mocno nie używam te dwa jeszcze się w mojej toaletce ostały i czas się z nimi pożegnać, ponieważ na pewno nie będę ich więcej używać ze względu na ich wiek.
Na koniec małe porządki, w pętlach których mam baaaaaardzo dużo! Więc UWAGA postanowiłam pozbyć się „aż” trzech haha .. tak wiem wiem, szaleje.. :D jednak już na nie czas
Pędzelek do aplikacji podkładu z marki QVS wyrzucam, ponieważ jest słaby i nie da się nim niczego dobrze nałożyć. Włosie jest sztuczne, sztywne i robi tylko smugi.
Jeśli chodzi o pędzelki z Real Techniques to bardzo je lubię, ale niestety po wielu latach używania i co za tym idzie wielu maciach włosie obu zaczęło być sztywne i jakby zlepione ze sobą (nie wiem co się stało, czy to klej czy kosmetyk tak się wżarł) ale nie idzie tego naprawić. Mimo iż pędzelki wydają się być czyste ich włosie już nie nadaje się do użytku i bardzo nad tym ubolewam, bo ten płaski pędzelek języczkowy był jednym z moich ulubionych. Dodatkowo po tych latach dolna, gumowa część zaczęła się lepić. Wspominałam Wam o tym we wpisie, gdzie podsumowałam te pędzelki po kilku latach <klik>.

Moje porządki w kosmetykach kolorowych uważam za zakończone sukcesem. Jak widzicie znalazło się kilku ulubieńców, mamy także kosmetyki, które lubiłam kiedyś dzięki czemu przetrwały ze mną wiele lat, ale niestety już przez datę ważności od dawna ich nie używam więc czas najwyższy po prostu się z nimi pożegnać.
Jestem bardzo ciekawa czy znacie któryś z tych kosmetyków. Dajcie koniecznie taką informację w komentarzach. Jak często Wy robicie porządki w swoich kosmetykach?
BUZIAKI

Share:

9 komentarzy:

  1. ooo super, trudno coś zużyć gdy ma się sporo za dużo kosmetyków. ja dziś zrobiłam porządek swoich i pozbyłam się kilku szminek, tzn. oddam mamie lub siostrze bo są niemal nowe

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe denko. U mnie od zeszłego roku też zeszło dobry kawałek palety cieni :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też muszę co nieco wyrzucić, ja z kolei mam takie kosmetyki do pielęgnacji, które już długo mi zalegają a ich nie używam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie z kolorówki niczego się nie udało zdenkować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj mnie tez czeka przeglad malo uzywanych kosmetykow ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio robiłam porządki, nawet nie wiedziałam że aż tyle tego mam

    OdpowiedzUsuń
  7. te pomadki są super, uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Też używam Revlonu, ale kupiłam sobie za jasny odcień i trochę wyglądam jak trup ;)

    OdpowiedzUsuń

Masz swoje zdanie na ten temat? Pisz śmiało! Chętnie je poznam :)) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć jak najszybciej :)

Dziękuję za każdy komentarz :):*